BĘDZIE BOLAŁO
W świecie, gdzie bohaterowie w kostiumach szybują w przestworzach, a zamaskowani mściciele mkną przez noc, ktoś musi pilnować, by „supki” nie przekraczały pewnych granic. Ktoś czuwa.
Przed wami „chłopaki”: Billy Rzeźnik, Tyci Hughie, Cycuś Glancuś, Francuz i Niewiasta. Bardzo niebezpieczni ludzie, tworzący tajny oddział CIA. Każdy z nich w pełni poświęca się walce z najbardziej niebezpieczną siłą na Ziemi – superbohaterstwem. Bo niektórych superherosów trzeba obserwować. Niektórych trzeba kontrolować. A niektórych, czasem, trzeba po prostu zdjąć.
I wtedy właśnie czas zadzwonić po CHŁOPAKÓW.
Seria
Pochodzenie
Wydawca Polski
Wydawca Oryginalny
Data Wydania
5.12.2025
Wydanie
III
Druk
Kolor
Oprawa
Twarda
Format
170x260 mm
Liczba Stron
148
Cena Okładkowa
100,00 zł
EAN
9788396252357
Opinie redakcji

Superbohaterowie mieli być odpowiedzią na nasze lęki i ucieleśnieniem marzeń o sprawiedliwości, ale co jeśli są jedynie produktem korporacyjnego marketingu i własnych, nieokiełznanych żądz? Garth Ennis i Darick Robertson zdejmuje z herosów peleryny (nie tylko) i bez cienia litości sprawdzają, co naprawdę kryje się pod ich idealnym wizerunkiem.
Ich „Chłopaki” to bez wątpienia komiks, który na trwałe wpisał się w popkulturową debatę o zmęczeniu superbohaterską mitologią, stając się jednym z najgłośniejszych przykładów bezceremonialnej dekonstrukcji mitu herosa. W momencie gdy kolejne kinowe widowiska spod znaku Marvela próbowały sprzedawać widzom coraz bardziej nadmuchane ideały, Ennis zaproponował coś zgoła odwrotnego: świat, w którym superbohaterowie nie są rycerzami w lśniących zbrojach, lecz degeneratami i narzędziami korporacyjnej propagandy. Choć do masowej świadomości „Chłopaki” przebiły się przede wszystkim dzięki uznawanej za balansującą na granicy dobrego smaku serialowej adaptacji od Amazon Prime Video, jeżeli jej dosadność przypadła komuś do gustu, to ten zwyczajnie nie może pominąć komiksowego pierwowzoru. Tu jest bowiem jeszcze ostrzej.
Fabuła opatrzonego tytułem „Jak na imię tej grze’ pierwszego tomu skupia się na wprowadzeniu do świata przedstawionego i zarysowaniu jego zasad. Poznajemy Hughiego Campbella, zwykłego chłopaka, którego życie zostaje brutalnie zniszczone przez jednego z „supków”, jak pogardliwie nazywa się tu superbohaterów. Wydarzenie to staje się punktem zapalnym historii zemsty i wciąga Hughiego w szeregi tytułowych Chłopaków, nieformalnej grupy działającej pod auspicjami CIA, której zadaniem jest kontrolowanie, szantażowanie, a w razie potrzeby eliminowanie nadludzi nadużywających swojej pozycji. Na czele zespołu stoi Billy Butcher, człowiek kierujący się osobistą vendettą i cynicznym przekonaniem, że władza deprawuje absolutnie każdego. Pierwszy tom nie tyle opowiada zamkniętą historię, co rozstawia pionki na planszy, pokazując zależności między korporacją zarządzającą herosami, mediami kreującymi ich wizerunek oraz politykami korzystającymi z ich popularności.
Motywy są tu zatem podobne do tych znanych z serialu, ale różnice pojawiają się zarówno w detalach, jak i w konstrukcji postaci. Niektóre role zostały pozamieniane, część bohaterów w ogóle nie pojawia się w adaptacji, a inni funkcjonują na zupełnie innych zasadach. Najbardziej od swojego ekranowego odpowiednika odbiega Hughie. Ww komiksie znacznie mniej w nim niewinności i nieporadności, więcej zaś gniewu oraz gotowości do przekroczenia granic. Co do istoty pozostaje to jednak historia zemsty na tych, którzy swoją potęgę wykorzystują nie do prawych celów, lecz do zaspokajania ego i najniższych instynktów.
Siła pierwszego tomu tkwi w dużej mierze w narracyjnej dynamice. Ennis świetnie buduje tempo, przeplatając wątki i perspektywy, stopniowo poszerzając ramy świata przedstawionego, a jednocześnie pędząc z fabułą na szóstym biegu. Nic nie wydaje się tu zbędne. Wprowadzenia bohaterów nie przytłaczają nadmiarem ekspozycji. Ich charakter poznajemy poprzez czyny, dialogi i konsekwencje podejmowanych decyzji, a nie ściany objaśniającego tekstu. To opowieść, która ufa inteligencji czytelnika i nie zatrzymuje się, by tłumaczyć oczywistości.
Wspomniana na wstępie dosadność również wkracza tu z pełną mocą. Seks, wyuzdanie, przemoc, gore i nieustanne przeklinanie nie są jedynie ornamentami, a stanowią integralny element wizji świata, w którym moralność została zastąpiona marketingiem. Robertson nie odwraca „kamery”, gdy robi się brutalnie. Przeciwnie, jego rysunki z premedytacją eksponują detale, potęgując dyskomfort. Ta estetyczna bezkompromisowość może odstraszyć co bardziej wrażliwych odbiorców, ale trudno odmówić jej konsekwencji.
Inicjujący cały cykl, pierwszy tom „Chłopaków” to jednak nie tylko prowokacja i festiwal przesady. To przemyślana, sprawnie napisana historia o władzy, cynizmie i micie bohaterstwa w epoce mediów i korporacji. Ennis udowadnia, że gatunek superbohaterski można rozebrać na części pierwsze i złożyć na nowo w formie, która jednocześnie bawi, szokuje i ma coś do powiedzenia. Jeśli więc serial był dla kogoś mocnym doświadczeniem, komiks pewnikiem okaże się jazdą bez trzymanki – i zdecydowanie warto, by w takiej przygodzie wziął udział.
1 ocena Show votes.
1 ocena Show votes.
1 ocena Show votes.