POTWORNY UPAŁ BETONOWEGO OSIEDLA!
W środku berlińskiego lata rodzeństwo Tâm i Dennis dokonuje niepokojącego odkrycia. W zaroślach na obrzeżach ich sennego osiedla mieszkaniowego w Berlinie-Lichtenbergu znajdują odcięty palec. W trakcie swojego śledztwa napotykają tajemniczą dziewczynę: „Dziewczyna z parkingu” to starsza od nich o dwa lata Hoa Binh, która przed kimś ucieka. Ale przed kim? Nie mając pojęcia, w co się pakuje, Tâm postanawia jej pomóc.
Płomienny thriller, którego akcja zaczyna się wśród berlińskich prefabrykowanych budynków i ogrodów działkowych, ale rozciąga się na o wiele szerszy świat.
Album zdobył monachijską Nagrodę Komiksową „Peng!” w 2025 roku.
26.09.2025
I
Czerń / Biel
Miękka
168x240 mm
344
99,00 zł
9788368259360
| Rok | Nagroda | Kategoria | Wynik |
|---|---|---|---|
| 2026 | Nagroda Translatorska im. Sophie Castille | Najlepsze tłumaczenie komiksu na język polski | Nominacja |
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Michał Szczebak:
Jedną z premier Timof Comics podczas tegorocznego (2025) MFKiG był komiks NIRWANA JEST TU Mikaela Rossa, niemieckiego autora, który gościł również w tym roku w Łodzi. Album zdobył PENG!, najważniejszą nagrodę niemieckiego rynku komiksowego. Czy zasłużenie?
Jak najbardziej! Komiks porywa swoją szczerością, ale i wartkością akcji już od pierwszych stron i nie puszcza do końca. Choć bohaterów jest wielu, historię poznajemy głównie z perspektywy nastoletniej Tâm, która pewnego dnia, szukając razem z bratem okazji na polskim przygranicznym targowisku, przypadkiem trafia na zamkniętą w samochodzie dziewczynę, młodą wietnamkę o imieniu Hao. Ich losy łączą się ponownie, gdy Hao ucieka oprawcy, handlarzowi ludzi o imieniu Borys, a Tâm decyduje się jej pomóc, ukrywając ją przed gangsterem, narażając przy tym życie swoje i swojej rodziny.
Fabuła ma więc zadatki na trzymający w napięciu dreszczowiec i Ross wykorzystuje ten potencjał w pełni dając nam kilka naprawdę mrożących krew w żyłach scen (jak choćby ta, do której nawiązuje okładka tomu). To jednak zaledwie część siły tego albumu, bowiem gdy akcja zwalnia, a wątek oprawcy schodzi na drugi plan, na wierzch wychodzi równie angażująca, kapitalnie napisana obyczajówka, w ramach której motywy coming-of-age sprawnie łączą się ze znacznie bardziej cierpkimi personalnymi wątkami.
Ross już na starcie przedstawia całą masę barwnych postaci drugiego planu, od brata głównej bohaterki, nastoletniego metalowca samozwańczego satanisty, i jego zaborczej dziewczyny, przez grupkę jeżdżących na łyżworolkach dziewczynek nazywających siebie Łyżworolgirls, aż po mieszkającą na swoim ogródku działkowym, byłą aktorkę, alkoholiczkę Panią Jutto i małego Alexa, stalkującego Borysa swoim dronem. Każdy z nich ma całą masę charakteru i choć niektórzy mają służyć jedynie popchnięciu fabuły do przodu, kiedy jest to wymagane, to wciąż każdy z osobna pozostaje pełnoprawną postacią z krwi i kości, posiadającą własne motywacje i emocjonalne wnętrze.
Wciąż jednak najlepiej, a zarazem najciekawiej wypada w tej historii duet głównych bohaterek, Tâm i Hao - ta pierwsza, z której perspektywy śledzimy intrygę, wspaniale reprezentuje burzę nastoletnich emocji, wprowadzając do historii nutę buntowniczej determinacji i melancholii pierwszych wielkich uczuć, druga natomiast ukazuje w pełnej krasie dramat imigrantów, szukających lepszego życia dla siebie i rodziny, a odnajdujących jedynie strach, niepewność i wyzysk. Relacja tych dwoje to emocjonalny rdzeń tej historii i jako taki sprawdza się fantastycznie.
Wiele robi tu również atmosfera. Blurb na okładce mówi wprost o "potwornym upale betonowego osiedla" i ten klimat zdecydowanie udziela się nam w trakcie lektury. Zresztą miejsca akcji: blokowiska, centra handlowe, ogródki działkowe, mimo przyjętej w tym albumie perspektywy wietnamskich imigrantów, nam Polakom również przecież są bardzo bliskie, co z pewnością pomaga wczuć się w tą opowieść. Tak sprawne budowanie atmosfery jest oczywiście zasługą talentu rysowniczego Rossa, który robi tu naprawdę niesamowitą robotę. Jego inspirowana mangą kreska - z jednej strony ekspresyjna w przedstawianiu bohaterów, ich mimiki i emocji, z drugiej kapitalnie sprawdzająca się, zarówno w bardziej dynamicznych sekwencjach, jak i operowaniu przestrzenią w tłach - pasuje do tej wartkiej, skupionej na bohaterach, fabuły idealnie. Warto też wspomnieć o ciekawym wykorzystaniu koloru, który pojawiając się w całym albumie zaledwie dwukrotnie w celu wzbogacenia narracji wizualnej o kolejny ekspresyjny detal, sprawdza się w tej roli wręcz wyśmienicie.
NIRWANA JEST TU to zdecydowanie jeden z tych albumów, który spodoba się niemalże każdemu. Jest też to ten typ komiksu, w który wsiąka się natychmiast i płynie się przez kolejne strony w zatrważającym tempie, mimo że jest ich ponad trzysta. Choć na pierwszy rzut oka ta historia może wydawać się zwykłą młodzieżówką, jakich wiele, to poruszana tematyka oraz artystyczna dojrzałość Mikaela Rossa, który dopiął tu wszystko na ostatni guzik, sprawia, że album ten opiera się tak prostemu szufladkowaniu i faktycznie zasługuje na bezwarunkowe polecenie każdemu komiksiarzowi. Świetna rzecz! Z pewnością przekonała mnie, aby sięgnąć po drugi wydany w Polsce nakładem Timofa komiks Rossa, UPADEK.