Pensjonat pełen ćpunów. Zaniedbana żona. Dziewczynka, która wierzy, że jest superbohaterką. Policjant ukrywający się przed wszystkimi. Prywatny detektyw poszukujący nastolatki na gigancie. Pewnego sądnego lata historie różnych osób zbiegają się w jednym miejscu.
TAM BYŁO CIAŁO to opowieść o miłości i śmierci na przedmieściach, oglądana z wielu punktów widzenia. Każdy z sąsiadów, który był jej świadkiem, ma własne zdanie o tragedii i o tym, jak do niej doszło. Tylko kto mówi prawdę? Począwszy od mapy miejsca zbrodni kryminalna zagadka prowadzi czytelnika śladami morderstwa odbijającego się echem przez dziesięciolecia pełne miłości, strat, namiętności i przemocy.
8.10.2025
I
Kolor
Twarda
180x275 mm
144
85,00 zł
9788367571616
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Tam Było Ciało. Fabuła to mieszanka postaci i wątków, które z pozoru niewiele ze sobą mają wspólnego, a jednak autorzy sprytnie wszystko splatają w ciekawą całość. Mamy tu parę nastolatków mających się ku sobie, podejrzanego policjanta zabawiającego się z żoną doktora leczącego bezdomnego weterana wojennego, a także nastolatkę przebierającą się za superbohaterkę i prywatnego detektywa, który przemyka tu i ówdzie w poszukiwaniu zbiegłej dziewczyny. Cała plejada postaci, a do tego… tytułowe ciało, które pojawia się dopiero w dalszej części i w gruncie rzeczy ma dość marginalne znacznie dla wydarzeń. Szczerze, to ciekawe czemu wylądowało w tytule…
Mimo tego drobnego zgrzytu, duet autorów ponownie nie zawodzi. Fabuła jest świetnie skonstruowana, a postacie (każda z własną obyczajową historią) robią dobrą robotę. Początkowo niepowiązane wątki zaczynają się zazębiać, a z każdą kolejną stroną wychodzi na jaw, że każdy element historii ma swoje znaczenie. I choć komiks nie jest absolutnie najlepszym komiksem tych autorów, zabawa przy nim jest świetna. Bywa ciężko, bywa dramatycznie, bywa zabawnie, a momentami wręcz przewrotnie – z delikatnym wodzeniem za nos.
Wizualnie też jest przyzwoicie. Nie jest to najwyższy lot artysty, ale klimat zapomnianych przedmieść, który unosi się nad kadrami, naprawdę działa i wciąga w historię.
Tytuł potwierdza, że Brubaker potrafi trzaskać dobre kryminały jak mało kto!
Komiks ten i inne zobaczysz na moim IG: LukkeGeek