Na warsztacie #20 – Katarzyna Witerscheim

Data publikacji

25.03.2026 06:00

Kategorie

Na warsztacie

Dziś na łamach cyklu Na warsztacie gościmy Katarzynę Witerscheim. Twórczyni komiksowa, która była nominowana do chyba wszystkich nagród komiksowych przyznawanych w Polsce, opowiada o tym, na jakim etapie znajdują się prace nad czwartym tomem Heleny Wiktorii.

Od premiery trzeciego tomu serii, zatytułowanej Ymocyje minęły już prawie dwa lata, a w tzw. międzyczasie ukazała się świetnie przyjęta Heksa. Z tego, co zaraz opowie wam artystka urodzona w Katowicach, dowiecie się nieco więcej o tomie oznaczonym numerem cztery.

Nie przedłużając zbytnio, oddajmy głos Katarzynie Witerscheim:

Ostatni czas to wiele, wiele projektów, ale chyba ten najważniejszy na tapecie to wciąż “Helena Wiktoria”, a dokładnie czwarty tom serii. Za mną już 3/4 pracy, więc zbliżam się do finału tej odsłony. Ostatecznie, “Helena Wiktoria” ma mieć 5 tomów, więc jesteśmy już daleko za półmetkiem historii.

Największym wyzwaniem w przypadku takich dramatów obyczajowych jest podjęcie decyzji, które wątki rozwijać i czy dążyć do ich podsumowania i zamknięcia. W obyczajówkach nie wszystkie elementy fabuły muszą mieć sprecyzowany finał, a i ja sama jestem fanką otwartych zakończeń – jednak ta cała układanka musi mieć sens.

Jestem już w takim momencie, gdzie postaci w tym komiksie są na tyle rozwinięte, że ich osobowości same prowadzą fabułę. Zdecydowanie wolę opierać historię na – nawet małych! – decyzjach bohaterów wynikających z ich charakterów niż wrzucać ich w wir jakiś wielkich przełomowych plot twistów.

Na pewno w czwartym tomie będzie wiele tych decyzji, które złamią niejedno serce – a to dopiero początek!

Ponad 260 stron jest już gotowych. Przymierzam się do okładki, która na pewno będzie w czerwonych barwach i na 99% podtytuł będzie brzmieć “Żyniaczka“.

Plan jest taki, by komiks wyszedł na papierze na MFKiG 2026.

Sama jestem zaskoczona w jaką stronę poszła ta historia. W mojej pracy nad komiksami nigdy nie piszę scenariusza, ograniczam się tylko do notatnika, w którym spisuje swoje luźne pomysły i punkty fabularne, które chcę zamieścić w historii.

Wiele wątków rozwija się na etapie szkicowania – czasami jestem w stanie zmienić o 180 stopni bieg wydarzeń pracując już bezpośrednio przy linearcie. Wydaje się to bardzo chaotyczne, ale wtedy mam największy „flow” bo mam wrażenie, że sam scenariusz mocno by mnie ograniczał.

Co do innych projektów – w głowie na pewno mam dwa konkretne nowe komiksy, którym będzie bliżej do „Heksy” niż „Heleny Wiktorii” (ale tutaj jeszcze nic konkretnego się nie urodziło). Jednak nie dalej, jak wczoraj do głowy wpadł mi pomysł na fabułę kolejnego romansu historycznego, tym razem z sufrażystkami i redakcją katowickiej gazety…

Helena Wiktoria #04: Żyniaczka

Pochodzenie

Komiks polski

Wydawca Polski

Studio JG

Data Wydania

09.2026

Wydanie

I

Druk

Czerń / Biel

Oprawa

Twarda

Format

176×250 mm

Liczba Stron

316

Zobacz