Wszyscy, których kiedykolwiek poznał, już od wieków nie żyją. Izolacja i samotność towarzyszą mu w drodze przez opustoszałą krainę, która niczym lodowe lustro kolosalnych rozmiarów odzwierciedla od niechcenia owe emocje. A głuche echo upadłej cywilizacji wciąż niesie charakterystyczny dla ludzi wzorzec zachowań – nieustanny bój ze śmiercią. Część walczy klasycznie. Jednak są też tajne obszary, w których walkę wspiera sojusz technologii z mroczną magią. Jednym z nich jest miasto, pokiereszowane przez apokalipsę, trwające w parodii normalnego życia. To tam los sprowadza specjalistę od likwidacji szczurów. Tyle że gryzonie to najmniejszy problem tego miejsca…
„Deratyzator” to metodyczna, powolna rzeź SF w mrocznej oprawie. Bardzo swobodna adaptacja klasycznej legendy o szczurołapie w postapokaliptycznej odsłonie. Pod względem struktury jest to w zasadzie western, w którym samotny wędrowiec przybywa do miasta i naprawia tam to, co zepsute, używając w tym celu starej, dobrej i uzasadnionej przemocy.
Wędrowiec uzbrojony jest już nie w dwa rewolwery, ale w dwa karambity oraz w tysiącletnie doświadczenia w walce wręcz. Jednak ta długowieczność jest jednocześnie jego przekleństwem, mającym związek z tajemniczą postacią, która wszędzie za nim podąża, a być może wręcz kieruje jego krokami. Jak każdy prawdziwy szczurołap, ten również wystawia ludzkość na próbę, oferując jej niechcianą pomoc w walce z plagą szczurów, z tą różnicą, że nie używa w tym celu fletu.
Daniel Tejnický urodził się w Pradze za żelazną kurtyną. Rysuje od wczesnego dzieciństwa. Przez wiele lat pracował w dziedzinie ilustracji cyfrowej, gdzie rozwijał swój talent do kompetentnej ekspresji pod doskonałym mentoringiem Michala Suchánka. Ważnym punktem w jego karierze było stworzenie oficjalnego komiksu do gry Carmageddon: Max Damage, który narysował i częściowo napisał wraz z legendarnym Neilem „Nobby” Barndenem. To spełnione marzenie stało się motywacją do stworzenia Deratyzatora, komiksu, który chciał przedstawić światu od szesnastego roku życia i który wreszcie został opublikowany.
2.02.2026
I
Kolor
Twarda
210×297 mm
100
89,00 zł
9788366852136
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Deratyzator to klimatyczny miks postapo i cyberpunka. Po apokalipsie rzeczywistość nie oszczędza nikogo, wszędzie króluje bieda, przemoc i walka o przetrwanie. W takich okolicznościach poznajemy tytułowego Deratyzatora, starego wędrowca żyjącego na uboczu pustkowi.
Gdy na jego drodze staje samotny chłopiec, w zgorzkniałym starcu odzywają się dawno uśpione pokłady człowieczeństwa. Razem łapią stopa i dołączają do grupy najemników zmierzających do pobliskiego miasta, gdzie czeka robota przy tępieniu szczurów. Szybko okazuje się jednak, że Deratyzator nie jest zwykłym włóczęgą. To doświadczony wojownik skrywający niezwykłe moce, a samo miasto kryje mroczną i okrutną tajemnicę. Napędzany żądzą zemsty bohater rusza na krwawą krucjatę, po której zostają jedynie trupy i zgliszcza.
Trzeba przyznać, że klimat jest tutaj naprawdę mocny. To brudny, bezwzględny świat, w którym nie ma miejsca na optymizm. Wszystko jest szare, ponure i przesiąknięte beznadzieją. Nie brakuje też brutalności, rzeźnia bywa solidna. Sama historia nie odkrywa może niczego nowego i opiera się na dość prostych, dobrze znanych motywach, ale została opowiedziana na tyle sprawnie, że trudno się od niej oderwać. Wszystkie elementy są dobrze wyważone, dlatego całość zwyczajnie działa.
Na osobne wyróżnienie zasługują ilustracje. Gruba, ciężka kreska świetnie oddaje charakter tego świata, a odpowiednio dobrana kolorystyka jeszcze mocniej podkreśla jego przygnębiający klimat. Wizualnie komiks prezentuje się znakomicie i właśnie to jest jednym z jego największych atutów.
Deratyzator to bardzo udany komiks, który pokazuje ogromny potencjał tego uniwersum. Historia broni się sama, ale świat przedstawiony aż prosi się o dalszą rozbudowę. Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, ale mam wrażenie, że autor dopiero zarysował możliwości tego uniwersum. Chętnie zobaczę, co jeszcze ma do pokazania.
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek