Poznaj dzieje rodu Pendragonów i legendarnego Excalibura w opowieści autorstwa Jeana-Luca Istina („Katedra Otchłani”, „Piąta Ewangelia”), pięknie zilustrowanej przez Alaina Briona.
Kiedy Merlin otrzymuje Excalibur, miecz będący ucieleśnieniem woli Avalonu, wie już, jaką rolę musi odegrać, aby zapewnić przyszłość Brytanii. Stary druid zostaje mentorem Uthera Pendragona, zapalczywego, niezłomnego wojownika, którego siła i charyzma mają pomóc zjednoczyć ludy Brytanii w obliczu pojawienia się nieznanego zagrożenia – rzymskich wysłanników wyznających nowego boga.
Misja Merlina położy jednak na szali nie tylko życia członków rodu Pendragonów, ale i jego własnych krewnych, w tym Morgany, dostrzegającej rzeczy niezauważalne nawet dla druida.
Wydanie zawiera kompletną historię, opublikowaną pierwotnie we Francji, pt. „Excalibur – Chroniques #1-5”.
24.05.2024
I
Kolor
Twarda
240x320 mm
288
165 zł
9788367270808
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Excalibur: Kroniki.
Kolejne dzieło przedstawiające króla Artura i legendę Excalibura. No dobra… wcale nie 🙂 Tzn. Artur jest tutaj, ale jest jeszcze małym dzieckiem, a zanim przyjdzie mu założyć koronę, czeka nas długa droga pełna spisków, intryg i wojen.
To zdecydowanie nie jest prosta opowieść o dzielnym królu. Bardziej przypomina… „Grę o Tron” osadzoną w świecie arturiańskich legend. Mag Merlin wraz z Paniami z Wyspy Avalon pilnują porządku i próbują doprowadzić do spełnienia przepowiedni, według której pojawi się wybraniec mający zjednoczyć ludy Brytanii. Problem w tym, że na horyzoncie pojawiają się chrześcijanie, którzy mają własne plany co do zagospodarowania tych ziem.
I to jest tylko ogólny zarys, bo to, co dzieje się dalej, potrafi przyprawić o niezły zawrót głowy 🙂 Intryga goni intrygę, spiski przeplatają się z wierzeniami, starożytnymi bóstwami i demonami, a do tego dochodzą jeszcze liczne koneksje rodzinne, królewskie niesnaski i konflikty, które potrafią ciągnąć się przez całe pokolenia.
Co ciekawe, komiks bardzo często skupia się na rodzinnych perypetiach bohaterów. Dzięki temu cała ta wielka, niemal mityczna historia dostaje bardziej realistycznego sznytu. Zamiast samych wielkich bitew i przepowiedni dostajemy też zwykłe ludzkie problemy, ambicje, zdrady i rodzinne dramaty.
Można powiedzieć, że to wręcz epopeja 😉
Ilustracje są dość surowe i stosunkowo rzadko epickie, ale idealnie pasują do brudnego klimatu tej historii. Dominują zgniłe odcienie i ciężka atmosfera- dokładnie taka, jaka pasuje do świata, w którym równie zgniłe potrafią być dusze bohaterów. Szczególnie pewnego młodzieńca wręcz opętanego żądzą mordu…
Lektura wciągnęła mnie mocno, choć nie będę ukrywał, momentami natłok postaci, powiązań i kolejnych wątków potrafi konkretnie przytłoczyć. Trzeba się skupić, bo tutaj praktycznie każdy może mieć jakiś sekret, a każdy sekret może prowadzić do kolejnej intrygi 😁
Niemniej fanom takich klimatów fantasy polecam z czystym sumieniem.
Instagram: Lukkegeek