Jubileuszowa kolekcja komiksów o Batmanie. Gotham City stało się miastem bezprawia i dekadencji. Dawni bohaterowie strzegący porządku zniknęli, a metropolią rządzą gangi. Starzejący się Bruce Wayne od dziesięciu lat nie wciela się w Batmana. Jednak gdy kontrolę nad miastem zamierza przejąć bezwzględny gang Mutantów, a komisarz Gordon musi odejść na emeryturę, Mroczny Rycerz wraca do gry, aby przywrócić ład w Gotham.
Batman – Powrót Morcznego Rycerza to dzieło, które zrewolucjonizowało sztukę komiksu. Scenarzysta Frank Miller oraz współscenarzysta i rysownik Klaus Janson pokazali czytelnikom nową twarz Batmana i zaproponowali sposób narracji niespotykany dotąd w przygodach superbohaterów.
Wydana z okazji 80-lecia Batmana seria BATMAN NOIR to kolekcja znanych opowieści o Mrocznym Rycerzu w nowej odsłonie – z oryginalną, czarno-białą grafiką w ołówku i tuszu.
08.2019
III
Czerń / Biel
Twarda
225x344 mm
208
140,00 zł
9788328141582
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Zmierzenie się z dziełem kultowym pokroju „Powrotu Mrocznego Rycerza”, napisanie na jego temat czegoś odkrywczego, stanowi trudne wyzwanie. Przecież o tym komiksie powiedziano już wszystko, głos w tej kwestii niejednokrotnie zabierały autorytety przez duże A. Czy więc na temat tej historii mogę napisać coś nowego? Nie sądzę, ale mimo wszystko podzielę się z Wami moimi wrażeniami z lektury.
Ten komiks 40 lat temu był dla branży odkrywczy. Frank Miller pokusił się o prosty trik, na który nikt wcześniej nie wpadł. Batman stał się u niego „seniorem”, zmęczonym życiem facetem koło 60., któremu doskwiera bagaż wspomnień z przeszłości. A jakby tego było mało, rzeczywistość dookoła budzi w nim dawne demony, nie pozwala spoglądać na świat obojętnie. Więc Batman po raz kolejny wraca do swoich starych zabawek i zaczyna od nowa porządkować ten chaos. Po swojemu, bez pardonu.
Dla mnie najważniejszym w komiksie Millera jest element związany z ukazaniem ówczesnej rzeczywistości poprzez nachalny i wszędobylski przekaz telewizyjny. Mając na uwadze, że komiks powstał w 1986 r., gdy telewizja stanowiła najmocniej oddziałujący środek masowego przekazu, którego siła opiniotwórcza była bezdyskusyjna, rozumiem co autor chciał nam przekazać. Zresztą patrząc na świat z dzisiejszej perspektywy nie jest wcale lepiej. Może instrumenty się zmieniły, ale mechanizmy funkcjonują nadal tak samo.
Oczywiście nie był bym sobą gdybym nie podkreślił, jak bardzo cenię wizję osobowości Batmana, którą konsekwentnie prezentuje Miller. Dla mnie to kwintesencja tej postaci, nic dodać, nic ująć.
Niestety szata graficzna to chyba jeden ze słabszych elementów tego albumu. Odnoszę wrażenie, że wydanie tego tytułu w ramach serii „Noir” na bardzo dużym formacie to nie był właściwy krok. Wcześniejsze, mniejsze, kolorowe wydanie, zdecydowanie lepiej do mnie przemawia i to właśnie przy nim zostanę.
Ten komiks trzeba bezdyskusyjnie poznać. A w dzisiejszych czasach tym bardziej, że świat niestety coraz mocniej upodabnia się do realiów ukazanych przez Millera. Smutna to konkluzja. Niestety.