Na warsztacie #42 – Marta Falkowska

Data publikacji

12.08.2026 06:00

Kategorie

Na warsztacie

Dziś na łamach Komiksopedii gościmy Martę Falkowską. W ramach cyklu Na warsztacie opowiada o komiksowych rzeczach, nad którymi pracuje.

Marta Falkowska z wykształcenia jest architektką, ale zajmuje się ilustracją i tworzeniem komiksów. Redaktorka zina Warchlaki, zina Monstwór, autorka przygodowej serii dla dzieci Oto Tosia, żeby wymienić tylko kilka projektów komiksowych, w które jest zaangażowana.

Aktywnie działa w niezalowym środowisku komiksowym, dokłada potężną cegłę do organizacji festiwalu Podziemne Kocury. Mieszka i pracuje we Wrocławiu.

No i tyle ode mnie. Oddajemy nasze łamy Marcie:

Mam z mówieniem o swojej pracy dość specyficzną relację. Jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że zdecydowanie więcej opowiadam o komiksach i ilustracjach, które chciałabym zrobić, niż faktycznie je robię. Stale praktykuję również rozpoczynanie nowych rzeczy i zostawianie ich sobie na bliżej nieokreślone ,,później”. Jeżeli zatem w moim biogramie widzicie “od 2020 rozgrzebuje kolejne, autorskie projekty…” to musicie wiedzieć, że jest w tym zero ściemy. Szkicuję, planuję, rozpisuję a potem cyk, odkładam to wszystko na ,,półkę wstydu”, zaraz obok komiksów i książek, cierpliwie czekających w kolejce do przeczytania.*

No, kurde, przypał – jak by to rzekł internetowy klasyk. Uznałam więc, że mówić mi o tym, co mam na warsztacie nie wypada – chyba, że faktycznie coś zacznie się dziać. Albo zaistnieją dedlajny tak surowe i stalowe, że już nie ma przebacz i nie pozostanie nic innego jak wypacać kolejne projekty. Albo jedno i drugie, co ostatecznie się stało.

NW_h_1b

Jestem obecnie w trybie przygotowywania się do dwóch wystaw i spinam się niemiłosiernie, bo obydwie będą zawierać całkowicie nowe materiały. Jedna odbędzie się w listopadzie, druga natomiast na przełomie maja i czerwca 2027 roku. Dokładniejsze informacje zacznę wrzucać na swoje social media wraz z początkiem jesieni.

Piszę też dwa scenariusze komercyjne. W tamtym roku po raz pierwszy usiadłam ,,po drugiej stronie” komiksowej pracy, tworząc historię do zilustrowania w 100% przez inną osobę. Pisarsko jeszcze sporo nauki przede mną i zawsze podkreślam, że jest we mnie o wiele więcej ilustratorki niż scenarzystki. Cieszę się jednak, że zostałam obdarzona taką ilością zaufania i mogę się trochę powyżywać na słowie.

NW_h_2

Jeżeli natomiast chodzi o tę stronę, którą znam lepiej, czyli rysunki, to chyba już mogę zdradzić, że z Mateuszem Piątkowskim knujemy jedną dłuższą historię. Zaczęło się od żartu, a skończyło na (już!) rozpisanych czterech zeszytach. Całość będzie rozgrywać się we Wrocławiu i będzie zawierać duże ilości sierści. I piór w sumie też.

Na mój tapet w końcu trafił też ,,na poważnie” komiks, do którego scenariusz napisał Daniel Gizicki. To krótka nowelka, całkowicie niema, w klimacie mrocznej baśni. Dostałam tę historię praktycznie w poprzednim życiu i trochę mi głupio, że tak długo musiała puchnąć mi w głowie, zanim zaczęła się z niej wydostawać. Nie ma jednak tego złego, bo teraz jestem w stanie zrealizować ją o wiele lepiej niż kilka lat temu. Tak mi się przynajmniej wydaje, patrząc na pierwsze szkice.

Wstępne storyboardy są gotowe, więc najgorsze już za mną (tak, to te chaotyczne maziaje, towarzyszące temu tekstowi). Chciałabym postawić sobie wyzwanie podczas pracy nad tą historią i opuścić przeróżne strefy komfortu, w których lubię siedzieć. Jeżeli spojrzę na ten komiks rok po ukończeniu i nie poczuję ukłucia wstydu, będę wiedzieć, że mi się udało. Trzymajcie kciuki!

NW_h_3

That’s all Folks! Mam nadzieję, że was nie zanudziłam. Wykorzystam jeszcze chwilę uwagi wszystkich osób, które dotrwały do końca i przypomnę, że właśnie trwa nabór do dziewiątych ,,Warchlaków”. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie TUTAJ.

*wszystkim domorosłym fankom i fanom psychologii przypominam, że od ewentualnych diagnoz neuroatypowości są odpowiednie osoby specjalistyczne i na 99% nie jesteście nimi Wy!