Premiery zinów i komiksów na 37. MFKIG

Na warsztacie #46 – Piotr Kozieł

Data publikacji

25.09.2026 07:00

Kategorie

Na warsztacie

na warsztacie 46 piotr kozieł Projekt logo: Łukasz Mazur

Po krótkiej przerwie wracamy do cyklu „Na warsztacie”. Odcinek oznaczony numerem 46. został poświęcony Piotrowi Koziełowi, który specjalnie dla Komiksopedii opowiada o kontynuacji Bramy na Żeromskiego.

W lipcu tego roku ukazał się debiutancki album komiksowy Kozieł, czyli premierowy tom Brama na Żeromskiego. Teraz, młody artysta pracuje nad jego kontynuacją i opowiada o niej specjalnie dla czytelników Komiksopedii:

Cześć!

Bardzo się cieszę, że mogę gościć na łamach cyklu „Na warsztacie”, choć w moim przypadku słowo „warsztat” należałoby zamienić na „blat kuchenny”. Moje rysunki powstają w warunkach ekstremalnie kompaktowych, dlatego pracuję tylko na formacie A4.

Żeby było jeszcze zabawniej – cała moja przygoda z komiksem trwa zaledwie od roku. Tak, dobrze czytacie. Jeszcze rok temu nie tylko nie rysowałem komiksów, ale… nawet ich nie czytałem! Wiele lat temu ukończyłem szkołę plastyczną, ale – jak to w życiu bywa – moja droga zawodowa potoczyła się w zupełnie innym kierunku i na długi czas zapomniałem o rysowaniu.

Głód artystyczny wrócił do mnie kilka lat temu, kiedy zacząłem szkicować rysunki i portrety w ramach zabicia czasu w długie jesienno-zimowe wieczory. Mój romans z komiksem rozpoczął się rok temu. W tym czasie, działając w mojej kompaktowej kuchni, narysowałem oraz wydałem dwie autorskie powieści graficzne osadzone w moim rodzinnym mieście: „Radom 1976: Beton i marzenia” oraz „Brama na Żeromskiego”.

Aktualnie rysuję plansze do drugiego tomu  „Bramy na Żeromskiego”. Uwielbiam pracę ołówkiem, natomiast przy tworzeniu komiksu korzystam również z markerów alkoholowych, cienkopisów czy pisaków. Choć w świecie komiksu wciąż stawiam pierwsze kroki i tworzę w typowo amatorskich warunkach, to w mojej głowie pojawia się coraz więcej pomysłów.

W planach mam m.in. tom trzeci, który będzie zamknięciem trylogii, oraz opowieść o historycznym awansie Radomiaka do Ekstraklasy w 1984 roku. W tym przypadku chciałbym połączyć dotychczasowe techniki rysowania z malowaniem akrylami lub akwarelami.