Średniowieczna Japonia, w której wciąż panują duchy natury. Jadowite wilki, wrogie bóstwa, samurajowie podążający drogą miecza…
Z tego przeklętego i skutego lodem krajobrazu wyłania się Raido, pozbawiony pamięci ronin. Prześladowany przez głosy w jego głowie, samotny samuraj trafia do Miasta, które rozmawia z niebem. W nim przypadkiem spotyka Meiki, młodą lalkarkę bunraku, która oddziałuje na niego w tajemniczy i potężny sposób. Raido jest zdeterminowany, by rozwikłać zagadkę łączącej ich niewidzialnej więzi, i wspólnie stawiają czoła siłom zła, kierowanym przez zabójczo piękną szogunai Ryin Fujiwarę.
Stworzona przez Saverio Tenutę LEGENDA O SZKARŁATNYCH OBŁOKACH to piękna, a zarazem tragiczna historia o utraconej i odzyskanej miłości. W komiksie tym feudalna Japonia przepełniona jest motywami fantasy, a także odniesieniami do mitologii, kultury i historii Kraju Kwitnącej Wiśni.
03.2022
I
Kolor
Twarda
240x320 mm
200
140,00 zł
9788367270007
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Legenda o Szkarłatnych Obłokach to dość trudny w odbiorze komiks fantasy, osadzony w średniowiecznej Japonii. I nie chodzi tutaj o samą historię, ale przede wszystkim o sposób, w jaki jest ona opowiedziana. Sporo wydarzeń trzeba analizować, a postępowanie bohaterów zdecydowanie nie jest oczywiste ani moralnie jednoznaczne.
Legendy, dawne bóstwa, jednoręki ronin, stracona miłość, a do tego ojcowska troska skażona chorym wręcz uwielbieniem piękna. Wątków jest tutaj masa i praktycznie każdy z nich czeka, żeby zatrzymać się przy nim na dłużej. Tutaj trzeba się naprawdę zatopić w lekturze, żeby wyłuskać całe jej piękno.
I właśnie z tym momentami miałem największy problem. Jeśli nie wpadniemy w odpowiedni rytm narracji, można się tutaj całkiem pogubić w natłoku wydarzeń, myśli i znaczeń. Sam kilka razy musiałem cofać się do wcześniejszych fragmentów, aby lepiej zrozumieć znaczenie przekazu.
Ale mimo wszystko podobało mi się. Odleciałem w ten trochę pokręcony, baśniowy świat i doceniam jego specyficzny klimat. Nie jestem jednak do końca przekonany do takiej formy opowiadania historii.
Za to wizualnie? Tutaj jest naprawdę pięknie. Skute lodem lasy, zasypane śniegiem wioski i przepiękne krajobrazy tworzą niesamowite tło dla brutalnych i krwawych wydarzeń. Ten kontrast działa świetnie. Jedyną rysą na tym diamencie są dla mnie twarze bohaterów, które momentami wyglądają dość średnio.
To dość specyficzne dzieło. Nie jest to komiks, który wchodzi od razu i bez problemu, ale zdecydowanie ma w sobie sporo wartości. Trzeba dać mu czas, zanurzyć się w jego świecie i trochę pogłówkować. Nie wszystko do mnie trafiło, ale zdecydowanie nie żałuję tej podróży.