Nie żyje Michał Sterna, właściciel wydawnictwa Hella Komiks
16.10.2026 17:50
9 października 2026 odbył się pogrzeb Michała Sterny, założyciela i właściciela wydawnictwa Hella Komiks. Zginął w tragicznym wypadku na drodze.
O wypadku, w którym zginął Michał Sterna było głośno w ogólnopolskich mediach. Doszło do nirgo w Nowym Sączu, w sobotę, 3 października 2026. Miał on miejsce około godziny 17.30 na alei Józefa Piłsudskiego. Jak wynika z relacji mediów, 51-letni Sterna wraz z psem przechodził po oznakowanym przejściu dla pieszych. Kierowca jadący po prawym pasie dwupasmówki zgodnie z przepisami ustąpił mu pierwszeństwa. Nie zrobił tego jednak 21-latek siedzący za kierownicą Volkswagena Passata, który jechał lewym pasem. A w zasadzie nie jechał, tylko pędził. Jak później ustalono poruszał się z prędkością co najmniej 120 km na godzinę. Tak rozpędzony potrącił Michała Sternę, który zmarł na miejscu.
Prokurator przedstawiła sprawcy zarzuty dotyczące spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Miał brać udział w nielegalnym, ulicznym wyścigu samochodowym i w sposób rażący przekroczyć dozwoloną prędkość. Dodajmy, że w miejscu wypadku obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. 21-letni mężczyzna w przeciągu ostatniego roku trzykrotnie karany był mandatami karnymi za przekraczanie dozwolonej prędkości, jak podała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu prok. Justyna Rataj-Mykietyn.
Jak dla Komiksopedii relacjonuje Tomasz Strózik, który był zarówno na pogrzebie, jak i stypie Michała:
Niewiele można dodać ponadto, co i tak już jest w sieci. Michał zginął wyprowadzając pieska na spacer. Rodzina szła za nim.
Dwa samochody się ścigały. Jeden się zatrzymał przed przejściem, a drugi jechał w jednej linii za nim. Michał się rozejrzał i widział tylko ten, który go puszczał. Wtedy tamten z tyłu gwałtownie zmienił pas. Potrącił go na oczach rodziny.
Jego córka, lekarka, próbowała go jeszcze reanimować, ale nie było raczej szans na uratowanie jego życia. Karetka przyjechała późno, bo był mecz na stadionie i nie miała jak przejechać.
Tomek dodaje, że piesek o imieniu Inka przeżył wypadek. Oprócz tego Michał Sterna miał pracować nad niezależnym komiksem i być może uda się do niego dotrzeć.
Hella Komiks ledwie „przemknęło” przez nasz rynek. Oficyna specjalizowała się w komiksie erotycznym, ale w jej katalogu znalazło się miejsce również dla tytułów autorstwa takich klasyków, jak Moebius czy Bisley. Dorobek wydawniczy Hella Komiks zamyka się w zaledwie czterech pozycjach. Wszystkie ukazały się w 2008 roku, a więc tuż przed tym, jak doszło do załamania się komiksowej koniunktury.
Oficyna Michała Sterny zadebiutowała komiksem Za garść posoki, a więc wspólnym projekcie wspomnianego wyżej Simona Bisley`a i Kevina Eastmana. Oprócz dwóch komiksów „dla dorosłych”, czyli Jill po godzinach oraz Piekielnego zakonu, ofertę Hella Komiks uzupełnia Szalona z Sacre-Coeur, znakomity komiks do scenariusza Alejandro Jodorowsky z rysunkami Moebiusa. Tytuł ten został później dwukrotnie wydany przez Scream Comics.












