Trzeci tom przygód Matty’ego Rotha, młodego korespondenta wojennego, w rewelacyjnej serii „DMZ – Strefa Zdemilitaryzowana”. Nowy Jork – ziemia niczyja w samym centrum drugiej amerykańskiej wojny domowej. Matty Roth jest w tym miejscu jedynym głosem mieszkańców, którzy walczą o przeżycie. Kiedy po kilku latach walk strony konfliktu zasiadają do rozmów pokojowych, wśród kandydatów na gubernatora strefy pojawia się charyzmatyczny samozwańczy polityk Parco Delgado. Matty zauroczony siłą i osobowością mężczyzny, w którym widzi cechy Hugo Cháveza, Che Guevary i Ala Sharptona, zaczyna z nim współpracować.
Autorem scenariusza „DMZ” jest wielokrotnie nominowany do Nagrody Eisnera Brian Wood, znany z takich serii jak „Ludzie Północy”, „The Couriers”, „The Massive”, „Star Wars”, „Conan The Barbarian”, „Lord of the Rings” i „X-Men”. Rysunki wykonał włoski artysta Riccardo Burchielli, znany polskim fanom z serii „Ludzie Północy”. Tom trzeci zawiera zeszyty 29-44 serii oryginalnej.
10.2020
I
Kolor
Twarda
170x260 mm
408
119,99 zł
9788328196285
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Kwestia najważniejsza, z którą nie ma co dyskutować, brzmi następująco: „DMZ” nadal jest w doskonałej formie i na szczęście nic nie zapowiada, że coś się w tym temacie zmieni w przyszłości.
Trzeci tom, podobnie jak dwa poprzednie, stanowi kawał soczystej opowieści, wrzynającej się bez skrupułów w umysł czytelnika i nie pozwalającej o sobie zapomnieć. W dodatku ta seria na oczach czytelnika wspaniale ewoluuje. „DMZ” stało się, czego można się było spodziewać, pełnoprawną opowieścią z gatunku political fiction, zachwycającą sposobem ukazania funkcjonujących mechanizmów politycznych. Choć może „zachwycający” to nie do końca właściwy przymiotnik odnośnie materii politycznej. Może lepiej byłoby nazwać to co prezentuje nam Wood jako „odpychające”?
Bez względu jednak na osobiste odczucia odnośnie kwestii politycznych, lektura kolejnego tomu historii o nowojorskiej strefie zdemilitaryzowanej utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to seria wybitna. A to co zrobił autor w krótkiej, składającej się z trzech zeszytów serii pt. „Bez przyszłości” to już prawdziwe mistrzostwo. Wood stworzył na potrzeby tej historii bohatera nie do zapomnienia, prawdziwego, wydawałoby się, twardziela z krwi i kości. To wszystko to jednak fasada oparta na jego brutalnych przeżyciach, to mechanizm obronny, który pozwala mu jeszcze funkcjonować w tym zwariowanym świecie. „Bez przyszłości” to bolesna historia, ale tak sobie myślę, że wszyscy fani typowych „papierowych” bohaterów pokroju Punishera powinni poznać przynajmniej ten krótki fragment historii o DMZ. Zobaczą co znaczy być naprawdę TWARDYM. I na pewno wsiąkną w tę opowieść. Inaczej się nie da.