„Samozwańczy obrońca uciśnionych, tak zwana Ćma, znów widziany na ulicach Warszawy! Policja nie wierzy własnym oczom, damy mdleją ze zdumienia, gangsterzy trzęsą portkami ze strachu. Nikt nie ma pojęcia, kim jest ten wariat. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, jaki los czeka go w takim mieście…”
Cyprian Leopold Różewicz. Za dnia – awangardowy artysta, samotnik, ekscentryk. Nocą – superbohater! Ćma powraca w kolejnych historiach z gatunku retrofuturystycznego noir. Tym razem śmiałek w bieli zetknie się z nowym szefem mafijnego półświatka – siejącym anarchię wśród warszawskich oficjeli Elegantem. Jakby tego było mało do miasta zawitał złowrogi Zegarmistrz. Jaki ma to związek z przeszłością Cypriana? I kim jest ten cały Mol, kurde mol?!
Kontynuacja ciepło przyjętej Ćmy #1. Nie wymaga znajomości poprzedniego odcinka serii.
30.09.2022
I
Czerń / Biel
Miękka
162x235 mm
24
15,00 zł
9788366347632
| Rok | Nagroda | Kategoria | Wynik |
|---|---|---|---|
| 2023 | Nagrody Nowej Fantastyki | Polski Komiks Roku | Nominacja |
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Ćma to dość świeży polski superbohater i muszę przyznać, że jego świat całkiem nieźle mnie wciągnął. Historia dzieje się w latach 20, ale nie jest to typowa podróż do przeszłości. Autor dorzucił tutaj kilka elementów z naszych czasów, jak chociażby smartfony, co tworzy naprawdę ciekawy i nietypowy miks.
Całość ma lekko gangsterski, momentami mroczny klimat. Szczególnie drugi tom idzie w tę stronę i właśnie wtedy historia zaczyna nabierać konkretniejszych kształtów.
Pierwszy tom traktuję trochę jako rozbieg, dostajemy zaledwie dwie krótkie historyjki, które mają przede wszystkim pokazać, czym Ćma właściwie będzie. Dopiero drugi tom rozwija skrzydła i zaczynamy dowiadywać się więcej o naszym bohaterze. I tutaj pojawiło się pierwsze pozytywne zaskoczenie, bo naprawdę fajnie zostało to wszystko rozpisane. Co prawda rozwiązania poszczególnych epizodów przychodzą czasami zdecydowanie zbyt szybko i nagle, ale sam klimat robi robotę.
Gdybym miał do czegoś przyrównać Ćmę, to powiedziałbym, że jest to takie skrzyżowanie Sin City z Hellboyem. Trochę kryminału, trochę nadnaturalnych klimatów, sporo mroku i charakterystyczna atmosfera.
Na pochwałę zasługują również ilustracje. Oba tomy są pod tym względem bardzo zróżnicowane, ale praktycznie zawsze trzymają co najmniej dobry poziom. Niektóre epizody wyglądają wręcz rewelacyjnie i potrafią naprawdę przykuć wzrok.
Jak na początek? Całkiem solidnie! Ćma zdecydowanie ma potencjał, dlatego z chęcią sprawdzę kolejne tomy.