Alfie jest nowy w szkole i jego pojawienie się zmienia wszystko. Jego żarty rozśmieszają wszystkich, a szczególnie Ely… i Pear nie zamierza tak łatwo jej stracić.
Tak poważną sytuację można rozwiązać tylko w jeden sposób: bitwa na żarty – niech wygra najlepszy!
Przezabawna historia z ponad 100 żartami, przy których można pęknąć ze śmiechu.
Pera Toons to pseudonim włoskiego rysownika Alessandro Peruginiego – pod tym szyldem zgromadził 5 milionów obserwujących w mediach społecznościowych i sprzedał ponad 2 miliony egzemplarzy książek.
Kategoria
Pochodzenie
Wydawca Polski
Wydawca Oryginalny
Data Wydania
11.03.2026
Wydanie
I
Druk
Kolor
Oprawa
Miękka
Format
140x205 mm
Liczba Stron
184
Cena Okładkowa
49,90 zł
EAN
9788384350324
Opinie redakcji

Zbierzcie się drogie dziatki i posłuchajcie, jak to drzewiej bywało. W zamierzchłych czasach sprzed ery internetu, a zarazem w moich szczenięcych latach nie było stand upów, czy memów. O nie nie nie, myśmy mieli kabarety z chłopami przebranymi za baby (te nadal są, choć to relikty przeszłości), w telewizji leciało "Śmiechu warte" - ówczesny odpowiednik "mamy YouTube'a w domu", a zamiast memów były dowcipy i śmieszne obrazki drukowane w gazetkach, a o kwejku itp. nikt nawet nie marzył. Owe gazetki (Szczepan Sadurski na zawsze w sercu), były obok komiksów głównym beneficjentem mojego kieszonkowego. Teraz, choć w internecie można znaleźć wszystko i to często za darmo, jest zauważalny zwrot, by niektóre rzeczy posiadać fizycznie i wydaje się je na papierze. Tak zadziało się m.in. z Pera Toons i jego "Bitwą na żarty".
Pierwszy zbiór włoskiego rysownika to przeszło sto żartów, połączonych wątkiem fabularnym. Grucha uważa się za klasowego mistrza dowcipów, aż tu nagle zjawia się nowy uczeń Alfie, którego żarty wzbudzają salwy śmiechu, kruszące pozycję Gruchy. Nie obejdzie się bez walki, która przypomina rap battle w estetyce growych bijatyk. Wizualnie prezentuje się to naprawdę pomysłowo, ale reszta głównej fabuły jest momentami niepotrzebnie przegadanym pomostem do jednoplaszowych żartów.
Przykładowe plansze z komiksu od razu pokazują, z jakiego rodzaju kreską mamy do czynienia, a wybrane tam żarty zaliczają się do grona tych najlepszych. Z pozostałymi kilkudziesięcioma bywa różnie. Jest tu kilka klasyków z długą brodą, ale śmieszy większość. Przynajmniej na początku, bo czytając komiks z ośmiolatkiem, sporo z nich musiałem mu tłumaczyć, a nic tak nie zabija dowcipu, jak jego wyjaśnianie.
Ogólne wrażenia pozostają jednak raczej pozytywne. Komiks sklasyfikowany w przedziale 8-12 lat, myślę, że bardziej podejdzie dzieciakom z dwucyfrowym wiekiem. Osobiście nie widzę powodu wydania "Bitwy na żarty" w twardej oprawie, ale może przemawia za mną wychowanie się na formie gazetowych dowcipów z wydawnictwa Superpress. Od lat stronię od ocen liczbowych, ale syn prosił mnie, żebym w jego imieniu wystawił "Bitwie na żarty" 6,5/10.
1 ocena Show votes.
1 ocena Show votes.
1 ocena Show votes.