Akcja „Maestrii” rozgrywa się we współczesnym Paryżu, targanym napięciami społecznymi, nierównościami i politycznymi konfliktami. Jakby tego było mało, miastem wstrząsa seria makabrycznych zbrodni. Obok jednej z ofiar odnalezione zostają dokumenty żony wpływowego przedsiębiorcy. Mężczyzna sugeruje, że jego żona mogła mieć związek z radykalną grupą aktywistów.
Podobnie jak w słynnej serii „Blacksad”, bohaterami są tu antropomorficzne zwierzęta, jednak ich świat w niezwykle sugestywny sposób odbija ludzkie namiętności, ambicje i podziały. „Maestria” wyróżnia się również niezwykłą konstrukcją – ma dwie możliwe ścieżki lektury. Niezależnie od tego, z której strony zaczniemy, trafimy do centrum tej samej kryminalnej zagadki, choć widzianej z odmiennych perspektyw. Dzięki temu komiks Lozesa jest formalnie odważnym i angażującym thrillerem, w którym sposób opowiadania jest równie istotny jak sama intryga.
„Maestria” stała się we Francji jednym z najgłośniejszych komiksowych debiutów ostatnich lat. Aurélien Lozes pracował nad swoim komiksem przez blisko dziesięć lat, rysując wszystkie plansze długopisem, bez wykorzystania tuszu czy narzędzi cyfrowych. Miliony precyzyjnych kresek budują niezwykle bogate, pełne detali ilustracje, które zachwycają zarówno rozmachem architektonicznych panoram, jak i subtelnością mimiki bohaterów. To imponujący popis cierpliwości i warsztatu, dzięki któremu każda strona funkcjonuje jak samodzielne dzieło sztuki.
Francuscy krytycy zgodnie podkreślali nie tylko formalną odwagę albumu, ale także jego literacką dojrzałość i niezwykłą atmosferę. „Maestria” trafiła do finału prestiżowej nagrody BD Fnac France Inter, a Aurélien Lozes został okrzyknięty jednym z najciekawszych nowych autorów francuskiego komiksu. Recenzenci zwracali uwagę na harmonijne połączenie ambitnej narracji z wybitną warstwą graficzną, wskazując, że debiut Lozesa stanowi rzadki przykład dzieła równie imponującego pod względem artystycznym, jak i emocjonalnym.
25.08.2026
I
Czerń / Biel
Twarda z obwolutą
210x297 mm
170
99,90 zł
9788368331745
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Kryminał? Tylko jako wierzchnia warstwa okrycia.
W pierwszym kontakcie uwagę przyciąga konstrukcja książki. Komiks posiada dwie okładki i dwie drogi wejścia. Czytelnik może rozpocząć lekturę z jednej lub drugiej strony. Nie jest to jednak sztuczka mająca sprzedać album dzięki efektownemu pomysłowi marketingowemu. Lozes wykorzystuje fizyczną formę książki jako część narracji. Strony nie są wyłącznie nośnikiem opowieści, ale stają się narzędziem montażu, labiryntem znaczeń.
Niezwykle odważna rzecz, wręcz imponująca swoją śmiałością. Co więcej, "Maestria" przywraca wiarę w medium jako przestrzeń formalnego eksperymentu. Odbiję na chwilę w kierunku X muzy, dając jednocześnie wyraz swojemu entuzjazmowi właśnie dla twórców podejmujących ryzyko jednocześnie z premedytacją szukając punktów stycznych z innym dziełem. Wśród moich ulubionych filmów XXI wieku plasuje się "Synekdocha, Nowy Jork" Charliego Kaufmana. To dzieło pod wieloma względami niezwykłe, a zarazem takie, które dawało mi ogromną satysfakcję podczas prób przedzierania się przez jego strukturę. Rozumiem, że dla wielu odbiorców może być utworem dość eklektycznym, ale warto się z nim zmierzyć.
I wracamy do "Maestrii". Gdzie tu powiązania z filmem? Jest ich więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Oczywiście "Maestria" i "Synekdocha, Nowy Jork" operują zupełnie innymi środkami. Jeden jest antropomorficznym kryminałem osadzonym w Paryżu, drugi egzystencjalnym dramatem o teatrze, pamięci i umieraniu. Łączy je jednak pewien sposób myślenia o narracji.
U Kaufmana rzeczywistość nieustannie replikuje samą siebie. Przedstawienie zawiera przedstawienie, które zawiera kolejne przedstawienie. Człowiek gubi się we własnej reprezentacji świata. W Maestrii podobny mechanizm działa na poziomie konstrukcji komiksu. Dwie historie odbijają się w sobie, komentują nawzajem i stopniowo ujawniają, że nie można traktować ich jako całkowicie odrębnych narracji. Czytelnik porusza się po strukturze przypominającej pętlę, a nie prostą linię.
W "Synekdosze..." czas przestaje być stabilny. Lata przepływają niemal niezauważalnie. Historia nie rozwija się chronologicznie, lecz zagęszcza wokół wspomnień, obsesji i powrotów. W Maestrii podobny efekt osiągnięto poprzez nakładanie na siebie kolejnych warstw historycznych Paryża. Rewolucja, Komuna, rok 1968 i współczesność nie funkcjonują tam jako osobne rozdziały historii, lecz współistniejące poziomy tej samej przestrzeni. To bardzo kaufmanowska intuicja: przeszłość nie znika. Pozostaje obecna i nieustannie oddziałuje na teraźniejszość.
Mam autentyczny szacunek dla skali tego przedsięwzięcia. Mam nadzieję, że stronę narracyjną opisałem już wystarczająco, dlatego skupiając się na rysunku, mogę pozostać pod równie dużym wrażeniem. Niektóre kadry sprawiają wrażenie architektonicznych projektów, a Lozes niczego tu nie upraszcza. Budynki, ulice, każda przestrzeń zdradzają fascynację detalem. Sam pomysł antropomorfizacji bohaterów jest fascynujący, a odbiór fabuły staje się szczególnie interesujący, gdy docieramy do bardziej złożonych elementów intrygi.
To będzie prawdopodobnie jeden z ważniejszych komiksów na Twojej półce. Rysunek? Fantastyczny. Pomysł na śledztwo i prowadzenie fabuły? Bardzo niepokojący. Najważniejsze jednak w całej "Maestrii" pozostaje zatarcie granicy między opowieścią a sposobem jej odbioru. Wybitny album.