POZDROWIENIA OBCY Z PRZYSZŁOŚCI. Jeśli to czytasz, oznacza to, że słowo pisane przetrwało, że świat jutra nadal istnieje i że z jakiegoś powodu moje pierdoły są nadal uważane za warte przeczytania. Nazywam się Mark Twain i piszę do was te słowa w starych dobrych czasach, w sierpniu 2010 roku. „Co? Mówisz, że nie umarłeś sto lat temu, ty stary wariacie? Słyszałem, że twoje wspomnienia zostały opublikowane, właśnie teraz w 2010 roku, ponieważ musiały czekać sto lat po twojej śmierci, bla bla bla i tak dalej. Prawda jest taka, że nigdy nie umarłem, ale te same stare plotki przesadziły, a potem wydarzyła się Wielka Wojna, więc ludzie zapomnieli, że jeszcze żyję. I utrzymałem się przy życiu, z powodu magicznego zaklęcia rzuconego na mnie przez czarodzieja – ale obiecałem, że nie opowiem tej historii, dopóki nie minie 1000 lat. Pozwoliłem im zrobić stuletnią książkę, ponieważ w przeciwnym razie będę musiał ponownie spłacić zaliczkę, a mnie na to nie stać. Przypuszczam, że już wszyscy wiecie, jak byłem Kubą Rozpruwaczem i dlaczego w słusznej sprawie popełniłem te wstrętne morderstwa. Byłem też bezpośrednio odpowiedzialny za zabójstwo prezydenta Abrahama Lincolna. Mam nadzieję, że wybaczyłeś mi te niedyskrecje…
Czytelnicy chętni zobaczyć, jak Twain polował na Yeti („Chodź tutaj i zmierz się ze mną, pokryty śniegiem tchórzu!”), spotkał się z Six Million Dollar Man, miał romans z Mamie Eisenhower („Chłopie, o chłopcze, ta pani była jedną gorącą potrawą”) i przypadkowo zaangażowali się w filmy z oceną X, pożrą ten tom, który oczywiście jest wzmocniony przezabawnymi ilustracjami Kuppermana.
2026
I
Kolor
148x210 mm
128
Brak opinii.

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.