Na warsztacie #50 – Judyta Sosna

Data publikacji

4.11.2026 13:11

Kategorie

Na warsztacie

W jubileuszowym wydaniu cyklu „Na warsztacie” gościmy Judytę Sosnę, która tuż po swoich urodzinach, opowie o kulisach powstawania komiksu, który za już kilka dni będzie miał swoją premierę.

Świetnie się z tą #50 złożyło, bo i Komiksopedia obchodzi swoją małą rocznicę, i Judyta dosłownie dwa dni temu świętowała swoje urodziny. A żeby tej numerologii było jeszcze więcej, to trzeba dodać, że już w ten weekend, na Targach Książki w Katowicach ukaże się Garry Barry kontra Księżycowy Człowiek, czyli najnowszy komiks Sosny i Igora Jarka. Jeśli to nie jest okazja na pokazanie Garry`ego w ramach „Na warsztacie” to ja już nie wiem kiedy trafi się lepsza!

Judyta Sosna jest absolwentkę Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach na kierunku grafika warsztatowa. Na co dzień pracuje jako artystka 2D, a po godzinach rysuje komiksy. Debiutowała wraz z Igorem Jarkiem albumem Słowackiego (2016). Wspólnie wydali jeszcze dwa albumy: Spodouści (2018) i Czarna studnia (2019).

Artystka komiksowa mieszkająca w Krakowie tworzy również krótkie formy, które były publikowane m.in. na łamach „Pisma. Magazynu Opinii„. Na 36. MFKiG w konkursie na projekt publikacji komiksowej za Daisyville wespół z Jarkiem otrzymała nagrodę Grand Prix, a kwietniu 2026 ukazał się pierwszy numer niezależnej serii Baj Baj Najt pisanej przez Tomka Kontnego z jej rysunkami.

… i w tym miejscu oddaje głos Judycie:

Co na warsztacie?

Ano, coś dla mnie bardzo ważnego. Finalizacja prac nad komiksem „Garry Barry kontra Księżycowy Człowiek”. Jest to opowieść o depresji, uzależnieniu, zaburzeniach lękowych i samotności. Ciężkie tematy, z wątkami autobiograficznymi, ale rozładowywane czarnym humorem. Jeśli to mechanizm obronny waszego nie wyboru, zapraszam.

To również powrót tandemu komiksowego Igor Jarek-Judyta Sosna. „Garry” jest naszym czwartym, a tak właściwie drugim, albumem komiksowym. Rozpoczęliśmy nad nim prace zaraz po naszym debiucie, czyli „Słowackiego” w 2016 roku.

Został zepchnięty na bok przez inne projekty, które miały wyższy priorytet, bo zajęły miejsce na podium w konkursie na publikację komiksową organizowaną przez Wydawnictwo Komiksowe („Spodouści” i „Czarna studnia”), był dłubany gdzieś na boku, ale w końcu doczeka się publikacji.

Garry-Barry-okładka

Co do samych założeń cyklu „Na warsztacie” to sprawa wygląda tak, że raczej nie zapisuję kolejnych etapów swojego rysowania. „Garry” narysowany jest cały i już poleciał do druku, więc mogło być słabo.

Na szczęście, dziesięć lat temu, nagrywałam proces rysowania plansz tego komiksu i wrzucałam go na sociale, aby motywować się do dalszej pracy. Dzięki temu mogę się teraz nim z wami podzielić. Część zapisów wrzuciłam na YouTube. Nadal są dostępne do obejrzenia pod tym linkiem. Po latach w ogóle stwierdzam, że to fajna pamiątka. Postanowiłam wskrzesić kanał i wrzucać nagrywki z procesu powstawania przyszłych projektów.

Podczas rysowania „Garry`ego” byłam jeszcze w takim jakby „okresie błękitnym” swojej twórczości, czyli w fazie rysowania światłem. O co chodzi? Już tłumaczę.

Na studiach ostro siedziałam w linorycie, gdzie tworzenie matrycy polega na wybieraniu dłutem tych elementów obrazu, które na odbitce mają pozostać białe. Czyli w przeciwieństwie do klasycznego rysunku, gdzie ołówkiem, markerem, węglem nakładamy cienie, w linorycie rysujemy światłem. Coś kliknęło mi w głowie i spowodowało zmianę myślenia o obrazie. W rysunku tradycyjnym zaczęłam wycinać światło gumką, w grafice cyfrowej, czyli w komiksie, podobnie.

W „Garrym” proces powstawania plansz przebiegał następująco. Zaczynałam od nanoszenia na planszę czerni. Od razu ustawiałam sobie układ strony, „wylewając” podkładowe pod rysunek czernie w obrębie kadrów.

Judyta-Sosna-Garry-Barry-1

Projektowałam kadry i zapisywałam wybraną kompozycję, za pomocą bardzo ogólnego, szybkiego szkicu.

Judyta-Sosna-Garry-Barry-2

Szic wypełniałam bielą tam, gdzie powinno padać światło. Tym zabiegiem wyciągałam bryłę z czerni.

Judyta-Sosna-Garry-Barry-3

Modyfikowałam kształty i usuwałam zbędne linie szkicu. Wszystko działo się na jednej, ale osobnej od czarnego tła warstwie.

Judyta-Sosna-Garry-Barry-4

Wycinając kształty światłem, nie robiłam tego na czysto, pozostawiłam drobne artefakciki, brudki, aby podkreślić nieidealność, mroczność, majakowość świata widzianego oczami Garrego.

Judyta-Sosna-Garry-Barry-5

Na końcu nakładałam tekst, pisząc go odręcznie. Artystycznie jestem zadowolona z tego wyboru. Teksty rysowane, a nie pisane, nie odcinają się i tworzą spójną całość z grafiką.

Po latach, podczas kolejnej korekty, nanoszenia, a raczej przerysowywania zmian w tekście na 235 stronach, przeklinałam Judytę z przeszłości!

Judyta-Sosna-Garry-Barry-6

To samo z każdym kadrem na planszy. Efekt końcowy wygląda następująco:

Judyta-Sosna-Garry-Barry-7

I tak sobie jechałam, przez skromne 235 stron. Sporo roboty, po pracy na etacie, pomiędzy innymi projektami, życiem rodzinnym. Uważam, że było warto. Czuję teraz ogromną satysfakcję. Nie mogę się doczekać aby uściskać fizyczną kopię Garrego, czekam na wrażenia czytelników po lekturze.

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam! Pozdrawiam serdecznie.

Judyta

Garry Barry kontra Księżycowy Człowiek

Scenariusz
Rysunki

Garry Barry ma na głowie cały świat. Praca na kopalni, rodzinne problemy, życie, które nie bardzo chce się ułożyć. Do tego depresja, samotność i alkohol, który obiecuje chwilę spokoju, a potem wystawia podwójny rachunek. Jakby tego było mało, na jego drodze staje Księżycowy Człowiek – tajemniczy przeciwnik, który powraca zawsze wtedy, gdy Garry zaczyna wierzyć, że najgorsze ma już za sobą.

Kim jest zamaskowany przybysz z mroku? Nadprzyrodzonym wrogiem? Koszmarem, który nie chce odpuścić? A może potworem, którego Garry nosi we własnym wnętrzu?

Zapomnijcie o pelerynach, supermocach i efektownych zwycięstwach. Tutaj walka toczy się w dusznych mieszkaniach, na śląskich ulicach i pod ziemią, gdzie codzienność potrafi przygnieść mocniej niż kilof. Stawką nie jest ocalenie świata, lecz coś znacznie trudniejszego: ocalenie samego siebie.

Garry Barry kontra Księżycowy Człowiek to gorzka, przewrotna i podszyta czarnym humorem opowieść o depresji, uzależnieniu, męskich lękach i samotności. O demonach, których nie da się pokonać jednym ciosem, i o nadziei, która czasem wraca z najmniej spodziewanej strony. Bo każdy ma swojego przeciwnika. Nie każdy potrafi spojrzeć mu prosto w twarz.

Pochodzenie

Komiks polski

Wydawca Polski

Eperons-Ostrogi

Data Wydania

6.11.2026

Wydanie

I

Druk

Czerń / Biel

Oprawa

Twarda

Liczba Stron

238

ISBN

9788367369671

Zobacz
Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Chcesz dołączyć do dyskusji? Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie Komiksopedia.

Zalogowani użytkownicy mają możliwość:

  • Komentowania aktualności, artykułów i wywiadów
  • Dodawania komiksów do kolekcji
  • Oceny komiksów
  • Pisania opinii
  • Oznaczania komiksów jako: “przeczytane”, “kupka wstydu”, “lista życzeń”, “mam autograf"
  • Zgłaszania brakujących w bazie komiksów
  • Zgłaszanie poprawek i błędów w komiksach
Logowanie / Rejestracja