Ród Corrinów był niegdyś najpotężniejszy we wszechświecie, odgrywając kluczową rolę w rozgrywkach politycznych, które na zawsze zmienią układ sił na Diunie.
Każdy z potężnych graczy wykonuje swój ruch. Ród Harkonnenów rozpoczyna atak na wioski Fremenów, próbując zatrzeć własne ślady. Ród Atrydów, nieświadomy rozwijającego się spisku amalowego, kontynuuje ryzykowną próbę przywrócenia rodu Verniusów na planecie Ix. Tymczasem Jessika, pod czujnym okiem Bene Gesserit i ludzi Imperatora, przygotowuje się do narodzin syna księcia Leto… A sam Imperator Szaddam zamierza rozpętać Wojnę Przyprawową, z której tylko on wyjdzie zwycięsko!
Brian Herbert i Kevin J. Anderson wraz z artystami Simone Ragazzonim (Robotech: Rick Hunter) i Andreą Scalmazzim zaadaptowali ostatnie ze swoich bestsellerowych książkowych preludiów Diuny, jednej z najbardziej cenionych powieści science fiction wszech czasów, by doprowadzić tę ekscytującą historię do kulminacji.
26.11.2025
I
Kolor
Twarda
170x260 mm
112
74,90 zł
9788368541465
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Drugi już tom Rodu Corrinów, który bezpośrednio ukazuje, że intrygi i knucie polityczne były obecne na Diunie na długo przed pojawieniem się Paula Atrydy, bo gra o władzę toczyła się tam od zawsze.
Jak to w tym uniwersum album ten stoi politycznymi intrygami, Corrinowie pomimo piastowania miejsca na szczycie są już mocno osadzeni w strachu przed utratą władzy. Sam imperator Szaddam nadal panuje i nie jest postacią stanowiącym tło, bo na tej politycznej planszy jest graczem niemającym zahamować, będącym w stanie poświęcić naprawdę wiele, by zachować bezpiecznie swoją pozycję.
Harkonnenowie nadal epatują brutalnością wobec Fremenów, a ich agresja zdaje się nie mieć granic, czy końca. W tym wszystkim widać jak ród ten jest w stanie kalkulować, przewidywać i działać w sposób niewidoczny dla oczu, a jednak niezwykle skuteczny, a zło tego rodu działa po cichu z zachowaniem niemal klinicznej skuteczności.
Swoją role odgrywa też Jessika, która będącą pomiędzy imperialnym dworem, a Bene Gesserit także ma misję do wypełnienia, a jej ciąża nabiera politycznego wymiaru, a dziecko jest prognostykiem zmiany i swoistym symbolem. Graficznie jest surowo i chłodno, ale to dobrze współgra z samą historią. Emocje postaci są bardzo naturalnie oddane, a napięcie towarzyszące intrygom jest odczuwalne i jeszcze mocniej podkreśla polityczny charakter albumu.
Historia z albumu jest wolna precyzyjna, ale niesamowicie pogłębiająca ten świat, pozwalając przy tym lepiej zrozumieć świat stworzony przez Herberta. Album jest stonowany, dobrze obserwowało mi się narastające napięcia i rozwój fabuły wiedząc, jakie są następstwa tego uniwersum.