Na warsztacie #28 – Miko Dołhun
6.05.2026 06:00
W dzisiejszej edycji Na warsztacie gościmy Miko Dołhuna, zwycięzcę Podziemnego Kocura za 2025 rok w kategorii krótka forma za opowieść ,,Uczta” z antologii Dreszczyk #05.
Miko Dołhun to młody komiksiarz, o którym zaczyna być coraz głośniej i głośniej. Pojawienie się na scenie podczas pierwszej gali Podziemnych Kocurów w lutym tego roku nie było jego pierwszym wystąpieniem tego typu. Nieco wcześniej, we wrześniu 2025 wyszedł na scenę łódzkiej Atlas Areny, aby odebrać III. nagrodę na projekt publikacji komiksowej za Nie ma raju dla krzywoprzysięzców.
Nad czym obecnie Dołhun pracuje? Oddajemy mu głos:
Komiksopedia odezwała się do mnie w sprawie udziału w segmencie Na Warsztacie w idealnym momencie, bo dawno nie miałem tyle komiksowej pracy.
Przez ostatnie pięć lat, nie licząc mojej krótkiej serii pasków komiksowych „Kolejny Dzień w Piekle”, rysowałem wyłącznie do zinów (pozdrawiam „Dreszczyk”, pozdrawiam „Warchlaki”), a co za tym idzie wszystkie moje komiksy były osadzone w kontekście antologii, bez którego nie działały tak samo dobrze.
Jakiś czas temu zdecydowałem, że powinienem stworzyć komiks – wizytówkę, który dobrze reprezentuje moje umiejętności i który stanowi samodzielną, zamkniętą całość. W ten sposób powstała „Mesosoica”.
Jako temat wybrałem dinozaury, bo rysuję je od drugiego roku życia. Jednym z moich pierwszych wspomnień są gumowe figurki dinozaurów, które zobaczyłem w trakcie wyjazdu z rodzicami nad morzem. Całe dzieciństwo spędziłem obsesyjnie przerysowując je z książek i atlasów, oglądając „Wędrówki z Dinozaurami” i „Pradawny Ląd”. Mogę rysować dinozaury z zamkniętymi oczami. Kocham dinozaury.
Zwierzęta nie mówią, a ja mam duże doświadczenie z rysowaniem storyboardów, więc decyzja, żeby historia była niema przyszła naturalnie. Bardzo lubię pisać dialogi, ale wychodzę też z założenia, że komiks to medium wizualne, więc jeżeli treść można zawrzeć w pozbawionym tekstu rysunku, to należy to zrobić.
Pierwsze dziesięć stron komiksu zostało opublikowane w „Mezozinie” (zbieżność nazw nieplanowana, dinozaury po prostu żyły w mezozoiku), w momencie pisania tego tekstu kończę pełną wersję, która będzie liczyła ponad trzydzieści.
„Mesosoica” jest rysowana w digitalu, w programie Clip Studio Paint. Zaczynam od luźnego szkicu, a potem definiuję wszystko w tuszu, tak jak robiłbym to na papierze.
Jestem naprawdę zadowolony z mojego prowadzenia kreski w tym komiksie. Otworzyłem się na ekspresyjny sposób rysowania bliższy pędzla niż cienkopisu. Przykładam też większą niż kiedyś uwagę do zaznaczania głębokich cieni, czego nauczyłem się rysując do „Ciarek”.
…„Ciarek”, które są drugim projektem, nad którym aktualnie pracuję. Kiedy Łukasz Kirdzik zaproponował mi udział w antologii, nie spodziewałem się, że praca nad nią pomoże mi się tak rozwinąć.
Shorty, które rysuję do tej antologii to pierwsze komiksy, które robię w pełnym kolorze. Jako stylistyczną inspirację wybrałem komiksy o Hellboyu, nie tylko od Mike’a Mignoli, ale też innych rysowników, którzy interpretowali ten świat. Dużo ostrych cieni i żywych kolorów.
Praca nad „Ciarkami” wygląda następująco:
Najpierw Łukasz wysyła mi scenariusz, który ja przerabiam na storyboard (Ołówkiem na papierze! Zapomniałem już jaka to dobra zabawa!). Następnie skanuję szkic i wykańczam go w programie Krita, potem wytuszowaną stronę przerzucam do Clip Studio Paint, gdzie ją koloruję.
Ten wielowarstwowy proces wydaje się dużo bardziej skomplikowany, niż rzeczywiście jest -narysowanie gotowej strony do „Ciarek” zajmuje mi między sześcioma, a ośmioma godzinami, tyle co jedna strona „Mesosoici”.
Pomiędzy projektami udało mi się napisać krótki scenariusz do zina „Krotochwilka”, ale za jego oprawę wizualną będzie odpowiadał inny rysownik, więc nie mogę się tu pochwalić planszami.
Co dalej?
Elementy obu tych metod planuję połączyć przy pracy nad dłuższym albumem, rozwijającym pomysł z pitchu „Nie Ma Raju Dla Krzywoprzysięzców”, który był nagrodzony w konkursie na projekt publikacji komiksowej MFKiG w Łodzi w 2025 roku. Na razie nic nie ogłaszam, bo etap pracy nad scenariuszem jest wczesny, ale bardzo bym chciał kiedyś ten pomysł zrealizować.
,,Mesosoica” z kolei jest też wymyślona tak, żeby można ją było zrobić z niej serię,
opowiadając zamknięte historie o różnych dinozaurach, więc nie wykluczam kontynuacji w przyszłości.,,Mesosoica” trafi do limitowanej dystrybucji pod koniec maja. O szczegółach będę pisał na instagramie i bluesky, więc zainteresowanych zapraszam tam.
Do zobaczenia!






















