Rodzina Orghamów zatruła umysł Batmana demonem i przejęła władzę nad Gotham. Szubienica już stoi, a Batman czeka na egzekucję. Czasu jest coraz mniej, a jedyną nadzieją na ocalenie Mrocznego Rycerza pozostają Catwoman i drużyna jej sojuszników – Cassandra Cain, Talia Al-Ghul, Poison Ivy, Azrael, Question, a nawet Mr. Freeze i Two-Face.
Czy los Batmana zależeć będzie od… rzutu monetą?
Ram V i Jason Shawn Alexander we współpracy z Danem Wattersem, Liamem Sharpem, Christopherem Mittenem, Casparem Wijngaardem i innymi twórcami prowadzą Batmana ku przepaści… i poza nią – w niepokojącą, niezapomnianą podróż.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „Detective Comics” #1076–1080
15.10.2025
I
Kolor
Miękka ze skrzydełkami
170x260 mm
180
69,99 zł
9788328173156
| Rok | Nagroda | Kategoria | Wynik |
|---|---|---|---|
| 2025 | Nagrody Eisnera | Najlepsza seria kontynuowana | Nominacja |
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Batman Detective Comics Tom 4 Gothamski Nokturn: Intermezzo.
Rodzina Orghamów przejmuje Gotham i za pomocą przedziwnej maszyny zaczyna kontrolować umysły większości mieszkańców. A właściwie bardziej wpływać na ich osąd, ale mniejsza o szczegóły 😉 Ważniejsze jest to, że otruty Batman siedzi w więzieniu i czeka na wyrok. A ten może być tylko jeden: zawiśnięcie na szubienicy.
Na ratunek Gackowi rusza Catwoman, która zbiera ekipę dość nietypową, bo w jej skład wchodzą również byli wrogowie Mrocznego Rycerza. I robi się ciekawie.
Nie będę ukrywał,za tą serią nie przepadam. Bywały tu lepsze momenty, ale całość nigdy jakoś szczególnie mnie nie porwała. Tutaj natomiast jest całkiem ok. Jasne, same założenia fabularne są absurdalne, ale po tych wszystkich tomach skupiających się na rodzince Orghamów dostałem w końcu trochę oddechu.
Bo ten ich cały wątek jest przegięty na maksa, a ich mitologia kompletnie do mnie nie przemawia. Tym bardziej więc jestem zaskoczony, że przy tak negatywnym nastawieniu ten tom po prostu jest ok. Nie jest to żadne wielkie wydarzenie, ale byłem ciekawy, jak to wszystko się zakończy.
Duża w tym zasługa mega mrocznej oprawy. Z ilustracji wręcz sączy się mrok, który wciąga nas do tego podłego, brudnego Gotham. Pod tym względem naprawdę jest dobrze.
Seria słaba, ale tom niezły