Jedenaście poetyckich spojrzeń na zwykłe, codzienne życie we współczesnej Japonii, z dala od gejsz, robotów, otaku, automatów z majtkami i innych stereotypowych wyobrażeń na temat Kraju Wschodzącego Słońca.
Japoński salaryman decyduje się rzucić wszystko i wyjechać na odległą wyspę, by pracować na farmie solnej. Rock‘n‘rollowiec w nocy gra z zespołem w lokalnych klubach, a w ciągu dnia pracuje jako śmieciarz. Autor mangi nagrodzonej w Angoulême dorabia jako opiekun w domu spokojnej starości, by zachować integralność siebie jako autora. W weekendy ojciec uroczyście zabiera swojego niepełnosprawnego syna na znajdujący się w sąsiedztwie basen…
Jedenaście historii rozgrywających się przede wszystkim w typowej dzielnicy mieszkalnej Suginami, położonej w zachodniej części Tokio, wokół stacji Iogi, które powstały pod kierownictwem artystycznym uznanego artysty komiksowego Václava Šlajcha, na podstawie scenariuszy poety Jeana-Gasparda Páleníčka. Jedenaście różnych form artystycznych stworzonych przez rysowników z Czech, Słowacji, Ukrainy i Rosji w książce, która zdobyła Japan International Manga Award (Tokio, 2021) i Muriel Award za najlepszy scenariusz (Praga, 2022).
24.06.2024
I
Kolor
Miękka ze skrzydełkami
170x230 mm
172
69,99 zł
9788366852068
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Zbiór komiksowych form „prawie krótkich” które łączy jeden wspólny motyw - ukazać życie w Japonii, te z tych prawdziwych, czystych, normalnych, realnych.
Ujęte przez czeskiego scenarzystę, rozrysowane przez studentów z Pilzna.
Dość orientalna mieszkana, co?
W tej kompilacji mamy do czynienia z Japonią, której nie mamy okazji widywać często, kiedy twórcy niejapońscy chcą ów kraj pokazać. Brak tu pokemonów, paczinko, przesadnie kolorowego Tokio nocą, kwitnącej wiśni czy dziewcząt kawaii. Tego całego standardowego anturażu, który pojawia się niemal zawsze kiedy tylko Japonia jest bohaterem. To Japonia naturalna, zwyczajna i życiowa.
Owy zbiór - czyli 11 opowieści, to rzecz dla oka wcale a wcale przyjemna. 11 różnych, bardzo różnych stylistyk. 11 zupełnie odmiennych podejść do rysowanych i kadrowanych opowieści. W końcu 11 naprawdę ładnych wizualnie kadrowanych tworów.
Każda jest zupełnie inna. Na tyle inna, że przyjemnością było spędzić z nimi czas odkrywając niuanse kreski coraz to kolejnej. Na uwagę osobną zasługuję opowieść pierwsza, która nawet nie jest komiksem, tylko sekwencyjnym ukazaniem upływającego czasu w ujęciu splash-artowym. Prze ładne.
Jednakże same scenariusze tych opowieści podobają mi się nieco mniej. Mam poczucie, że nie wiele wnoszą, niektóre - zdało mi się - nie bardzo miały na siebie pomysł. Inne jednak pomysłem zaskoczyły. Ale chyba zupełnie nie o to w IOGI chodzi. I jakoś niespecjalnie mi przeszkadzało to, że niektóre były po prostu fabularnie nudne.
Iogi to zabawa dla oczu, studencki eksperyment, pokaz umiejętności ilustratorskiej oraz różnych warsztatów. Jeśli traktować tę książkę w ten właśnie sposób - jestem na tak. Jednak dla tych czytelników, którzy szukają konkretnej, domkniętej fabuły - w tym zestawieniu tego nie znajdą.
Więcej na IG: @znakiem_tego