Gotham przez rok funkcjonowało jako ziemia niczyja, miasto całkowicie odizolowane od reszty kraju. W końcu decyzję o separacji uznano za bezprawną, a zrujnowana metropolia zaczęła się podnosić z ruin. Dawni mieszkańcy wracają, a prawo, na ile to możliwe w takim mieście, znów zaczyna obowiązywać. Przestępczość wciąż jednak kwitnie, a gangi nadal prowadzą wojny między sobą. Rosną napięcia pomiędzy ludźmi, którzy zostali w ruinach Gotham, a tymi, którzy teraz wracają do swoich domów.
Stawka jest wysoka, a Batman i policja mają ręce pełne roboty. Delikatna równowaga zostaje zachwiana, gdy Ra’s al-Ghul i jego wspólniczka Whisper A’Daire zaczynają podsycać wojny gangów o tajemnicze serum, które ma obdarzyć życiem wiecznym każdego, kto je wypije…
Jednym z najważniejszych sojuszników Batmana w staraniach o zachowanie porządku na ulicach Gotham jest James Gordon. Ich wieloletni sojusz niejednokrotnie był wystawiony na próbę. Przez lata wspólnej pracy każdy z nich musiał pokonać nieufność wobec partnera i stawiać czoło własnym tragediom.
Scenarzyści Greg Rucka („Wonder Woman”, „Batwoman”), Ed Brubaker („Captain America”) i Chuck Dixon („Nightwing”) oraz rysownicy Shawn Martinbrough („Thief of Thieves”), Steve Mitchell („The Invincible Iron Man”), a także Paul Pope, Brent Anderson, Dick Giordano sprowadzają Batmana i jego miasto znad krawędzi zagłady w bezpośredniej kontynuacji bestsellerowej sagi „Batman: Ziemia niczyja”.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „Detective Comics” #742–753 oraz „Batman: Turning Points” #1–5.
17.06.2026
I
Kolor
Twarda
170x260 mm
464
199,99 zł
9788328173491
Nowe Gotham czyli zdarzenia po Ziemi Niczyjej, zdarzenia różne, detektywistyczne i więcej tu Gordona niż samego Gacka, co to po dachach skakawszy, gadżetami swymi się wspomagawszy, przestępców i złych bandziorów chwytawszy.
Album ten to dość gruby, omnibusiasty zbiór opowieści mniej więcej settingiem i ulokowaniem w czasie złączonych.
Jedne są spoko, inne przeciwnie, są też świetne i są też średnie. Ale jedno powiedzieć trzeba: ten komiks to taki lekki, rozrywkowy przyjemniaczek, idealny na poczytanie po ciężkim dniu pracy, będąc zmęczonym, kiedy mózg nie ma siły rozkminiać Jodorowskiego czy innego Morrisona.
Przyjemnie, konkretnie i zwiewnie bym powiedział, czyta się coraz to kolejne rozdziały. Gdyby tylko nie takie wizualia to byłbym kupiony w 100 procentach.
Gdyż rysunki niekiedy są aż nazbyt kreskówkowe, nie podobają mi się, ale mają swój plus - całkowicie przestałem je "widzieć" skupiając się na dialogach. Niektóre zaś są bardzo ładne pod okiem, bo mamy tutaj zbiorowisko rysowników.
Smaczkiem i perełką jest rozdział, w którym czytamy komiks autorstwa samego Two-Face'a. Nie dość że świetnie to napisane, pastiżowe, zabawne i przaśne to jeszcze rysunkowo sztos zupełny. Chciałbym tak rysowanego komiksu więcej. Oczywiście Gacek jest tu ukazany jako bubek zupełny.
Finalnie - można, bo większych minusów tu nie widzę. Zwiewne, przyjemne, lekkie w odbiorze, idealne aby sobie po prostu pyknąć komiks wieczorkiem, dla relaksu. Drugi tom z przyjemnością chwycę.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Czytaliście Gotham Central? Jeśli tak, to w Batman: Nowe Gotham Tom 1 poczujecie się jak w domu. To rewelacyjnie napisana, detektywistyczna, przyziemna i momentami naprawdę surowa opowieść o Gotham, które próbuje podnieść się z kolan po wydarzeniach z Ziemi Niczyjej. Spokojnie, nawet jeśli nie znacie tamtej opasłej serii, bez problemu odnajdziecie się tutaj.
To zbiór kilku historii, w których głównym bohaterem częściej wydaje się Jim Gordon niż sam Bruce Wayne. Oczywiście Batmana tutaj nie brakuje, a całość sprawia wrażenie swoistego hołdu dla jego bardziej klasycznego, ulicznego oblicza. I właśnie ten klimat kompletnie mnie kupił.
Z każdej strony czuć chłód i brutalność ulic Gotham. Wojny gangów, nowy podział stref wpływów, odradzająca się korupcja, napięcia między powracającymi uchodźcami a mieszkańcami, którzy przetrwali najgorszy okres miasta, wszystko to tworzy niezwykle wiarygodne tło. Pośrodku tego chaosu stoi melancholijny Jim Gordon, rozwiązujący kolejne sprawy, a u jego boku wiernie trwa Batman, pomagając ogarnąć cały ten syf, jaki pozostał po katastrofie.
Powiem wprost: takiego Batmana chcę czytać!
Jasne, przy tak grubym tomie nie wszystkie historie trzymają równie wysoki poziom. Trafiają się słabsze epizody, a kilka z nich chronologicznie mi nie pasowało. To jednak naprawdę drobiazg w obliczu tego, jak świetnie wypada całość.
No i te ilustracje… Każdą stronę wręcz chłonąłem. Ograniczona paleta kolorów, fenomenalna gra światłem i cieniem oraz wszechobecny klimat noir sprawiają, że od komiksu trudno się oderwać. Dokładnie takie wizualia lubię najbardziej.
Jestem zachwycony i już nie mogę się doczekać, aż dorwę kolejny tom! Polecam mocno!
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek