Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Recenzja bez spoilerów 👇
To była niesamowicie satysfakcjonująca lektura. Ta opowieść dała mi jasno do zrozumienia, że scenarzyści Marvela jeszcze niejednym zeszytem mogą mnie zaskoczyć. Pokazuje to, że nie są to tylko czysto fantastyczne historyjki o biciu potworów. W tym tomie mamy do czynienia z poważnymi pojęciami z prawdziwego świata, takimi jak choroba dwubiegunowa oraz metempsychoza (wędrówka dusz).
Moje odczucia od fana Marvela — plusy i minusy: 🧐
✅ Scenariusz i fabuła: Z mojego punktu widzenia tutaj wszystko grało idealnie! Nie znalazłem żadnych dziwnych czy niedopracowanych wątków logicznych, jakie zdarzały się przy poprzednich tomach. Pierwsze pięć zeszytów to fantastyczna, mroczna opowieść, w której scenarzysta w niesamowity sposób przeplata teraźniejszość z przeszłością Bannera. Z kolei ostatni zeszyt, zatytułowany „Droga Tricia...”, to bardziej luźna, ale jeszcze mocniej mroczna historia z genialnie przedstawionym klimatem. Całość czytało się bardzo szybko i przyjemnie.
✅❌ Ilustracje: Warstwa wizualna w pełni współgrała ze scenariuszem. Bardzo podobały mi się rysunki Lee Weeksa (zeszyty #77–81) i specyficzny styl Jae Lee w finale. Muszę jednak uczciwie dodać jeden mały minus – w finałowym zeszycie #82 samo wykonanie postaci Hulka przez Jae Lee nie do końca mi pasowało.
🫡 Werdykt — czy ten tom zasługuje na miano „Must-Have”? Po dłuższym zastanowieniu: TAK 😉 Nie jest to może lektura absolutnie obowiązkowa dla każdego od zaraz, ale dostajemy tu sporo potężnych smaczków. Oprócz analizy przeszłości i choroby Bannera, na koniec pojawia się tajemniczy wątek wojskowy, który zalicza się do niezwykle istotnych opowieści sprzed oficjalnej genezy Hulka. Warto mieć to na półce!
⭐ Moja ocena: 8,5/10 (Tom trafia do moich ulubionych, ale nie najlepszych wydań z kategorii „mroczne”!)