Podróż w głąb duszy ludzkiej, kiedy opowiada o niej Manu Larcenet, musi być gęsta, ciemna i porażająca.
38-letni Polza Mancini zostaje oskarżony o pobicie młodej kobiety. Kiedy ta leży w śpiączce w szpitalu, Polza odpowiada policjantom na kolejne pytania zapadając się coraz bardziej w mrocznej historii swej rodziny, dzieciństwa i młodości.
Historia zaczyna się mrocznie by strona po stronie stać się coraz ciemniejszą. A jednak opowiedziana w sposób tak hipnotyczny, że nie podobna się od niej oderwać. Autor wybranego w Polsce komiksem roku „Raportu Brodecka” prezentuje wstrząsającą historię oskarżanego kloszarda, alkoholika, krytyka kulinarnego, syna, brata, męża czyli Polzę Manciniego.
„Blast” uznawany za opus magnum Larceneta – nagradzany we Francji, Włoszech, wybierany komiksem roku przez niemiecki Der Tagesspiegel w Polsce zostanie wydany w unikatowej formule dwóch tomów łączących po dwa tomy z oryginalnego, francuskiego wydania.
09.2022
I
Czerń / Biel
Twarda
215x290 mm
232
219,00 zł
9788396483515
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Macie czasami ochotę potaplać się w brudzie? Wiecie, w takim prawdziwym brudzie: śmierdzącym, odpychającym. Takim, który ciężko zmyć, który zostaje z nami na dłużej. Jeżeli, podobnie jak ja, lubicie od czasu do czasu pocierpieć przy lekturze komiksu, zapraszam Was gorąco. Zapewniam, że miło nie będzie.
Główny bohater „Blasta” to Polza Mancini, mężczyzna w średnim wieku, który jest na samym wstępie oskarżony o pobicie kobiety. Polza to postać nad wyraz nieapetyczna, która, czym bardziej ją poznajemy, tym mocniej staje się odpychająca, ale też w pewien pokraczny sposób fascynująca.
Narracja tej opowieści toczy się głównie na dwóch płaszczyznach. Na jednej jesteśmy świadkami przesłuchań i pracy duetu policjantów, którzy zajmują się sprawą przestępstwa. Druga płaszczyzna to opowieść oskarżonego, jego zeznania, które bardzo szybko zmieniają się w historię życia, czy może raczej historię upadku. Choć w ustach Polzy to wszystko wcale tak źle nie wygląda. Tak naprawdę trudno na razie stwierdzić, czy ten komiks to studium życiowej porażki, czy może wolności ponad wszystko. Na pewno autor zadaje tu sporo niewygodnych pytań, na których odpowiedzi jeszcze nie udzielił. Pytanie tylko, czy odpowiedzi znajdę w drugim tomie, czy muszę sobie sam ich udzielić?
Graficzna strona tego komiksu, jak to u Larceneta, zachwyca. W większości czarno-białe grafiki budują mroczny klimat. Niekiedy pojedynczy kadr wart jest setek słów. I choć jest tu sporo materiału, który niesie ze sobą odpychający ładunek, to zachwyt wzbudza chyba właśnie ta bardzo umiejętna gra obrzydliwością. Nic tu nie jest nad wyraz przerysowane, autor nie szuka taniego poklasku. Pokazuje nam mrok w wielu odsłonach.
Na razie ciężko w tej historii doszukać się przejawów optymizmu. Szorujemy po dnie ludzkiej egzystencji i zastanawiamy się, czy można upaść jeszcze niżej. Ale może to wcale nie jest upadek, może Polza unosi się na wyżyny ludzkiej natury, uświadamiając naiwnemu czytelnikowi, co w życiu jest najważniejsze. Czekam z niecierpliwością na finał, może i mnie udzieli się w końcu BLAST, ten stan niezwykłej egzaltacji, dla którego warto się tutaj męczyć.