Scenariusz
Rysunki
W Stambule latem 1938 roku, w przededniu II wojny światowej, przeszłość ponownie dopada Maxa Fridmana. Przypadkowo spotyka olśniewającą, ale i skrywającą tajemnicę kobietę. Max szybko zdaje sobie sprawę, że nie jest bezpieczny w grze pomiędzy sowieckim i francuskim wywiadem. Obie służby próbują odszukać zbiegłego inżyniera. Ale sprawa okazuje się bardziej skomplikowana, niż się spodziewał.
Giardino z pasją łączy czarny kryminał z historią szpiegowską. Komiks wyróżnia się jednak nie tylko szkatułkowym scenariuszem, ale również pełną detali i wyrazistą kreską.
Seria
Pochodzenie
Wydawca Polski
Wydawca Oryginalny
Data Wydania
28.05.2026
Wydanie
I
Druk
Kolor
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Format
215x290 mm
Liczba Stron
64
Cena Okładkowa
48,00 zł
EAN
9788397754478
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Drugi tom opowieści o francuskim szpiegu Maxie Fridmanie jest materiałem do cna przesiąkniętym charakterem, na którym swoją siłę opierał tom otwierający serię. Znajdziemy tu wszystkie elementy układanki, które tak dobrze pasowały do siebie podczas „Węgierskiej rapsodii”. Fani pierwszego tomu poczują się jak ryby w wodzie i w niespieszny tempie będą kontemplować zawiłości szpiegowskiej intrygi, z którymi ponownie będzie musiał się mierzyć główny bohater.
Tym razem trafiamy do Turcji, konkretnie do Stambułu. Nadal mamy rok 1938. Szpiegowskie służby toczą nieustanną walkę. Trudno już wskazać kto jest sojusznikiem, a kto wrogiem. Nie wie tego Max, nie wie tego też czytelnik. I taka zabawa bardzo mi odpowiada. Możemy się domyślać, możemy szukać tropów, próbować przejrzeć podwójnych agentów. A wszystko tylko po to, żeby zrozumieć wreszcie, że w wielkiej machinie jaką są służby wywiadowcze, człowiek znaczy zazwyczaj znacznie mniej niż byśmy tego oczekiwali. To kolejny z tych momentów, kiedy dowiadujemy się o sprawach w gruncie rzeczy oczywistych, ale za każdym razem gdy się nam o tym przypomina, to trudno na tę prawdę objawioną nie zareagować. Doceniam ten pesymistyczny wydźwięk historii opowiadanych przez Giardino. Autor z pełną premedytacją dał sobie spokój z atrakcyjnymi „wodotryskami”, nie poszedł w stronę „XIII”, czy James`a Bonda i chwała mu za to. Choć natrętnie towarzyszyło mi pytanie: czy mogę właściwie oceniać, ile jest tu realnej pracy szpiega funkcjonującego w przededniu wybuchu II Wojny Światowej? Chyba pozostaje mi tylko traktować takie historie jako formę zajmującej rozrywki. To i tak dużo.
Cóż, jeśli budapesztańskie rozgrywki wywiadowcze stanowiły dla Was solidny kawałek wciągającej zabawy, to teraz też się nie zawiedziecie. Ale tak mocne trzymanie się przez autora obranego wcześniej kierunku może też nieść ze sobą pewne niebezpieczeństwo. Odbiorcy znudzeni charakterystyczną narracją, czy specyficzną sferą wizualną, nie znajdą tu nic nowego. To chyba po prostu komiks nie dla nich. Ja natomiast z niecierpliwością czekam na kolejny tom.