Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Drugi tom Persony 5 kończy pierwszy poważny rozdział, a drużyna bohaterów dopiero zaczyna ogarniać, w co właściwie się wpakowali.
Pokonują spaczone alter ego szkolnego wuefisty i zmuszają go do wyznania swoich grzechów przed całą szkołą. Efekty całej akcji zaskakują nawet samych Złodziei Serc. To już nie jest tylko zabawa ale coś, co realnie wpływa na ich świat. I właśnie to daje im motywację, żeby działać dalej.
Przy okazji pojawiają się nowe postacie, zaczyna się zarysowywać kolejne zagrożenie i ogólnie czuć, że historia się rozkręca. Ten tom to też taka geneza Wybornych Złodziei Serc (nie mogę się przekonać do tej nazwy) i widać, że to dopiero początek większej historii.
Trochę jednak czuć, że to tom przejściowy. Niby dużo się dzieje, ale bardziej pod przyszłe wydarzenia niż jako coś mega konkretnego tu i teraz. Do tego ten podział rozdziałów jest momentami trochę dziwny.
Ale mimo tego ma to swoją energię i dobrze się to czyta. No i najlepsze dopiero przed nami, więc nie ma co marudzić. Fani gry i tak będą zadowoleni, bo klimat jest oddany bardzo wiernie.
Wizualnie też jest spoko, a nawet widać delikatny progres.
No dobra — lecimy dalej 🙂