Pauline i Gaelle wracając do Erwana napotykają ocalałych z Wysp Brytyjskich, a tymczasem relacje Blanche i Erwana nie uległy poprawie. Misja dziewczynki dobiega końca i jaki los czeka dziecko obu światów, kiedy przestanie być potrzebne?
Kapłanki poszukując syna Macare spotykają Pauline i Gaelle, które uciekły do Małego Świata. Gaelle niezamierzenie zabiera chłopca na Ziemię. Przyjaciółki kontynuują swoją podróż przez zrujnowaną Francję i Gaelle musi opiekować się nie tylko małym dzieckiem z obcego świata, ale także umierającą Pauline….
Oto epickie i bardzo wyczekiwanie zakończenie Wielkiego Martwego, serii wyjątkowej w swoim rodzaju, która zręcznie miesza ze sobą fantastykę baśniową z fantastyką postapokaliptyczną. To opowieść równie tajemnicza, co ambitna, będąca odzwierciedleniem problematyki ekologicznej i społecznej naszych czasów, kapitalnie narysowana przez Vincenta Malliego.
02.2023
I
Kolor
Twarda
210x297 mm
144
109,90 zł
9788365597151
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Wielki Martwy: Księga Czwarta to zdecydowanie najmocniejsza odsłona całej serii. Jednak zamiast epickiego finału dostajemy coś bardziej stonowanego, ale też dojrzalszego. I szczerze mówiąc to działa na korzyść tej historii.
Największa siła tego tomu tkwi w fabule i cięższym, momentami wręcz przytłaczającym klimacie. To nadal komiks przygodowy z wyraźnymi elementami obyczajowymi i post-apo, ale tym razem akcenty rozłożone są inaczej, jest tu więcej emocji i konsekwencji wcześniejszych wydarzeń. Świat, w którym niemal wszystko zostało zniszczone przez katastrofy, stawia bohaterów pod ścianą. Wraz z dziećmi, zostają praktycznie bez środków do życia, co prowadzi do desperackiej decyzji: przeniesienia się do świata Małych, gdzie życie toczy się dalej.
Pomysł jest świetny, bo od razu niesie ze sobą poważne konsekwencje: czas płynący tam inaczej oznacza, że powrót może nastąpić po dziesiątkach, a nawet setkach lat. Pojawia się więc pytanie: czy będzie jeszcze do czego wracać? I czy samo ryzyko powrotu potem nie okaże się zbyt wielkie?
Fabuła bardzo sprawnie domyka wątki z poprzednich tomów i widać, że całość była dobrze przemyślana. Jedyny zgrzyt to zakończenie, dla mnie zbyt pozytywne i zbyt lekkie jak na to, co działo się wcześniej. Po takiej drodze oczekiwałem mocniejszego uderzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że finał ma w sobie sporo emocji i potrafi wzruszyć.
Od strony wizualnej to również najlepszy tom serii. Ilustracje są bardziej dopracowane, pełne detali, a jednocześnie nie tracą swojego charakterystycznego, przygodowego stylu.
Całościowo to bardzo udana seria, choć pierwszy tom wcale tego nie zapowiadał. Tym bardziej cieszy, jak dobrze wszystko się rozwinęło. W czwartej księdze dostajemy naprawdę solidne zamknięcie historii, może nie idealne, ale zdecydowanie warte poznania. Polecam.
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek