Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Jestem mega fanem serii jRPG-ów Persona, a szczególnie trzeciej i czwartej części. I właśnie Persona 4 z mang wypada zdecydowanie najlepiej. Co więcej, jestem zaskoczony, jak dobrze udało się tutaj przedstawić charakterystykę postaci przy tak niewielkiej ilości dialogów w porównaniu do gry.
Wiadomo, w grze twórcy nie byli ograniczeni objętością i mieli setki dialogów, żeby dokładnie pokazać charaktery bohaterów, ich relacje czy codzienne życie. W mandze nie jest już tak prosto, bo miejsca jest mało. A mimo to tutaj wyszło to naprawdę znakomicie.
Tym razem tom skupia się przede wszystkim na Chie i jej zamkniętej w sobie przyjaciółce Yukiko, na której spoczywa brzemię przejęcia rodzinnego interesu. Jak łatwo się domyślić, Yukiko zostaje kolejnym celem mordercy, więc ekipa przyjaciół rusza jej na pomoc.
Tom jest pełen energii i praktycznie cały czas leci do przodu. Momentami nawet trochę za szybko. Brakuje mi tutaj szczególnie większej ilości Social Linków znanych z gry. Owszem, mamy sceny przy posiłkach czy momenty pokazujące bohaterów od bardziej codziennej strony, ale dla mnie to trochę za mało. Właśnie te spokojniejsze fragmenty zawsze były jednym z moich ulubionych elementów Persony.
Mimo tego całość czyta się ultra płynnie i przyjemnie. Historia nie zamula, akcja sprawnie posuwa się do przodu, a bohaterowie mają wystarczająco dużo charakteru, żeby nie sprawiali wrażenia papierowych kopii swoich growych odpowiedników. Wizualnie również jest całkiem dobrze. Styl jest prosty, ale przyjemny dla oka i dobrze pasuje do tego znanego z gier.
Więc jestem na tak. Persona 4 zdecydowanie pokazuje, że grową historię można całkiem sprawnie przenieść na karty mangi, nawet jeśli trzeba przy tym mocno ograniczyć ilość dialogów i pobocznych wątków.
Tylko pamiętajcie, że ta ocena pochodzi od wieloletniego fana serii gier, więc może mieć tutaj trochę większą taryfę ulgową.
IG: LukkeGeek