Scenariusz
Rysunki
Kolory
Tłumaczenie
Hot Rod i Pythonia wyruszają w podróż do Świętego Pierścienia. Czy ich przybycie przyniesie nadzieję… czy będzie zapowiedzią nieuchronnej zagłady dla Daraka i Solili?
Tymczasem na Agorrii lojalność Daraka zostaje wystawiona na ciężką próbę.
Czy zdoła przekonać do siebie własnego ojca? Robert Kirkman i Lorenzo De Felici ponownie dostarczają opowieść łączącą zawrotne tempo z emocjonalną głębią. Do tego coraz mocniej widać, jak historia Void Rivals splata się z główną linią fabularną całego Energon Universe.
Seria
Linia wydawnicza
Kategoria
Pochodzenie
Postacie
Wydawca Polski
Wydawca Oryginalny
Data Wydania
24.09.2025
Wydanie
I
Druk
Kolor
Oprawa
Miękka
Format
170x260 mm
Liczba Stron
128
Cena Okładkowa
84,90 zł
EAN
9788367725798
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Void Rivals Tom 3: Klucz do zwycięstwa Thety. Seria wyraźnie zwalnia tempo akcji, ale jednocześnie znacząco pogłębia swoją fabułę. Darak i Solia podążają własnymi ścieżkami, kierowani tym samym celem — próbą połączenia dwóch rozdzielonych światów. Problem w tym, że prawda, którą odkrywają po drodze, nie jest ani wygodna, ani budująca. Wręcz przeciwnie, rzuca nowe, mroczne światło na konflikt, który do tej pory wydawał się znacznie prostszy.
W tym tomie naprawdę czuć zmianę skali opowieści. Seria zaczyna przypominać Diunę, pojawia się coraz więcej wątków politycznych, tajemnic i ukrytych zależności, a konflikt przestaje być jedynie starciem dwóch stron, a staje się czymś znacznie bardziej złożonym. Co ważne, dostajemy w końcu sporo konkretnych odpowiedzi. Wiele tajemnic zostaje ujawnionych lub przynajmniej wyjaśnionych na tyle, by czytelnik mógł lepiej zrozumieć, co tak naprawdę dzieje się w tle. Jednocześnie intryga nadal się rozwija.
Warto też wspomnieć, że seria jest częścią Energon Universe, ale na tym etapie nie jest to element dominujący. Komiks nadal można czytać w pełni samodzielnie, bez znajomości innych tytułów z tego świata.
Od strony wizualnej jest naprawdę solidnie. Ilustracje są estetyczne i potrafią przykuć wzrok, choć momentami można odnieść wrażenie, że brakuje bardziej spektakularnych, zapadających w pamięć kadrów lub większego nacisku na detale. Nie jest to poziom, który powala na kolana w każdym ujęciu, ale całość pozostaje przyjemna w odbiorze i dobrze wspiera klimat opowieści.
Bardzo przyjemna lektura i ważny etap całej serii. Jeśli ktoś śledzi losy Daraka i Solii, zdecydowanie nie będzie zawiedziony. Polecam.
Komiks możesz zobaczyć na IG: LukkeGeek