Po upadku diabelskich rządów Wilsona Fiska Matt Murdock i Elektra Natchios łączą siły już nie tylko jako sojusznicy i kochankowie, lecz także jako przywódcy odrodzonej Pięści – starożytnego bractwa toczącego świętą wojnę z brutalnym klanem ninja znanym jako Dłoń. Żeby w pełni poświęcić się walce ze złem, Matt musi porzucić swoje dawne życie, Nowy Jork i wszystko, co kiedykolwiek znał. Im jednak bliżej decydującej bitwy, tym bardziej kwestionuje swoje metody… Czy naprawdę walczy w imię Boga czy jedynie ulega kolejnej niszczycielskiej obsesji? I czy Elektra wytrwa na ścieżce odkupienia?
Scenariusz tego albumu napisał Chip Zdarsky, laureat aż pięciu Nagród Eisnera i autor takich komiksów jak „Batman”, „Sex Criminals” i „Spider-Man. Historia życia”. Rysunki stworzyli Marco Checchetto, Rafael de Latorre i inni artyści.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Daredevil” (2022) #1–14.
25.02.2026
I
Kolor
Miękka ze skrzydełkami
167x255 mm
360
149,99 zł
9788328175631

Na nowy tom z przygodami Daredevila i Elektry przyszło nam poczekać ponad pół roku. W zamian album jest naprawdę pokaźnych rozmiarów i dostarcza mroczną, wypełnioną emocjami historię.
W oryginalnym wydaniu, to co dostaliśmy w czwartym tomie przygód Śmiałka z Hell’s Kitchen ukazało się w trzech tomach zatytułowanych “Daredevil and Elektra”, bo przecież od jakiegoś czasu ta kobieca bohaterka nie jest jedynie dodatkiem do przygód superbohatera. Więcej - podczas pobytu Daredevila w więzieniu przejęła jego rolę i w nowym kostiumie nie jest już zabójczynią Elektrą Natchios - jest nowym Daredevilem, przestrzegającym tych zasad, które dla swojego superbohaterskiego alter ego wykuł niegdyś na nowojorskich ulicach Matt Murdock. Teraz jednak przyszedł czas na nowe rozdanie, nową misję, nowy wymiar współpracy dwójki bohaterów. Jak możemy się domyślać - będzie się działo.
Poprzednią odsłoną ich przygód był event “Diabelskie rządy”, który podsumował losy Wilsona Fiska w roli burmistrza Nowego Jorku i zmienił obraz miasta w bitewny pejzaż. W tle rozbudowanej opowieści Chipa Zadarskiego czają się wciąż Stromwynowie - bogacze, z którymi Daredevil i Elektra mają na pieńku. Wcale nie w tle szalała w “Diabelskich rządach” Dłoń, której przedstawicielką była zabójcza Aka. A fakt, że obecnie przywódcą tej paskudnej organizacji jest nie kto inny, jak sam Punisher, zapowiada w czwartym tomie “Daredevila” naprawdę wyjątkową rozgrywkę. I jest ona wyjątkowa, ale pod innymi względami, niż wstępnie moglibyśmy zakładać.
Ten tom ma jakąś dziwną manierę narracyjną - kiedy w jego początkach pojawia się Robert “Goldy” Goldman (obecnie prokurator, kiedyś kolega Matta ze studiów) i odkrywa przed naszym bohaterem ważkie sekrety, coś zaczyna się dziać z percepcją superbohatera, a i sam czytelnik czuje się jakby poruszał się w fabularnej mgle. Bo niby zdeterminowany Daredevil razem z Elektrą stają na czele Pięści i szykują się do ostatecznej rozgrywki z Dłonią, a tak naprawde widzimy Matta coraz bardziej zagubionego, z szaleństwem w oczach, z niezłomnymi postanowieniami, które mają ciężar fanatyzmu. Plansze i kadry tworzone przez Marco Checchetto i Rafaela de Latorre są coraz ciaśniejsze, eksponują coraz mniej przestrzeni, jakby bohaterowi i samej historii brakowało tchu, a kolory stają się coraz bardziej przytłaczające. Dzieje się coś niedobrego z naszym bohaterem i nie możemy pozbyć się uczucia, że podąża on drogą prosto do upadku. To zresztą nie nowość w przypadku Daredevila - już nie raz podejmował kontrowersyjne decyzje, już przecież władał podejrzanymi organizacjami. Przeszedł tyle, że rzeczywiście mógł oszaleć, choć w swoim mniemaniu potrafi tę nową misję całkowitej likwidacji Dłoni w przemyślany sposób zracjonalizować.
Do tej nowej misji Daredevil - tak jakby to nie był on - zbiera wokół siebie grupę uwolnionych z więzienia złoczyńców. To sygnał, że scenarzysta myśli o konsekwencjach swoich wyborów fabularnych i pokazuje, jak pobyt w więzieniu wpłynął na Matta. Więzienie to piekło, które nikogo i niczego nie naprawi, to systemowy błąd i przeżytek. Dlatego lepiej jest uwolnić zgraję więźniów i naprawiać ich we własny sposób - najlepiej we wspólnej walce z Dłonią. I tak oto, Daredevil i Elektra rozpoczynają wojnę, na którą mogą nie mieć wystarczających sił i środków, bo przecież na uwolnienie złoczyńców muszą zareagować inni superbohaterowie, w tym Spider-Man, który bardzo ofiarnie pomagał daredevilowi w pierwszym zeszycie tego tomu. Teraz to już przeszłość. Z Mattem nie można się dogadać, Elektra jest zafiksowana na przepowiedniach, oboje desperacko chcą zrealizować swój plan. I sądząc z coraz bardziej posępnej w tonie narracji, będą musieli słono za to zapłacić.
Były momenty, kiedy miałem dość tej lektury i tęskniłem za bardziej kolorowym, nie tak posępnym runem Marka Waida. Jednak muszę przyznać, że Chip Zdarsky dowiózł, że wymyślił angażującą opowieść, że udanie połączył dwójkę bohaterów na drodze do upadku i dał w końcówce przejmujące zamknięcie swojej historii. Po tym co się wydarzyło można nawet pomyśleć, że miał ambicję pójść dalej w dręczeniu superbohatera niż kiedyś Miller, Bendis i Brubaker i wyszło mu to całkiem całkiem. Cały jego run trudno uznać za doskonały, ale niechybnie ma swoją wagę, ma logikę i ciekawie rozbudowuje tytułową postać. Matt Murdock, choćby nie wiem co, zawsze musi się czegoś rozpaczliwie chwycić, zawsze musi próbować, musi starać się być lepszym człowiekiem i superbohaterem, choć czasem te starania wypadają ekstremalnie. To facet, który musi się poświęcać dla innych i to właśnie zobaczyliśmy w czwartym tomie - nawet jeśli Matt nie sprawiał wrażenia, że właśnie na tym mu zależy.
Najsmutniejsze w tym jest to, że Marvel nigdy z nim nie skończy, twórcy zawsze będą nim poniewierali, Bóg, tak mocno obecny w tej historii, zawsze będzie testował jego wiarę. I dlatego tak ważne są momenty wyciszenia, które dostajemy w ostatnim zeszycie. Celebrująca je Elektra staje się nagle bardziej ludzka, ale wiemy, że to tylko do czasu, bo już zaraz, już za chwilę, te cenne chwile miną i znów będzie trzeba bawić się w superbohaterstwo.
1 ocena Show votes.
1 ocena Show votes.
1 ocena Show votes.