Wszyscy dobrze wiemy, kim jest Marsupilami, ale czy znacie jego pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pradziadka?
Na galeonie hiszpańskiego kapitana Santoro panuje głód. Zapasy się wyczerpują, więc kapitan wybiera chłopca okrętowego… aby go zjeść! Młody José, szykowany do menu załogi, na szczęście dostrzega nieznany ląd. Podczas rekonesansu odkrywa dziwne zwierzę – żółte w czarne plamki i z długim ogonem… Dramatyczne wydarzenia, które towarzyszą ich dalszym przygodom dają początek wyjątkowej relacji, która szybko zostanie skomplikowana przez gorączkę złota kapitana Santoro i reszty załogi…
Nowa historia z Marsupilami, Indianami i kąsającymi piraniami – wymyślona przez Lewisa Trondheima i wspaniale ożywiona w kolorowych planszach Alexisa Nesme!
26.09.2025
I
Kolor
Twarda
215x285 mm
64
60,00 zł
9788368259322
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

El Diablo to jeden z tych komiksów, które najpierw zachwycają oczy, a dopiero potem… no właśnie. Potem zaczyna się problem.
Już sam początek potrafi wytrącić z równowagi. Młody José podróżuje statkiem, na którym w pewnym momencie kończy się jedzenie. Co robi załoga, by zapobiec głodówce? Postanawia po kolei przerabiać dzieci na pyszne potrawy. Serio! Tak zaczyna się ta historia. Szczęka lekko opada i człowiek myśli: okej, odważnie. Niestety – to raczej zapowiedź chaosu niż przemyślanej opowieści.
Potem trafiamy na nowy ląd, pojawia się dziwne mistyczne stworzenie, tajemnica jakiegoś skarbu i obowiązkowy, dość płytki wątek romantyczny. Wątki przemykają bez większej głębi, emocje są ledwie naszkicowane, a relacje między bohaterami nie mają tutaj czasu ani przestrzeni, by zaistnieć.
Źle się to czyta. Dialogi są toporne, trudno się w tym świecie zanurzyć, nawet jeśli bardzo się chce.
A przecież wizualnie to prawdziwa perełka. Kadry są przepiękne – aż kipią kolorem i detalem. Przyroda żyje, pulsuje, niemal wychodzi poza kartki. Można się poczuć jak na tropikalnych wakacjach, czuć wilgoć powietrza i gęstość dżungli. To komiks, który aż chce się oglądać.
Ilustracje sugerują coś lżejszego, może nawet skierowanego do młodszego czytelnika. Tymczasem treść (szczególnie początek) zupełnie do tego nie pasuje. Trudno powiedzieć, do kogo właściwie ten komiks jest skierowany.
Szkoda, naprawdę szkoda. El Diablo to komiks piękny na zewnątrz, ale niestety pusty w środku.
Komiks możesz zobaczyć na moim Insta: LukkeGeek