Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Simon cholera Bisley i jego jakże genialne... kresisko! Że aż być nie może, jasny gwint, kapelusze z głów, można się rozejść.
Co on tu nie odwala, w tej Czarnej Dziurze, ludzie kochani (niektórzy, bo inni kochani nieco mniej). Natężenie małych, tycich szczególików, niuansików, piździków - potężne. Styl - monumentalnie wręcz przekozacki. No KOZAK absolutny. Do tego stopnia... że miejscami nawet nie wiedziałem na co patrzę xD
Bo tego typu rysowanie - które niezmiennie kojarzy się z brytyjską sceną komiksu (np. John Hicklenton i jego Sędzia Dredd o zgrozo!) to rysowanie, które w pewnych momentach trzeba przeanalizować, ażeby wyściubić okiem, czy to tutaj, o - to ręka, noga, czy statek kosmiczny (albo kwiatek). Ten rysunek byłby łatwiejszy w odbiorze gdyby go kolorować, ale kolorowanie takich pięknotek jednocześnie zniszczyłoby cały klimat.
Czarna Dziura to opowieść z uniwersum ABC Warriors - uniwersum z którego znam ledwo dwa komiksy, a zdążyłem polubić. Wszystko przez postaci - napakowane, brutalne bysiory-mechaniczne, co to walczą i walczą i walczą. Czasem się powyzywają, bo charakterne są w zupełności, ale ogółem to walczą bez końca.
W tym przypadku - jakżeby inaczej - ratują świat, gdyż pojawiła się Dziura, a oni są takimi Zapchajami, co to najgorszą misję mają - pokonać ArcyZłego Monada. A ów arcyzły to wszeteczny demon parszywy, co to różne kształty obiera. I Bisley zadowolony - ma płaszczyznę by rysunkiem swym poszaleć, perspektywę nagiąć, coś gdzieś przesadnie wyolbrzymić i ze świadomą przesadą nakreślić.
Przyjemna sci-fi rozrywka, która bardziej cieszy oko niż mózg - fabuła jest prosta jak budowa cepa, ale specyficzne rozrysowanie i zabawa kadrami sprawia, że czyta się to wolno, miarkując szczegóły.
Uniwersum ABC ma potencjał. Tu by się mogło wiele zdarzyć, przez setting oraz świat nakreślony i postacie. Niestety mamy w Polsce zaledwie cztery pozycje z tego półświatka (niedawno ukazał się najnowszy podwójny omnibus wyd. Studio Lain). Może będzie więcej. Ja byłbym zadowolony, nie ukrywam.
Więcej na IG: @znakiem_tego