Scenariusz
Rysunki
Konrad Ostawsen to latarnik, którego pasją jest malowanie obrazów. To również człowiek po przejściach, osamotniony, na skraju depresji. Z marazmu wyciąga go wiadomość o spadku po dawno zaginionym ojcu. Wraz z tym odkryciem przyjdzie mu poznać zupełnie inny świat i nowe wyzwania. Zamknięta społeczność, odległa wyspa skrywająca przedwieczne tajemnice, nieznane artefakty…
Czy syn zdoła unieść dziedzictwo swojego ojca?
Malarz to współczesna próba podejścia do klasycznej powieści grozy, z nutą przygody. To hołd złożony takim twórcom jak H.P. Lovecraft, W.H. Hodgson, G. Lucas.
Kategoria
Pochodzenie
Wydawca Polski
Data Wydania
06.2022
Wydanie
I
Druk
Kolor
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Format
180x260 mm
Liczba Stron
160
Cena Okładkowa
100.00 zł
EAN
9788395867750
| Rok | Nagroda | Kategoria | Wynik |
|---|---|---|---|
| 2022 | Nagrody MFKiG (Komiksus) | Najlepszy Polski Album | Nominacja |
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Michał Szczebak:
Idąc chronologicznie, MALARZ wbrew tytułowi nie traktuje wcale o blokadzie twórczej, ani nie jest kolejną reinterpretacją Modela Pickmana. Godlewski sięga w tej historii bowiem po znacznie bardziej topiczny motyw niechcianego, acz niezbywalnego mrocznego dziedzictwa ojców, nawiedzającego po latach pokolenie synów. Główny bohater, Konrad, dowiaduje się bowiem, że odziedziczył po ojcu niewielki magazyn na odludziu, którego dziwaczna zawartość wkrótce sprowadza na młodego mężczyznę tabuny niepojętej grozy. Jest w tym trochę Lovecrafta, ale znacznie więcej wymienionego z tył okładki Williama Hope'a Hodgsona oraz kina nowej przygody, przefiltrowanego przez 80sowe akcyjniaki, co daje o sobie znać szczególnie w ramach flashbacków opowiadających o wyczynach wspomnianego ojca.
Przez ten cały czas, mimo miszmaszu motywów i pomysłów, autorowi udaje się jednak zachować specyficzną atmosferę nadmorskiej prowincji, która przeszywa tą narrację od początku do końca. Paszczewo na szczęście nie jest po prostu kolejnym Innsmouth, a ryboludzi tu prawie w ogóle nie uświadczymy, co nie zmienia faktu, że doświadczymy tu poczucia odosobnienia i obcości, godne grozy spod znaku weird fiction. Dużo w tym względzie robi oprawa graficzna - miękkie linie i plamy cienia oraz minimalistyczne, stonowane kolory, które zdążyły już się stać wizytówką Godlewskiego, tu wybrzmiewają w pełnej krasie. Dzięki temu całość wypada nadzwyczajnie spójnie, jak na różnorodność podejmowanych motywów. Choć fabularnie finał trąci lekko myszką, przede wszystkim z racji na pędzące tempo oraz brak jakiejkolwiek satysfakcjonującej, emocjonalnej kulminacji, w ostatecznym rozrachunku dostałem to czego chciałem - angażujący horror z elementami przygody, rekonfigurujący znajome motywy, tak aby były one nadal atrakcyjne i nie wydawały się po prostu pustym zapożyczeniem z innych mediów.
(Pełen tekst: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=785324154256283&set=pb.100083361151617.-2207520000&type=3)