Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
RECENZJA: Marvel Must-Have #30 – Całkiem Nowy Kapitan Ameryka: Przebudzenie Hydry (Nowość od Kolekcja Hachette)
Album zawiera zeszyty All-New Captain America #1–6 (2015).
✍️ Scenariusz: Rick Remender
🎨 Rysunki: Stuart Immonen
Jak zawsze – recenzja jest w 100% bez spoilerów! 👇
📖 O co tutaj chodzi?
„Całkiem Nowy Kapitan Ameryka” jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z 25-zeszytowej serii Captain America vol. 7. Steve Rogers utracił moc superżołnierza, a następnie przekazał Tarczę Samowi Wilsonowi, tym samym mianując go nowym Kapitanem Ameryką.
Sam jako nowy przywódca musi zmierzyć się z rosnącą w siłę Hydrą, która najprawdopodobniej zinfiltrowała całe uniwersum i realizuje swój terrorystyczny plan.
👍 Co mi się podobało?
🎨 Rysunki
Na początek muszę przyznać, że jest to moje pierwsze spotkanie z rysunkami Stuarta Immonena i jestem nimi pozytywnie zaskoczony. Nie wiem dlaczego, ale wyobrażałem sobie ten komiks w zdecydowanie „przyjaźniejszym” stylu, podobnym do tego, który prezentowała Sara Pichelli w serii o Milesie Moralesie (pewnie przez bardzo jaskrawą okładkę).
Owszem, dostajemy tutaj bardzo wyraźną i czystą kreskę, ale detale oraz elementy znajdujące się w tle są mniej precyzyjne. Daje to bardzo fajny kontrast i dodaje komiksowi pewnego rodzaju „brudu”. Moim zdaniem idealnie pasuje to do tej historii.
Podobała mi się taka mieszanka, w której rysunki na pierwszym planie są bardzo wyraźne, podczas gdy tło jest bardziej minimalistyczne i surowe. Posługując się trochę wyobraźnią w porównaniach powiedziałbym, że jest to połączenie stylu Sary Pichelli z Klausem Jansonem. Sama historia nie daje może szczególnych detali, które mógłbym bardzo dokładnie analizować, ale komiks świetnie pokazuje, że praca rysownika to nie wszystko. Podejrzewam, że bez tuszu Wade'a Von Grawbadgera nie odczułbym aż tak mocno mrocznego klimatu tej opowieści.
Bardzo ciekawym elementem są również wspomnienia Sama Wilsona, które pojawiają się na początku każdego zeszytu i mają klimat zbliżony do opowieści noir.
Hydra zawsze kojarzyła mi się z groźną, brutalną i bezwzględną organizacją, dlatego podsumowując – pod względem ilustracji dostałem dokładnie to, co lubię i co, moim zdaniem, powinno znaleźć się w tej historii.
✍️ Scenariusz
Jak wcześniej wspomniałem, jest to kontynuacja poprzedniej serii Kapitana Ameryki. Jednak pod względem głównego zadania z jakim mierzy się Sam, ta sześcioczęściowa historia stanowi w pewnym sensie zamkniętą przygodę.
Komiks daje nam przede wszystkim coś nowego. Mamy tutaj zarówno nowe, jak i starsze pokolenie bohaterów – między innymi Iana Rogersa (syna Steve'a), oraz Sin (córkę Red Skulla). Nie brakuje oczywiście również dobrze znanych postaci, a także wspomnień o kultowych bohaterach i złoczyńcach.
Scenariusz wiele razy mnie zaskoczył, a to jeden z najważniejszych elementów dobrej historii. Dzieje się tutaj naprawdę bardzo dużo – mamy sporo walk, mocnych akcji i zaskakujących zwrotów wydarzeń.
Do tego główny plan Hydry jest stosunkowo prosty w założeniu, ale jednocześnie uważam go za bardzo ciekawy sposób na pokonanie przeciwników.
Bardzo podobały mi się również wspomnienia Sama. Pokazują one, dlaczego ma takie podejście do życia i jak szlachetnym jest człowiekiem. Pomimo tego, że wydarzenia z jego życia przyniosły mu wiele cierpienia i mogły pokierować go w zupełnie inną stronę, Sam pozostał wierny wartościom, które wpajał mu ojciec.
Scenariusz uważam za bardzo dojrzały jak na historię z tak dużym rozmachem walk i superbohaterskiej akcji. Wszystko bardzo dobrze ze sobą współgrało.
🤷♂️ Minusy
Jedyny minus z mojego punktu widzenia to ogromny niedosyt.
Historia rozpoczyna kilka wątków, które bardzo mnie zaciekawiły. Mam tutaj na myśli przede wszystkim Misty Knight oraz to, jak dalej potoczy się relacja Sama z Nickiem Furym i T.A.R.C.Z.Ą.
Wszystko zostało napisane w taki sposób, żeby zaciekawić czytelnika i zachęcić go do sięgnięcia po kontynuację, która znajduje się w Captain America: Sam Wilson vol. 1.
Dlatego nie nazwałbym tych sześciu zeszytów miniserią. Jest to bezpośrednia kontynuacja poprzedniego tomu, a historia pozostawia kilka niedokończonych wątków, do których na razie niestety nie mogę przejść, ponieważ kolejne zeszyty nie są dostępne w polskim wydaniu.
Sama seria w krótkim czasie zmieniła nazwę aż trzy razy, ale rozumiem to działanie marketingowe – miało przecież podkreślić, że ktoś zajął miejsce słynnego Steve'a Rogersa.
🤔 Czy ten tom zasługuje na miano Must-Have?
Tym razem: TAK I NIE!
TAK, ponieważ jest to pierwsza większa misja Sama w roli nowego Kapitana Ameryki. Historia daje nam również sporo informacji o jego postaci i świetnie pokazuje, jak radzi sobie w nowej roli. Do tego całość jest naprawdę ciekawa i jestem przekonany, że każdy, kto lubi mroczne oraz szpiegowskie historie, będzie chciał wiedzieć, co wydarzy się dalej.
NIE, jeśli nie mamy możliwości sięgnięcia po dalszy ciąg. Wtedy pozostajemy z ogromnym niedosytem i pytaniami dotyczącymi rozpoczętych wątków. Sam nie chcę pocieszać się informacjami z internetu i poznawać wydarzeń, które czekają na mnie w kolejnych zeszytach – zdecydowanie wolę przeczytać je sam, kiedy tylko pojawią się w Polsce.
⭐ Moja ocena: 9/10
Nie będę obniżał oceny, tylko dlatego, że nie wiem, co wydarzy się dalej. To była naprawdę świetna przygoda i moim zdaniem zasłużyła na porządną dziewiątkę!