Trzeci tom przygód X-Men z serii wydawniczej Marvel NOW! 2.0. Colossus sieje zniszczenie na całej Ziemi. Iceman i Nightcrawler starają się go zatrzymać, ale wszystko wskazuje na to, że jedynie Apocalypse jest w stanie to zrobić. W zamian domaga się jednak wypuszczenia go na wolność z więzienia w Przystani X. Czy X-Men zdecydują się na ten krok, mimo że może on zaważyć na przyszłości całego świata? Tymczasem Magik i Storm wyruszają na poszukiwanie Sapny – dziewczynka nie potrafiła zapanować nad swoimi mocami i przepadła bez wieści. Po drodze mutantki przemierzają światy, z których istnienia nie zdawały sobie sprawy. Czy uda im się uratować małą przyjaciółkę? A może ze zniknięciem Sapny wiąże się dużo poważniejsze niebezpieczeństwo?
Autorem scenariusza jest Jeff Lemire (Czarny Młot, Łasuch), a rysunki stworzył Victor Ibañez (Jean Grey).
2.10.2019
I
Kolor
Miękka ze skrzydełkami
167x255 mm
128
39,99 zł
9788328141957
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Extraordinary X-Men Tom 3: Upadek królestw to kolejna odsłona mutantów w ramach linii Marvel Now! 2.0 i dokładnie taka, jakiej można się po niej spodziewać. Bez wielkich rewolucji, ale z solidną porcją akcji superhero.
Tom składa się z dwóch splecionych ze sobą, krótkich historii. Z jednej strony śledzimy Storm i Magik, które ruszają tropem młodziutkiej mutantki Sapny. Dziewczyna ewidentnie ma do odegrania większą rolę w przyszłości świata X-Men, więc czuć desperację w tej akcji. Z drugiej strony mamy Icemana i Nightcrawlera próbujących powstrzymać Colossusa, który ma wyprany mózg i działa nie do końca z własnej woli.
Nie ma tu nic nadzwyczajnego ani fabularnych fajerwerków, które wywracają świat do góry nogami. Ale całość ładnie wpasowuje się w uniwersum X-Men i po prostu dostarcza chwili rozrywki.
Na plus zdecydowanie rysunki: dynamiczne, pełne energii, z dobrze oddaną mocą postaci. Walki mają tempo, kadry są żywe, a całość czyta się bardzo płynnie.
To prosta, szybka lektura, o której raczej szybko zapomnisz. Ale w trakcie czytania jest po prostu… ok. I czasem właśnie tyle wystarczy.
Komiks ten jak i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek