Komiks dodawany w gratisie wyłącznie do prenumeraty.
Szkolny kujon Peter Parker, podobnie jak wszyscy inni uczniowie ogólniaka, marzy o byciu sławnym. Lecz gdy zostaje ugryziony przez radioaktywnego pająka i zyskuje zdumiewające pajęcze moce, dociera do niego, że tego typu popularność to miecz obosieczny. A kiedy złodziej, którego lekkomyślnie puszcza wolno, morduje jego ukochanego wujka Bena, dostaje kolejną, bardziej bolesną lekcję: z wielką mocą wiąże się często wielka odpowiedzialność!
Oto Matt Murdock – za dnia jest jednym z najlepszych nowojorskich adwokatów, ale nocą staje się nieposkromionym pogromcą zbrodni znanym jako Daredevil! Poznaj mroczne sekrety, jakie towarzyszyły mu podczas pierwszych starć, kiedy to człowiek bez wzroku stał się człowiekiem bez strachu – jednym z najznakomitszych herosów w historii komiksów. Na łamach tego tomu Daredevil po raz pierwszy stawia czoła takim łotrom jak Owl, Purple Man i Pan Strach, ale nie są to starcia, jakie zapamiętaliście z innych komiksów!
Album zawiera powieści graficzne:
- Spider-Man Season One
- Daredevil Season One
3.03.2026
I
Kolor
Twarda
170x260 mm
248
Publikacja bezpłatna
9788328261082
Wpis współtworzył/a:
😈 RECENZJA: „Daredevil: Sezon Pierwszy” — biały kruk z prenumeraty Marvel Must-Have? 🤔
Przeczytałem komiks, który otrzymałem w ramach prenumeraty Marvel Must-Have od wydawnictwa Kolekcja Hachette. Ta opowieść graficzna z 2012 roku to prawdziwy unikat na polskim rynku — nie ukazała się w żadnym innym wydaniu albumowym ani w klasycznej dystrybucji księgarskiej. Można ją zdobyć jedynie z drugiej ręki, od prenumeratorów.
Za komiks odpowiadają Antony Johnston (scenariusz) oraz Wellington Alves (rysunki).
Jak zawsze — recenzja jest w 100% bez spoilerów! 👇
📖 O co tutaj chodzi?
Komiks powstał z myślą o nowych czytelnikach i w nowoczesny sposób odświeża klasyczne początki Daredevila. Znajdziemy tutaj wydarzenia inspirowane pierwszymi zeszytami Daredevil #1–6, ale uwaga — nie są one główną historią tego albumu.
Najważniejszym wątkiem jest zupełnie nowa sprawa księdza Mullena. Twierdzi on, że umowa najmu jego parafii obowiązuje jeszcze przez 20 lat, podczas gdy dział nieruchomości uważa, że wkrótce wygasa. Matt Murdock postanawia zająć się sprawą, a wraz z jej rozwojem zaczynają wychodzić na jaw tajemnice...
🎨 Oprawa graficzna
Podobnie jak w Spider-Man: Sezon Pierwszy, scenariusz i ilustracje są współczesnym hołdem dla klasyki. Niektóre kultowe kadry z oryginalnych historii z lat 1964–1965 zostały tutaj odtworzone niemal identycznie, ale w nowoczesnym stylu.
Wellington Alves zadbał również o ważny szczegół — Daredevil przez większość historii nosi swój żółto-czarny kostium, znany z pierwszych zeszytów. Pod koniec otrzymujemy natomiast strój wprowadzony w #7 przez Wally'ego Wooda.
Rysunki są bardzo wyraźne, ale jednocześnie świetnie cieniowane. Dzięki temu komiks ma mroczniejszy klimat, z którym kojarzę Daredevila. Co ciekawe, stary kostium dzięki cieniowaniu i nieco „brudniejszej” kolorystyce wygląda tutaj moim zdaniem nawet lepiej niż w oryginale.
✍️ Scenariusz
Historie z pierwszych sześciu zeszytów zostały mocno skrócone. Część wydarzeń zmieniono i uproszczono, ale Antony Johnston zachował ich kolejność oraz najważniejsze elementy — od śmierci Walecznego Jacka, przez pojedynki ze złoczyńcami, aż po relacje Matta, Karen i Foggy'ego.
Początkowo nie podobała mi się dynamika tych fragmentów. Miałem wrażenie, że wszystko zostało zbyt mocno uproszczone. Jednak kiedy zaczęła rozwijać się sprawa księdza Mullena, scenariusz porwał mnie na całego.
Nowy wątek okazał się bardzo ciekawą, tajemniczą i wciągającą historią, w której równie ważną rolę odgrywa Matt Murdock, jak i jego druga tożsamość.
Najbardziej podobało mi się jednak to, że podczas rozwiązywania tej nowej sprawy jednocześnie poznajemy klasyczne początki Daredevila. Dzięki temu album nie jest przeznaczony wyłącznie dla nowych czytelników. Fani klasyki również dostają coś nowego.
Co więcej, nowa historia bardzo dobrze pokazuje fundamenty tej postaci — wątki religijne, polityczne, gangsterskie i rodzinne.
🤷♂️ Minusy
Można oczywiście narzekać na to, że historie z oryginalnych zeszytów zostały zbyt mocno skrócone i uproszczone. Jednak dzięki bardzo dobremu nowemu wątkowi całość świetnie się ze sobą łączy.
Jeśli chodzi o grafikę, znalazłem jedną stronę, na której Matt Murdock i Foggy Nelson wyglądają dość dziwnie — szczególnie przez nietypowe kolory oczu, miny i wyraz twarzy. Na tle całego albumu są to jednak drobiazgi, na które bez problemu mogłem przymknąć oko.
🤔 Czy ten komiks to Must-Have?
Zdecydowanie TAK! 🔥
⭐ Moja ocena: 9/10
To komiks zarówno dla osób, które znają początki Daredevila, jak i dla tych, którzy dopiero chcą poznać tę postać. Jedni dostają współczesne odświeżenie klasyki i zupełnie nową historię, a drudzy świetny punkt wejścia do świata Rogatego Śmiałka.
Dodatkowo mroczniejsza oprawa graficzna sprawia, że komiks przypadnie do gustu również starszym czytelnikom, ale jednocześnie nie jest na tyle brutalną, aby nie mógł sięgnąć po niego nastolatek.
Bardzo polecam! 😈
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

🕷️🕸️ RECENZJA: „Spider-Man: Sezon Pierwszy”
Standardowo bez spoilerów! 👇
O co tutaj chodzi? Komiks powstał z myślą o nowych czytelnikach i w nowoczesny sposób odświeża klasyczną genezę Petera Parkera. Fabuła opiera się bezpośrednio na legendarnych zeszytach Amazing Fantasy #15 oraz pierwszej połowie Amazing Spider-Man #2 (starcia z Sępem).
Co mi się podobało, a co nie?
✅ Współczesny hołd dla klasyki: Wielkim plusem jest to, że wiele kultowych kadrów z oryginału z lat 60. narysowano tutaj niemal identycznie, tyle że we współczesnym stylu. Twórcy rozwinęli też sporo wątków, więc nie jest to kopia 1 do 1.
✅ Świetna nowa postać: Bardzo polubiłem wprowadzenie dziennikarki Katy Kiernan. Przyciąga swoją obecnością od samego początku! Dodatkowo niektóre wyobrażenia Petera trochę mnie rozśmieszyły. 😅
✅ Oprawa graficzna: Wizualnie to bardzo jasna, żywa i przyjazna dla oka historia – idealna dla młodszych czytelników. Podobnie jak w tomie o Milesie Moralesie, mamy tu wyraźne kreski bez mocnego cieniowania.
❌ Minusy w scenariuszu: Momentami czuć potężne skróty. W scenie, gdy Spider-Man zostaje wrzucony do wieży wodnej, Parker zaczyna się topić, a na następnej stronie... po prostu wraca mokry do domu. Wygląda to tak, jakby urwano ważną scenę! 🤷♂️🤔
❌ Wpadki rysunkowe: Moje oko jest wnikliwe, więc muszę wypunktować rysownika. Na jednym kadrze wujek Ben ma tak powyginane palce, jakby sam strzelał pajęczyną (nikt tak nie trzyma dłoni! 🤟). Dodatkowo w pokoju Petera co scenę zmieniają się obrazy na ścianach, a nagłe pojawienie się Alberta Einsteina to lekka przesada.
❌ Wciskanie Milesa na siłę: Rozumiem lokowanie logotypów Starka czy Fantastycznej Czwórki, ale umieszczanie w genezie Petera z 1962 roku małego chłopca podobnego do Milesa Moralesa, z wielkim napisem „Morales” na kurtce, to gruba przesada. 🤦 Te postacie dzieli w komiksach zbyt dużo czasu!
🤔 Czy ten komiks to Must-Have? Zdecydowanie NIE. Można przeczytać z czystej ciekawości, ale ta opowieść nie wnosi zupełnie nic nowego. Jeśli znacie oryginalne historie z lat 1962–1963, to nie tracicie absolutnie nic. Dla mnie największą frajdą było po prostu bezpośrednie porównywanie kadrów z oryginałem.
⭐ Moja ocena: 6/10 (Przyjemny, ale niedopracowany - średniak)
P.S. Policzyłem strony i komiks ma ich u nas 101, podczas gdy oryginalne amerykańskie wydanie ma w spisie 136 stron. Sprawdziłem to – w USA dorzucili zeszyt bonusowy jako dodatek, więc historia jest kompletna, a urwany wątek z wieżą wodną to po prostu wina scenarzysty! 🫣