Kolekcja przybliży czytelnikowi początki największych Superbohaterów Marvela t.j. Spider-Mana, Iron Mana, Hulka, Thora czy pierwszej rodziny Marvela, Fantastycznej 4, których historie sięgają lat 60. minionego stulecia – okresu w historii zwanego srebrną erą komiksu amerykańskiego.
Każdy kolejny tom to podróż w czasie do chwil, gdy uwielbiani obecnie herosi dopiero zaczynali ukazywać się na kartach komiksowej historii i toczyli swoje pierwsze boje z ikonicznymi złoczyńcami. Dziś te historie stanowią czystą klasykę gatunku i pobudzają wyobraźnię współczesnych twórców komiksowych oraz są inspiracją dla kina superbohaterskiego!
Kolekcja MARVEL ORIGINS to komiksy w ekskluzywnym wydaniu zdobione złotymi elementami podkreślającymi unikatowość i wartość zawieranych treści, które w znacznej części po raz pierwszy zagoszczą na półkach polskich czytelników!
25.02.2025
I
Kolor
Twarda
173x262 mm
49,99 zł
9788328246799
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Recenzja: Daredevil vol. 1 #21–25 (1966–1967)
✍️ Scenariusz: Stan Lee
🎨 Rysunki: Gene Colan
Po przeczytaniu czwartego tomu o początkach Daredevila z kolekcji Marvel Origins postanowiłem od razu sięgnąć po kolejne przygody Rogatego Śmiałka! 😉
📖 Co tam się dzieje? (Bez spoilerów)
#21 – Kontynuacja starcia z OWL. Jak uratować sędziego Lewisa, skoro samemu jest się zamkniętym w klatce, a do tego zbliża się erupcja wulkanu? 🤷♂️
#22–23 – Zamaskowany Zbir i Gladiator tworzą androida posiadającego cechy trzech wybranych ludzi i wystawiają go na ring. W to bokserskie wydarzenie zostają wplątani Daredevil, Karen i Foggy. Cała sprawa wiąże się z działalnością przestępczej organizacji Maggia i zapewnia nam sporą wycieczkę…
#24 – Ka-Zar zdziczał? Wybryki „Marvelowskiego Tarzana” sprowadzają Daredevila. Czy Kevin zszedł na złą drogę? Matt próbuje pomóc koledze z Anglii!
#25 – Debiut Żaboskoczka i Mike'a Murdocka! Wyobraźnia niewidomego prawnika zaskakuje jego przyjaciół z kancelarii.
👍 Co najbardziej mi się podobało?
🎨 Rysunki
Po pierwszym zeszycie narysowanym przez Gene'a Colana miałem mieszane uczucia, ale po przeczytaniu kolejnych pięciu stwierdzam, że to była dobra decyzja, aby John Romita Sr. zajął się Spider-Manem, a Gene przejął przygody naszego diabełka.
Kadry stały się zdecydowanie mroczniejsze, a seria zyskała rysunki z dużą ilością cieniowania. Frank Giacoia, odpowiedzialny za tusz, znakomicie podkreślił ten klimat, wykorzystując ciemniejsze kolory i jaskrawą żółć.
Nie jest to jeszcze mrok, który znamy ze współczesnych opowieści o Daredevilu. Zresztą mówimy o zupełnie innych czasach, więc nie ma sensu porównywać tych stylów jeden do jednego. Mimo to, zaglądając do tych zeszytów, można dostrzec kierunek, w którym zaczęła rozwijać się wizualna strona przygód Rogatego Śmiałka. Twarze postaci wyglądają poważniej, a największą różnicę zauważyłem u Karen Page, która sprawia wrażenie dojrzalszej.
Na osobną pochwałę zasługują okładki tych pięciu zeszytów. Bardzo mi się podobają, a szczególnie ta z Ka-Zarem z numeru 24.
✍️ Scenariusz
Na szczęście Stan Lee odszedł z wątku "sądowego' w kontynuacji starcia z Owlem, to już czysto superbohaterskie wyzwanie. Dzięki temu druga część tej przygody wypada znacznie lepiej i bardzo dobrze domyka dwuczęściową historię. Podoba mi się również to, że kolejne przygody sprawiają wrażenie jednej, nieprzerwanej opowieści. Zeszyty #21–24 świetnie pokazują, jak Daredevil musi mierzyć się z kolejnymi problemami, praktycznie bez chwili wytchnienia. Daredevil nie zawsze działa zgodnie z prawem. Tak właśnie postrzegam tę postać – czego za dnia nie może zrobić Matt Murdock, to nocą załatwia Diabeł Stróż.
Ale co to ma wspólnego z komiksami z lat 60.? Otóż Daredevil ukradł samolot! 🫣
Nie wiem, czy Stan Lee naprawdę przemyślał ten pomysł, ale ta scena autentycznie się tutaj wydarza! No dobrze, ale gdyby europejska wycieczka i dynamiczne walki to było za mało, Spider-Man wysyła list do Matta, w którym wyjawia, że zna jego drugą tożsamość. Problem w tym, że korespondencję otwiera Karen Page…
Oj, nieładnie tak czytać cudze listy! 😂
Jak potoczyła się ta historia? Tego już Wam nie zdradzę – sprawdźcie sami! Ja jestem z niej zadowolony i zdecydowanie polecam tę porcję klasycznych przygód Daredevila. 😉
🤷♂️ Co dziś się zestarzało lub do mnie nie trafia?
Tym razem będzie tylko drobna uwaga. 🕵️
Kiedy Daredevil kradnie samolot, pada stwierdzenie, że ma szczęście, bo paliwa wystarczy na lot do Anglii. Sprytny Stan Lee szybko wyjaśnia, jak niewidomy Matt jest w stanie sterować samolotem. Ale zaraz, zaraz... skąd wie, ile zostało paliwa? 🤔 Tego wyjaśnienia już chyba zabrakło! 😂
⭐ RETRO RANKING
⭐⭐⭐⭐⭐ Daredevil #21
⭐⭐⭐⭐⭐ Daredevil #22
⭐⭐⭐⭐⭐ Daredevil #23
⭐⭐⭐⭐ Daredevil #24
⭐⭐⭐⭐ Daredevil #25