Historia yuri. Rewolucja i ewolucja liliowych motywów w mandze
28.03.2025 08:00
Ogromny rynek mang przyzwyczaił nas do tego, że praktycznie każdy znajdzie w nim tytuł dla siebie, niezależnie od płci, wieku czy zainteresowań. Pragmatyczni Japończycy nie byliby sobą, gdyby nie wymyślali nazw specyficznych dla reprezentantów poszczególnych zagadnień i demografii czytelników. Zapraszam do zapoznania się z omówieniem jednego z popularniejszych gatunków.
A mowa o yuri (z jap. lilia) ‒ odłamie japońskich komiksów koncentrującym się na intymnych relacjach między dziewczętami i kobietami. Bogata historia związana z wykształceniem się tego gatunku niekiedy nastręcza problemów z przyporządkowywaniem do niego konkretnych tytułów. Yuri stanowi bowiem pojemną kategorię, do której trafiają mangi posiadające bardzo wyraźnie zaznaczony w fabule wątek homoseksualnej relacji między kobietami, romantyczne historie o dziewczęcych przyjaźniach, jak również ostra, lesbijska erotyka. Najważniejsze dla zrozumienia specyfiki mang yuri jest wpisanie ich w kontekst społeczno-kulturowy kraju, w którym się narodziły i odfiltrowanie ich od zachodniego podejścia do tożsamości, seksualności i zastosowania teorii queer.
Skąd ten związek z lilią? Geneza gatunku sięga końcówki XIX wieku, kiedy to Japonia wkroczyła w etap reformacji. Wprowadzony dekretem nakaz utworzenia publicznych szkół średnich dla dziewcząt we wszystkich prefekturach spowodował, że wykształcona młodzież żeńska stawała się ważnym konsumentem na rynku i to dla niej powstawały coraz liczniejsze magazyny i literatura. Ważną rolę w tych publikacjach odgrywały opisy bliskich przyjaźni, a nawet romantycznych relacji między dziewczętami. Oficjalnie nie miały one erotycznego charakteru, choć było to dopuszczalne. Uważało się wręcz, że homoseksualne pożądanie jest częścią dorastania. Przyjmuje się, że mniej więcej od wczesnych lat 20. XX wieku dominującym określeniem tych relacji stał się termin esu, będący japońską wymową skrótu anglojęzycznego słowa sister (pol. siostra) czyli „s”. Esu kankei (związek s), które stało się protoplastą yuri, zwykle oznaczało intymną relację pomiędzy starszą a młodszą uczennicą, ewentualnie nauczycielką i uczennicą. Jedna z bohaterek pełniła zatem rolę „starszej siostry” (oneesama), która chroniła „młodszą” (imoto). Relacje te były częścią żeńskiej kultury młodzieżowej i odwoływały się do czystości i niewinności wywodzących się z idei miłości duchowej, czyli ren’ai, która stawała się kluczowym konceptem w świeckiej twórczości zarówno graficznej, jak i pisanej. Nieodłącznym atrybutem ren’ai była biała lilia. Pojawiała się ona w logach szkół, szkolnych hymnach, w magazynach dla dziewcząt itp. Mamy tu pierwszy, historyczny związek tego kwiatu z romantycznymi żeńskimi relacjami.

Początek wojny sino-japońskiej (1937 rok) i wprowadzenie cenzury powstrzymało publikacje poruszające temat esu. Po II wojnie światowej zakaz ten został zniesiony. Upowszechnienie szkół koedukacyjnych, stopniowe wypieranie dziewczęcych magazynów mangami shōjo oraz większa swoboda twórcza spowodowały, że temat esu kankei nie był tak często eksplorowany. W latach 60. ubiegłego stulecia gejowska kultura Zachodu dotarła do Japonii, a lilia została zaadaptowana jako symbol lesbijek, wykorzystywany szczególnie na scenie zinowej. Zaskakująco, do pierwszego oficjalnego użycia terminu yuri w odniesieniu do zorientowanych na kobiecy homoseksualizm mediów przyczynił się Itō Bungaku, redaktor gejowskiego magazynu Barazoku. W listopadzie 1976 roku utworzył w kierowanym przez siebie magazynie skierowaną do lesbijek kolumnę Yurizoku no heya (Miejsce dla plemienia lilii). Termin na stałe wszedł do użycia wraz z premierą w 2003 roku magazynu Yuri Shimai, która scementowała utożsamianie słowa yuri z intymnymi damskimi relacjami oraz ideę yuri jako zupełnie odrębnego gatunku. Wydawcy publikujący dziewczęce romanse wolą posługiwać się marketingowym terminem GL/girls’ love, jednakże oba używane są często zamiennie. Przez wiele lat zachodni fandom dzielił pozycje o jednopłciowych relacjach kobiet na yuri (zawierające sceny erotyczne) oraz shōjo-ai (czyli dziewczęca miłość, ograniczające się do głębokiej relacji między bohaterkami, ale pozbawione scen seksu). Był to sztuczny podział lansowany głównie przez amerykańskich fanów. W Japonii określenie shōjo-ai funkcjonuje w zupełnie innym kontekście: już w latach 60. XX wieku opisywano w ten sposób pedofilię ukierunkowaną na dziewczynki. W ostatniej dekadzie coraz więcej osób zwraca uwagę na negatywne konotacje związane z tym terminem i powoli wychodzi ono z użycia w fandomie.
Badacze gatunku przyznają, że od momentu pojawienia się motywów lesbijskich w japońskiej literaturze do współczesnych analiz akademickich minęło sto lat i szczegółowe, chronologiczne przypisanie dzieł nastręcza pewnych trudności. Za proto yuri mangę przyjmują wydane w 1957 roku Sakura Namiki (Aleja wiśni) autorstwa Makoto Takahashiego, z akcją osadzoną w żeńskiej szkole, sportową rywalizacją podszytą fascynacją i odrobiną dramatu. Kolejna pozycja z tego nurtu to dopiero rok 1971 i Shiroi Heya no Futari (Para w białym pokoju) Ryōko Yamagishi. Uczucie bohaterek rozbudza się po wspólnym występie w sztuce Romeo i Julia, by ostatecznie znaleźć tragiczne zakończenie, gdy jedna z nich umiera. W latach 70. wciąż obowiązywały sztywno przypisane role płciowe, a intymne damskie relacje zaczęto traktować jako aberrację. Związek bohaterek skazany był na dramatyczny koniec, bo w ich życiu brakowało mężczyzn.

Kolejne lata przyniosły komiksy utrzymane w podobnym tonie. Lata 80. ubiegłego stulecia to okres rozwoju historii skupiających się na lesbianizmie jako chorobie, błędnym wyborze i akcentowaniu w fabułach mang yuri przemocowych aspektów związków jednopłciowych, co stanowiło przede wszystkim następstwo ówczesnego przekonania o patologicznym charakterze homoseksualności. Wykreślenie przez WHO homoseksualizmu z listy chorób i boom na mangę i anime w latach 90. XX wieku na Zachodzie, szczególnie w USA, wpłynął na samych twórców z Azji, którzy zaczęli podchodzić do tworzonych dzieł bardziej swobodnie. Premiera mangi i serialu anime Bishōjo Senshi Sērāmūn (Piękna Wojowniczka Czarodziejka z Księżyca, 1991 manga, 1992 anime), z których pochodzi jedna z najbardziej kultowych par: Haruka (Czarodziejka z Urana) i Michiru (Czarodziejka z Neptuna), przyczyniła się do masowego rozwoju rynku dōjinshi (fanowskich komiksów), również tych o lesbijskiej miłości. Kolejnym przełomowym momentem była premiera w 1997 roku light novel Maria-sama ga miteru (Święta Panienka patrzy) autorstwa Oyuki Konno. Liczące 39 tomów dzieło było ówczesnym odpowiednikiem literatury esu, z charakterystycznymi dla niej tropami: sztywny podział ról wśród uczennic, „opiekuńcze” więzi, symbolika kwiatowa. Ogromny sukces Maria-sama ga miteru zamknął na kolejne lata akcję mang yuri w szkolnych murach, relacje ograniczył do trzymania za ręce i głębokich spojrzeń w oczy, a bohaterkom narzucił konieczność oddawania się długim wewnętrznym monologom.
Przełom lat 90. i 00. to też obecność na rynku magazynów społeczno-kulturalnych dla lesbijek Anise, Phryne i Carmilla, drukujących poza artykułami komiksy podejmujące bardziej cielesną i tożsamościową tematykę. W tym czasie działały również nieliczne artystki (Wako, Yamaji Ebine, Rica Takashima, Erika Sakurazawa, Eriko Tadeno), których twórczość określana była przez fandom jako „nowa fala yuri”. W swoich pracach skupiały się na realistycznych fabułach, a w obsadzie umieszczały dorosłe bohaterki. W 2003 roku nakładem Sun Magazine ukazał się magazyn Yuri Shimai (Siostry Lilii) – pierwszy w całości poświęcony mangom z gatunku yuri, drukujący historie w odcinkach i artykuły tematyczne. Przetrwał przez pięć numerów, a w 2005 jego miejsce zajął magazyn Yuri Hime (Księżniczka Lilii), wydawany po dziś dzień. W kolejnych latach na rynek trafiały inne dedykowane liliowym historiom mainstreamowe magazyny, ale żaden z nich nie utrzymał się w sprzedaży. Główną konkurencją dla Yuri Hime jest niezależne Galette, w którym publikują dość znane twórczynie, ale całość wydawana jest dzięki wsparciu czytelników. Za wzrastającą popularnością tego odłamu japońskiej twórczości rysunkowej szedł wzrost liczby twórczyń i twórców podejmujących w swoich komiksach liliowy motyw. Dotyczy to zarówno głównego rynku, jak również dōjinshi. Prawdziwe ożywienie nastąpiło mniej więcej od 2010 roku, a towarzyszyło mu rozszerzenie tematyki podejmowanej w mangach. To już nie były wyłącznie opowieści o licealistkach. Coraz częściej bohaterkami stawały się dorosłe kobiety, a ich problemy dotyczyły coming outu, samoakceptacji, kariery zawodowej, oczekiwań społecznych czy życiowych wyborów.
Sięgając do korzeni gatunku yuri nie można pominąć roli, jaką odegrała w kształtowaniu tematyki lesbijskiej obecnej w kulturze japońskiej pisarka Yoshiya Nobuko (1896-1973). Początkowo opisywała głównie intensywne damskie relacje, korzystając z tropów esu: umiejscowienie akcji w żeńskiej szkole lub akademiku, obecność kwiatów symbolizujących siłę uczuć, seniorka i juniorka jako para bohaterek świadomych nieuchronnego końca relacji. Potem w głównych rolach zaczęła obsadzać gospodynie domowe, ale jej twórczość wciąż naznaczona była nieheteronormą.

Powołanie w 1913 roku rewii Takarazuka, w której wszystkie role odgrywane są przez kobiety, również nie pozostało bez wpływu na mangi yuri. Aktorki wcielające się w role mężczyzn nazywane są otoko-yaku, a kobiet – musume-yaku. W mandze otoko-yaku są ukazywane w roli szarmanckich i szlachetnych heroin, które przychodzą z pomocą innym kobietom i są obiektem ich uwielbienia. Musume-yaku z kolei to niedoścignione archetypy piękna i wdzięku. Bohaterki wykreowane na ich podobieństwo oddają dychotomię relacji butch-femme w związkach lesbijskich. To niejedyna gra z wizerunkiem obecna w yuri. Do opisu bohaterek mang, w których pierwiastek męski nie jest tak wyeksponowany, przyjmuje się model Karmazynowej Róży i Cukierkowej Dziewczyny, które odzwierciedlają odpowiednio oneesama i imoto z literatury esu. Pierwsza z nich jest wysoka, zbuntowana, często wysportowana i cieszy się popularnością, druga – naiwna i nieco wycofana. Charakterystyczne dla yuri jest przedstawianie swego rodzaju nierealnego świata, w którym mężczyźni są niemal nieobecni, a nawet jeśli – z rzadka rozwijani. W pewnym stopniu jest to metoda podnoszenia zainteresowania tego rodzaju publikacjami wśród czytelników płci męskiej poprzez bazowanie na wojeryzmie zakazanego, żeńskiego świata. Powtarzanym chwytem stosowanym przez autorki i autorów jest również wydłużanie i komplikowanie fabuły poprzez wykorzystywanie niedomówień i problemów w komunikacji między postaciami.
Specyficzna tematyka i forma prowadzenia narracji może sugerować, że po tego typu komiksy sięgają głównie kobiety. Pierwszą z oficjalnych ankiet przeprowadził magazyn Yuri Hime w 2011 roku. Wówczas płeć żeńska stanowiła 73% , a męska 27% odbiorców. Wraz z upływem lat ten trend zaczął się zmieniać. Ankieta Yuri Hime z 2023 roku pokazała już rozkład 48% kobiet, 36% mężczyzn i 16% pozostali. W przypadku czytelników z Zachodu te proporcje rozkładają się niemal równo.
Mangi yuri dotarły także do Polski. Na początku millenium funkcjonowała lista dyskusyjna na portalu Yahoo, powstał portal yuri.pl (obecnie już nieistniejący), ukazywał się fanzin Chigau o tematyce GL i BL. Mieliśmy nawet rodzimą antologię z komiksami o tej tematyce. Obecnie polski fandom skupia się wokół strony Yuri Daily. O ile na początku kształtowania się środowiska fanów byli oni raczej zgodni w swoim guście, co mogło w dużej mierze wynikać z małej dostępności yuri poza granicami Japonii, tak z czasem nastąpiło rozdrobnienie i ludzie skupili się wokół różnych tytułów, mając wobec nich odmienne oczekiwania. Katalog girls’ love u polskich wydawnictw mangowych, choć nie jest obszerny, to oferuje dość różnorodne tytuły, od klasyków jak Mój drogi bracie, przez uwielbianą wśród czytelników Gdy zakwitnie w nas miłość, aż po bijący ostatnie rekordy popularności Chłopak, który jej się spodobał wcale nie jest chłopakiem. A to tylko ułamek z wydanych u nas mang yuri.
Niniejszy artykuł nie wyczerpuje tematu. Ma na celu zasygnalizowanie zjawiska i zachęcenie do indywidualnych poszukiwań w ramach omawianego nurtu.