Kolekcja przybliży czytelnikowi początki największych Superbohaterów Marvela t.j. Spider-Mana, Iron Mana, Hulka, Thora czy pierwszej rodziny Marvela, Fantastycznej 4, których historie sięgają lat 60. minionego stulecia – okresu w historii zwanego srebrną erą komiksu amerykańskiego.
Każdy kolejny tom to podróż w czasie do chwil, gdy uwielbiani obecnie herosi dopiero zaczynali ukazywać się na kartach komiksowej historii i toczyli swoje pierwsze boje z ikonicznymi złoczyńcami. Dziś te historie stanowią czystą klasykę gatunku i pobudzają wyobraźnię współczesnych twórców komiksowych oraz są inspiracją dla kina superbohaterskiego!
Kolekcja MARVEL ORIGINS to komiksy w ekskluzywnym wydaniu zdobione złotymi elementami podkreślającymi unikatowość i wartość zawieranych treści, które w znacznej części po raz pierwszy zagoszczą na półkach polskich czytelników!
22.10.2024
I
Kolor
Twarda
170x260
49,99 zł
9788328246706
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

RETRO KOMIKS 4
Recenzja: Daredevil vol.1 #16-20 (1966 r.).
✍️ Scenariusz: Stan Lee
Denny O'Neil – zeszyt #18 (str. 8-20)
🎨 Rysunki: John Romita Sr. – zeszyty #16-19
Gene Colan – zeszyt #20
💡 Ciekawostka! Roy Thomas chciał namówić swojego przyjaciela Denny'ego O'Neila (dziennikarza) do pisania scenariuszy dla Marvela. Dał mu 4 strony komiksu FF4 i poprosił, aby dopisał do nich dialogi. Denny zrobił to dla żartu, ale kiedy Stan zobaczył jego twórczość, był zachwycony i od razu zaproponował mu pracę. O'Neil zaczął od pisania serii „Millie the Model”, później przeniesiono go do „Strange Tales” (historie o Dr. Strange'u). Osiemnasty zeszyt serii Daredevila musiał dokończyć w pośpiechu, ponieważ Stan Lee przed urlopem zdążył napisać dialogi tylko do pierwszych 7 stron.
📖 Co tam się dzieje?
Zeszyty #16-17 to pojedynek Daredevila z... Spider-Manem? Napuścił ich na siebie debiutujący Zamaskowany Zbir, aby w czasie, gdy oni walczą ze sobą, zrealizować swój nikczemny plan 😱. Czy Spider-Man odkryje tożsamość Daredevila? Cała akcja doprowadza do tego, że Foggy Nelson „zostaje” rogatym śmiałkiem. No cóż... Czego się nie robi, aby zabłysnąć w oczkach Karen Page 🤦.
W 18. zeszycie Foggy kupuje strój Daredevila i debiutuje Gladiator, a sprzedawca kostiumów „pomaga” Foggy'emu zdobyć serce pięknej sekretarki 😅.
Zeszyt 19. jest finałem poprzednich trzech – Zamaskowany Zbir łączy siły z Gladiatorem i chcą się zemścić na Daredevilu za poprzednio pokrzyżowane plany. W 20. zeszycie w końcu pojawia się proces sądowy, ale to nie jest zwykły proces. Sędzią jest Owl 🤔.
👍 Co najbardziej mi się podobało?
🎨 Rysunki
John Romita Sr. serwuje tutaj naprawdę bardzo dobre rysunki. Szczerze mówiąc, nie mam się do czego przyczepić. Klasyczny styl lat 60., bardzo wyraźny i dopracowany. Sceny walk narysowane są z ekspresją, a Karen Page została „modelką” tego komiksu, więc nic dziwnego, że dwóch prawników wciąż się w niej kocha... Gościnny występ Pająka zapewnił Johnowi przejęcie serii Amazing Spider-Man, więc to chyba jednoznacznie i wystarczająco podsumowuje jakość tych kadrów.
✍️ Scenariusz i rysunki
Jest grubo! Najbardziej zaskakujące jest to, że zeszyty #16-19 są ze sobą połączone w taki sposób, że zaczynając czytać 18. i 19. numer, nie sądziłem, że to w ogóle będzie ze sobą jakoś powiązane. Wszystko wychodziło w trakcie czytania, a 17. i 18. numer nie kończyły się w jakimś napiętym momencie, który zawsze oznaczałby, że ciąg dalszy nastąpi. Stan Lee po raz pierwszy w serii Daredevil zapewnił mi komedię, której chyba nigdy nie zapomnę. Moment, kiedy Foggy Nelson zakłada kupiony kostium, jest tak komiczny, że śmiałem się na głos. Oczywiście zasługę przypisuję również Romicie, bo to w połączeniu z jego rysunkami doprowadziło mnie do takiego nastroju 😁. Twórcy zaserwowali mi również NOWE oblicze Spider-Mana! To była gruba akcja, kiedy Pająk wleciał do kancelarii prawników, ponieważ jego pajęczy zmysł wykrył, że w pobliżu jest „diabełek”. Krzyki, szarpanina i wielka furia! Tak to czułem! Scena była naprawdę pełna emocji!
Warto wspomnieć, że wśród głównych antagonistów pojawia się też sporo gangsterów, co nadaje ulicznego stylu, z którego słynie DD.
🤷♂️ Co dziś się zestarzało lub do mnie nie trafia?
Zeszyt #20 sprawił mi trochę problemu z twarzami bohaterów – były one w kilku kadrach niespójne z resztą. Gene Colan chyba wzorował się na poprzedniku, ale też chciał pokazać trochę swojego własnego stylu, który dość mocno rzuca się w oczy. Scenariusz ostatniego zeszytu nie za bardzo mi się podobał. Miałem wrażenie, że cała akcja z gangsterami poszukującymi Matta Murdocka jest trochę przeciągnięta, a późniejsza „sprawa sądowa” prowadzona przez Owla moim zdaniem jest dość nielogiczna. Z jednej strony złoczyńca mówi, że proces ma być zgodny z prawem, innym razem twierdzi, że tu obowiązuje jego prawo. W tej całej historii odniosłem wrażenie, jakby Owl sam nie wiedział, jak ten proces ma wyglądać, a podobno bardzo dokładnie go zaplanował 🤔. Kontynuacja wydarzeń nastąpi w kolejnym numerze, więc jeszcze nie skreślam tej historii. Zobaczymy, jak to się potoczy dalej. W poprzednim zeszycie, kiedy Foggy ubiera się w strój Daredevila, pojawia się też problem z Karen. Sekretarka ucieka z miejsca walki i prosi o pomoc stróżów prawa, a później poza kadrami ląduje w szpitalu z powodu złego samopoczucia. Na koniec zeszytu kobieta pojawia się ponownie, jak gdyby nigdy nic, i nie ma żadnej wzmianki o jej stanie zdrowia itp. Odebrałem to tak, jakby twórcy nie wiedzieli, co z nią zrobić, więc chwilowo usunęli ją z historii... W zeszytach jest dużo staromodnych porównań, ale nie wygląda to szczególnie źle... Urok lat 60. 😉
⭐ RETRO RANKING
⭐⭐⭐⭐⭐ Daredevil #16
⭐⭐⭐⭐ Daredevil #17
⭐⭐⭐⭐⭐ Daredevil #18
⭐⭐⭐⭐ Daredevil #19
⭐⭐ Daredevil #20