Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Dni, których nie znamy to komiks świetnie napisany, pomysłowy, wzruszający, trzymający w napięciu i zostawiający z pytaniami, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Dlatego bez wahania daję mu maksymalną ocenę. Historia Lubina tak mnie wciągnęła, że pochłonąłem ją na raz – bez przerw, bez odkładania na później.
Poznajemy Lubina – młodego chłopaka, który dopiero zaczyna układać swoje życie. Wszystko wydaje się w miarę normalne… aż okazuje się, że ma drugą osobowość, która przejmuje kontrolę w co drugi dzień. Problem w tym, że Lubin nie ma pojęcia, co się wtedy dzieje. Postanawia więc nagrywać wiadomości na komputerze, próbując nawiązać kontakt z tym drugim sobą.
Komiks genialnie balansuje między ciepłą, obyczajową historią a rasowym thrillerem. Emocje, napięcie, niepokój, ale też momenty czułości i zwykłej ludzkiej bliskości – wszystko tu działa i składa się na opowieść, która zostaje w głowie na długo. To jedna z tych historii, do których na pewno będę wracać.
Na koniec kilka słów o rysunkach. Podejrzewam, że na początku mogą Ci się nie spodobać, u mnie było dokładnie tak samo. Ale po chwili zmieniłem zdanie. Styl idealnie niesie atmosferę opowieści, a emocje bohaterów widać jak na dłoni.
Podsumowując całość jednym słowem: perełka.