W drugim tomie nagradzanej serii 100 naboi agent Graves nadal oferuje skrzywdzonym ludziom możliwość dokonania bezkarnej zemsty. Odsłaniają się kolejne elementy tajemnicy Minutemanów i organizacji, która za nimi stoi, a pan Branch rozwija swoje teorie spiskowe. Coraz wyraźniej zarysowuje się konflikt między Gravesem a jego mocodawcami z Trustu.
Jednym z ludzi, którym agent wręczył aktówkę z zapasem 100 naboi i niemożliwym do namierzenia pistoletem, jest Milo Garret, prywatny detektyw cierpiący na powypadkową amnezję. Ten tajemniczy człowiek z zabandażowaną twarzą prowadzi sprawę, która zbliża go do mrocznego świata Trustu, a zarazem poszukuje odpowiedzi na pytanie, kim jest i skąd ma aktówkę.
Autorami 100 naboi są mistrzowie komiksu amerykańskiego, obaj wyróżnieni Nagrodą Eisnera: Brian Azzarello (Wonder Woman, Joker, Strażnicy – Początek) i Eduardo Risso (Batman – Rozbite miasto, Strażnicy – Początek, Dark Knight: A True Batman Story).
Komiks dla dorosłych.
05.2018
II
Kolor
Twarda
170x260 mm
400
119,99 zł
9788328134171
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Drugi tom zakończony, za mną przeczytane już łącznie 36 zeszytów. To niezły kawał historii. Powoli zbliżam się do połowy. Na szczęście autorzy trzymają się obranego od początku kierunku i czas spędzony ze „100 nabojami” jest nader satysfakcjonujący.
Napisać, że intryga się zagęszcza to nic nie napisać. B.Azzarello powoli odkrywa kolejne fragmenty swojego dzieła, co rusz wprowadzając nowe elementy, które mają znaczący wpływ na postrzeganie całości. Fabuła prowadzona jest w taki sposób, aby wyjaśniając czytelnikowi jedną zagadkę zaoferować natychmiast dwie kolejne. A czytelnik nadal pozostaje w stanie zawieszenia, ale też i zachwytu. Bo przecież, przyznacie sami, lubimy być wodzeni za nos przez scenarzystów.
Czytając „100 naboi” permanentnie mam wrażenie, że autorzy z pełną premedytacją igrają z czytelnikiem, podsuwając co rusz pod sam nos wskazówki, jak bezwstydnie, bez skrupułów, skorzystali z kultowych dóbr popkultury. Nie jest to bynajmniej w żadnej mierze zarzut z mojej strony, bo panowie robią to w sposób pełen wdzięku i z gracją godną baletnicy. Bezcenne jest poczucie, jak wiele szufladek ze wspomnieniami w umyśle czytelnika otwierają swoim dziełem i jaką dobrą zapewniają tym samym zabawę. Doszukiwanie się tych nawiązań, tych inspiracji, jest równie przyjemne, jak radocha, którą dostarcza nam sama opowieść, będąca bez wątpienia przykładem nieszablonowej historii kryminalnej z globalnym spiskiem w tle.
Cóż można tu jeszcze dodać? B.Azzarello ponownie wypluwa ze swojego umysłu kolejne ciekawe i bardzo charakterystyczne postacie, nurzając je z uporem maniaka w coraz mroczniejszych klimatach, a E.Risso raz po raz udowadnia, że jego kreska, jak żadna inna, idealnie nadaje się do prezentowania świata, którego szczegóły są ukryte w zadymionej atmosferze półświatka.
Na chwilę obecną „100 naboi” to bez wątpienia seria wybitna. Pomysły fabularne nadal zaskakują, a ja jestem już po same uszy wciągnięty w losy poszczególnych bohaterów. Czy potrzeba czegoś więcej? Na pewno utrzymania takiego poziomu w kolejnych albumach. A teraz nie pozostaje nic innego, jak tylko czytać dalej.