Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Persona 5 Tom 4.
Wreszcie fabuła nabiera rozpędu, a kolejne ciekawe wątki zaczynają wskakiwać na swoje miejsce. Po rozprawieniu się z uznanym, ale perfidnym mistrzem malarskim, ukrywającym pewien mroczny sekret, Wyborni Złodzieje Serc (ehh, chyba nigdy nie przyzwyczaję się do tej nazwy 😅) lądują na językach lokalnej społeczności. Głośno o nich jest już praktycznie wszędzie, a ich ukryte tożsamości zaczynają spędzać sen z powiek coraz większej liczbie osób. Nawet detektywom. Ale nie tylko im. Robi się ciekawie.
Do tego manga, choć w dość prosty sposób, porusza całkiem ciężkie tematy. Mam jednak wrażenie, że w stosunku do gry sporo rzeczy tutaj ugrzeczniono. Trochę szkoda, bo właśnie ta bezpośredniość była jednym z mocniejszych elementów oryginału.
Z drugiej strony dostajemy sporo obyczajówki i znanych z gry social linków, dzięki czemu możemy lepiej poznać kolejne postacie. I to jest naprawdę fajne, tym bardziej że każdy, kto grał w grę, wie, że to dopiero początek. Sporo ciekawych postaci jeszcze się nie ujawniło.
Wizualnie jest ok, choć o żadnych fajerwerkach raczej nie ma mowy. Z drugiej strony wszystko jest na swoim miejscu, a postacie wyglądają tak, jak powinny, więc trudno się tutaj do czegoś przyczepić.
Polecam. Jestem tylko ciekawy, czy osoby, które nie grały w grę, też tak entuzjastycznie podejdą do tego wszystkiego 🙂
IG: LukkeGeek