BĘDZIE BOLAŁO
Garth Ennis i Darick Robertson przedstawiają kolejną odsłonę niesamowitych przygód Chłopaków! Niesłychane zło zagraża Ziemi! Najwspanialsi herosi naszej planety jednoczą siły, żeby je powstrzymać! Bla, bla, bla… Czy jednak zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę dzieje się podczas crossoverów? Gdy Siódemka, Dzieciaki Kopniaki, Odwet i inne supergrupy zaczynają imprezę życia, „pięcioro przeciwpancernych i pies” czają się tuż za nimi. Niechcący odkrywają krwawą tajemnicę Aero American, która doprowadziła do tragedii w Nowym Jorku.
Herospazm nikogo nie zostawi bez skazy, ale dla tych, którzy przeżyją i będą w stanie czytać dalej – świat Chłopaków już nigdy nie będzie taki sam.
W tomie piątym gościnnie występuje rysownik John McCrea, który zasłynął serią Hitman.
20.02.2026
II
Kolor
Twarda
170x260 mm
144
99,00 zł
9788396252395

Zatytułowany „Herospazm”, piąty tom „Chłopaków” to najlepszy dowód na to, że to jedna z tych serii które rozwijają się z każdym kolejnym tomem, jedynie dociskając pedał gazu do podłogi. Kiedy wydaje się, że Garth Ennis powiedział już wszystko i nie ma już żadnych granic których przekroczenie mogłoby zaskoczyć czytelnika, robi kolejny krok naprzód - i to jeszcze bardziej bezkompromisowy i prowokacyjny niż wcześniej. Jeśli ktokolwiek więc myślał, że twórca osiągnął pełnię swoich bluźnierczych możliwości wcześniej, po lekturze „Herospazmu” zapewne będzie przecierał oczy ze zdumienia. Mamy tu bowiem festiwal bezeceństwa, całkowitego odklejenia od moralnych zasad i naruszania wszelkich standardów, który wynosi ogólne zepsucie świata przedstawionego na zupełnie nowy poziom.
Fabuła tomu koncentruje się wokół tytułowego wydarzenia – dorocznego „Herospazmu”, na który udają się wszyscy superbohaterowie. Oficjalna wersja głosi, że opuszczają Ziemię, by stawić czoła kosmicznemu zagrożeniu. W rzeczywistości jednak jest to tylko przykrywka dla zamkniętego, tajnego zjazdu, gdzie Supki oddają się najbardziej hedonistycznym i pozbawionym zahamowań rozrywkom. Ten punkt wyjścia jest dla Ennisa pretekstem do stworzenia jednej z najbardziej szokujących, ale i znaczących historii w całym cyklu. Rzeźnik i jego ekipa infiltrują wydarzenie, co prowadzi ich do odkrycia kolejnych warstw zepsucia kryjącego się za kulisami funkcjonowania superbohaterów i stojącej za nimi korporacji.
Obok ton rubasznego, momentami wręcz obscenicznego humoru i licznych prób szokowania odbiorcy, Ennis wykorzystuje tę historię do znacznego pogłębienia świata przedstawionego. Szczególnie wyraźnie widać to po stronie „supków”. Poznajemy tu po raz pierwszy nowe postacie, takie jak Żołnierzyk czy Szturmfront z konkurencyjnej wobec Siódemki grupy Odwet, ale co ważniejsze, coraz lepiej zaczynamy rozumieć mechanizmy działania całego systemu. Autor schodzi głębiej w struktury korporacyjnego zepsucia Aero American, odsłaniając ich wpływy w rządzie oraz bezwzględność w realizowaniu długofalowych planów. Na pierwszy plan w tej kwestii wysuwa się tu historia opowiedziana przez porwanego agenta Secret Service, który ujawnia kulisy wydarzeń z 11 września i rolę, jaką odegrała w nich korporacja. To też zarazem moment, w którym brutalna satyra zamienia się w znacznie cięższą gatunkowo opowieść o cynizmie, władzy i całkowitym lekceważeniu ludzkiego życia.
Właśnie w takich momentach „Herospazm” okazuje się czymś więcej niż tylko kolejną prowokacją. Ennis, choć nadal operuje skrajnie dosadną formą, zdaje się jeszcze bardziej skupiony na budowaniu tła dla działań bohaterów i strzela tym w dziesiątkę, bo dopiero teraz w pełni uświadamia nam na czym tak naprawdę ich misji. Walka Rzeźnika przestaje być jedynie osobistą wendetą, a zaczyna przypominać próbę rozmontowania całego zepsutego systemu korporacyjnej machiny. Jednocześnie autor nie zapomina o napięciach wewnątrz samej grupy. Coraz wyraźniej rysuje więc konflikt między Hughie’em a Rzeźnikiem, a Ojczyznosław zaczyna wykazywać pierwsze oznaki odklejenia od rzeczywistości, co zapowiada jeszcze poważniejsze konsekwencje w przyszłości.
Nie brakuje tu również zjadliwego komentarza społecznego. Ennis sięga po motywy inspirowane realnym światem, od teorii spiskowych wokół zamachów na WTC, przez aluzje do tajemniczych spotkań elit na odizolowanych wyspach, po krytykę populizmu i oportunizmu w najwyższych kręgach władzy. Wszystko to podane jest w charakterystyczny dla niego, brutalny i przejaskrawiony, ale jednocześnie zaskakująco trafny sposób.
„Herospazm” może przez to sprawiać wrażenie tomu mniej skupionego na indywidualnych historiach bohaterów, ale to tylko pozory. W rzeczywistości to jeden z najważniejszych elementów całej układanki i moment, w którym świat „Chłopaków” nabiera pełnej głębi, a stawka konfliktu zostaje wyraźnie podniesiona. A że balansuje przy tym na granicy dobrego smaku? Cóż, taka jest cena dekonstrukcji mitu superbohatera.
1 ocena Show votes.
1 ocena Show votes.
1 ocena Show votes.