W albumie „Superman Action Comics. Supergwiazdy” topowi scenarzyści i rysownicy DC Comics stworzyli wyjątkowe historie, które rzucają nowe światło na postać Supermana – bliższego, bardziej ludzkiego i jednocześnie potężniejszego niż kiedykolwiek.
W otwierającej tom opowieści „Ja, Bizarro” (autorstwa Jasona Aarona z rysunkami Johna Timmsa) z odległej Ziemi-29 powraca Bizarro – tym razem włada magią i jest gotów zburzyć porządek Metropolis oraz wystawić na próbę samego Supermana. W „Wyzwaniu spoza gwiazd” Gail Simone i Eddy Barrows zabierają bohatera w kosmos, gdzie czeka go zagrożenie, którego nie da się pokonać siłą mięśni. Z kolei „Lois i Clark: zakochani. W pracy” autorstwa Rainbow Rowell i Ciana Tormeya to błyskotliwa historia o najsłynniejszej parze dziennikarzy Metropolis mierzących się z wyzwaniem, jakim okazuje się awans Lois na redaktorkę naczelną. W „Sile wyższej” John Ridley i Inaki Miranda opowiadają o upadku i odkupieniu, a także spisku i tajemniczej organizacji handlującej ludzkim DNA. Tom zamyka „Samotność” G. Willow Wilson i Gavina Guidry’ego – historia o starciu z cybernetycznym bytem Kilg%re i zmęczeniu, które dopada nawet herosa. Tom to kwintesencja opowieści o Supermanie, łączy bowiem widowiskową akcję, kosmiczne konflikty i osobiste dramaty.
Album zawiera materiały pierwotnie opublikowane w amerykańskich zeszytach „Action Comics” #1061–1063, #1067–1069 i #1082–1086.
11.03.2026
I
Kolor
Miękka ze skrzydełkami
167x255 mm
336
119,99 zł
9788328173378
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Jeśli miałbym opisać Superman Action Comics: Supergwiazdy jednym zdaniem, to powiedziałbym: solidna, ciepła i bardzo klasyczna lektura.
To naprawdę gruby tom: zbiór kilku historii z różnych etapów życia Supermana. I choć takie składanki często potrafią być chaotyczne, tutaj tego problemu praktycznie nie ma. Większość opowieści jest osadzona w bardziej współczesnych realiach, więc wszystko ładnie się zazębia i czyta się to jak spójną całość, a nie przypadkowy zestaw.
Największy plus? Ten trudny do uchwycenia ludzki duch Supermana. Jest tu tego dużo: empatii, troski i tej charakterystycznej dobroci, która sprawia, że to bohater trochę inny niż reszta. Jasne, szybko pojawiają się też widowiskowe starcia na epicką skalę, bo bez tego ani rusz, ale na szczęście nie przytłaczają.
Co ciekawe, mimo nowoczesnej oprawy wszystko jest mocno zakorzenione w klasyce. I to właśnie kupiło mnie najbardziej. Bez żadnego przygotowania wszedłem w ten tom i momentalnie się w nim rozgościłem. A że jest długi, to i można w nim posiedzieć trochę dłużej.
Nie ma tu może wielkich twistów ani fabularnych wywrotek. Ale właśnie dzięki temu czytało mi się to lepiej, w przeciwieństwie do wielu współczesnych tomów z głównej, często przekombinowanej serii.
Warto tylko zaznaczyć: jeśli ktoś nie przepada za kosmicznymi klimatami, może się lekko odbić, bo jest ich tu całkiem sporo.
Rysunki? Naprawdę świetne! Styl jest różnorodny, ale wszystko trzyma jeden wspólny ton. Jest dynamicznie, efektownie i z dużą dawką pozytywnej energii. Wizualnie to po prostu czysta przyjemność.
Komiks pozytywnie mnie zaskoczył. Może nie redefiniuje postaci, ale przypomina, dlaczego lubimy Supermana. I to w zupełności mi wystarczy.
Komiks ten jak i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek