Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Przeczytałem Marvel Must-Have #32 - Venom: Mroczny początek.
Album zawiera zeszyty: Venom: Dark Origin #1-5 (2008-2009 rok).
✍️Scenariusz: Zeb Wells
🎨Rysunki: Angel Medina
Ta historia po raz pierwszy ukazała się w języku polskim pod koniec 2021 roku nakładem wydawnictwa Hachette, w ostatnim tomie kolekcji Superbohaterowie Marvela.
Jutro nowe wydanie pojawi się w salonach prasowych i księgarniach.
Co mi się podobało? 👍
Chyba największym plusem tej historii jest to, że można ją czytać niezależnie, a jednocześnie stanowi ona uzupełnienie wydarzeń przedstawionych w komiksach o Spider-Manie z lat 80. Dostajemy niezwykle mroczną genezę Eddiego Brocka, która pokazuje jego relacje z ojcem, przybliża dramatyczne okoliczności jego narodzin oraz przedstawia jego patologiczne zachowania i ogromną potrzebę bycia podziwianym. Tak rozbudowana charakterystyka tej postaci bardzo mi odpowiada. Uważam, że taki Eddie lepiej pasuje do symbionta poszukującego swojej ofiary. Zeb Wells w psychologiczny i mroczny sposób pokazuje nieznaną dotychczas stronę głównego bohatera i drogę, jaką przeszedł cwany i kłamliwy reporter. Człowiek, który dzięki podstępowi i sprytowi osiągał sukcesy, z czasem traci wszystko. Załamany psychicznie Eddie, obwiniający Spider-Mana za swoje porażki, staje się idealnym kandydatem dla pasożyta odrzuconego wcześniej przez Petera Parkera. Bardzo ciekawym tutaj elementem jest przedstawienie wydarzeń z perspektywy redakcji Daily Globe, o śmierci Jean DeWolff i dziennikarskim śledztwie dotyczącym seryjnego mordercy Zjadacza Grzechów. To właśnie wtedy wyraźnie widać, że Eddie ma dwa oblicza i inaczej zachowuje się, kiedy nie jest w centrum uwagi, a inaczej, gdy dostrzega szansę na osiągnięcie sukcesu. Szczególnie sobie chwale uzupełnienie wydarzeń rozgrywających się między The Amazing Spider-Man #299 a #300. Scenę rozmowy Venoma z Mary Jane Watson uważam za znakomitą i dobrze pokazująca, dlaczego żona Petera jest aż tak przerażona po spotkaniu z tym obleśnym potworem. Jeśli chodzi o warstwę graficzną - nieszablonowe kadry, znakomite rysunki i ciemna kolorystyka świetnie budują mroczny klimat, szczególnie w najmocniejszych momentach grozy. Ta historia mnie tak wciągnęła, że nie mogłem przez nią zasnąć. Nie dlatego, że jest aż tak straszna, bo nie jest, ale po przeczytaniu dwóch pierwszych zeszytów przez kolejną godzinę rozmyślałem o tym, co właśnie przeczytałem, i nie mogłem doczekać się dalszego ciągu. Następnego dnia od razu po zaparzeniu kawy wróciłem do lektury i dokończyłem całą historię.
Co mi się nie podobało? 👎
Mam drobne uwagi, ale żadna z nich nie zepsuła mi przyjemności z czytania. Niektóre rysunki wydają mi się przesadzone. Mam na myśli nienaturalne, wręcz koślawe kształty ciał bohaterów, ale jest tego naprawdę bardzo mało. Po drugie, historia nie jest w pełni zgodna z wydarzeniami przedstawionymi w komiksach z lat 80. Przykładowo w The Amazing Spider-Man #300 Peter rozmawia z Mary Jane, która mówi mu, że Venom nie znęcał się nad nią fizycznie, lecz jedynie psychicznie. W tej miniserii przedstawiono to inaczej, ponieważ pojawiają się obie formy przemocy. Biorąc jednak pod uwagę całość, traktuję to jako drobiazgi, które nie wpłynęły negatywnie na mój odbiór tej historii.
🤔 Czy ten tom zasługuje na miano Must-Have?
Zdecydowanie TAK!
Jest to fascynująca geneza, na którą Eddie Brock i jego fani musieli czekać ponad 20 lat od jego debiutu. Venom to jeden z najbardziej rozpoznawalnych przeciwników pająka, a ta miniseria ma naprawdę wiele zalet. Można ją czytać niezależnie i świetnie sprawdzi się jako punkt wejścia dla nowych czytelników. Jednocześnie stanowi znakomite uzupełnienie historii z czasów ukazania tej postaci, więc raczej będzie to też wartościowa lektura dla wieloletnich fanów pozwalająca spojrzeć na kulisy znanych wydarzeń i poznać je z perspektywy Eddiego, a nie tylko Petera Parkera. Dla mnie to jedna z tych historii, które mnie najbardziej wciągają, ponieważ zawiera historie postaci, głębsze psychologiczne wątki, mroczny klimat, dramaty i kryminalną sprawę. Niesamowite połączenie.
⭐ Moja ocena: 9,5/10
Ta pozycja właśnie trafiła na moją listę ulubionych komiksów!