Criminal to jeden z najbardziej cenionych komiksów kryminalnych dwudziestego pierwszego wieku, zdobywca sześciu nagród Eisnera i dwóch nagród Harveya, w tym dla najlepszego scenarzysty i najlepszej nowej serii. Prawdziwy tryumf niezawodnego duetu twórców – Eda Brubakera i Seana Phillipsa – w których imponującym dorobku znajdują się także takie tytuły jak The Fade Out (Zaćmienie), Fatale, Incognito i Pulp.
Zły czas, złe miejsce to fragment niełatwej historii rodziny Lawless przedstawionej w dwóch odsłonach, które spajają bohaterowie tanich, komiksowych zeszytów. Gdy w latach siedemdziesiątych Teeg trafia za kratki, za jego głowę zostaje wyznaczona nagroda. Robi więc wszystko, co w jego mocy, aby przeżyć i wrócić do swojego syna Tracy’ego w samą porę na jego dwunaste urodziny… które zamierza świętować, przemierzając samotne autostrady Ameryki z misją śmierci.
Tymczasem Parszywy weekend to opowieść o zbrodni w świecie komiksowych twórców – ponieważ komiksy nie tylko łamią serca, czasami potrafią też zabić! Hal Crane rysuje komiksy od kilkudziesięciu lat, więc wie o tym lepiej niż ktokolwiek inny. Uwięziony na konwencie komiksowym i oczekujący na nagrodę za całokształt twórczości, Hal zabiera czytelnika – i byłego asystenta – w mroczną podróż przez tajną historię medium, które od początku istnienia przyciągało drobnych złodziejaszków, oszustów i zdesperowanych marzycieli.
„Dzieła Brubakera i Phillipsa zawsze wyprzedzały swoje czasy o jakieś osiem lat”.
– Brian K. Vaughan
„Brubaker i Phillips wyznaczają najwyższy standard kryminalnych serii komiksowych”.
– Warren Ellis
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w Criminal vol. 7: Wrong Time, Wrong Place oraz Criminal: Bad Weekend HC (Criminal #2–3).
04.2021
I
Kolor
Twarda
180x275 mm
176
110,00 zł
9788366589346
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Criminal to seria, która przyzwyczaiła mnie do naprawdę wysokiego poziomu, więc miałem spore oczekiwania. Niestety tym razem było po prostu trochę za grzecznie.
Wbrew pozorom dostajemy tutaj nie dwie, a trzy historie. Pierwsza opowiada o polowaniu na Teega Lawlessa w więzieniu. Druga, choć najkrótsza, okazała się dla mnie zdecydowanie najciekawsza. Poznajemy w niej bliżej młodego Ricka, syna Teega. Kilka scen wystarczyło, żeby pokazać jak fatalnym ojcem był Teeg i jak bardzo jego syn próbował uciec od codziennej przemocy. Schronienie znalazł w komiksach i ten motyw wypadł naprawdę świetnie.
Trzecia historia skupia się na podstarzałym rysowniku komiksów, który przez różne machlojki został odsunięty na boczny tor. To również ciekawa opowieść, zwłaszcza jeśli lubicie kulisy powstawania komiksów.
Problem w tym, że wszystkie trzy historie są po prostu… dobre. I tylko dobre. Czyta się je fajnie, ale ani razu nie miałem poczucia, że autorzy czymś mnie zaskoczyli albo wbili w fotel. Poprzednie tomy zawiesiły poprzeczkę naprawdę wysoko i tutaj niestety trochę zabrakło.
Na szczęście jest coś, co Brubaker i Phillips potrafią jak mało kto. Każda kolejna historia sprawia, że jeszcze lepiej poznajemy portret znanych nam już bohaterów i coraz bardziej rozumiemy ten brudny, kryminalny świat. To właśnie rozbudowa uniwersum jest największą siłą Criminala i czwarty tom tylko to potwierdza.
Od strony wizualnej nie ma na co narzekać, a twórcy postanowili też trochę urozmaicić ten tom. Mamy psychodeliczne, kolorowe wizje po kwasie, są też czarno-białe strony fikcyjnego komiksu fantasy, który przewija się przez dwie historie. Niby drobiazgi, ale fajnie przełamują dobrze znaną stylistykę serii.
To nadal kawał dobrego kryminału i obowiązkowa lektura dla fanów Criminala. Po prostu po poprzednich tomach liczyłem na coś więcej.
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek