Prawdziwa historia Gregory’ego Boyingtona i jego „Czarnych Owiec”. Steve i Frank, dwaj młodzi piloci myśliwców, zaciągają się do Amerykańskiej Grupy Ochotniczej, aby walczyć z siłami japońskimi podczas inwazji na Chiny. To właśnie tam spotykają niezwykłą postać – Grega Boyingtona. Ten nim udowodnił swą wartość w wojnie na Pacyfiku, chrzest bojowy przeszedł właśnie w eskadrze Latających Tygrysów. Ci młodzi i pełni zapału amerykańscy piloci praktycznie sami powstrzymali japońskie siły powietrzne, kładąc kres ich mitowi.
Sam Boyington musiał niestety opuścić tamten teatr działań wojennych z przyczyn zdrowotnych, ale wkrótce powrócił na Pacyfik, aby pomóc stworzyć tam niezwyciężoną amerykańską machinę wojenną.
Wydanie zawiera tomy:
- Niejaki Boyington
- „Czarne Owce” na ratunek
- Śmierć według Boyingtona
2024
I
Kolor
Twarda
240x320 mm
152
129,99 zł
9788368092059
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Tom 1 „Eskadry Narwańców” to wydanie zbiorcze zawierające 3 tomy historii o losach trójki amerykańskich pilotów walczących na Pacyfiku podczas II Wojny Światowej w oddziale pn. „Czarne Owce”. Nie jest to może opowieść porywająca swym rozmachem czy klimatem, ale mimo wszystko bawiłem się przy niej dobrze. Fajnym smaczkiem jest fakt, że niektóre informacje sprytnie wplecione w treść, wzbogacają wiedzę czytelnika związaną z wówczas stosowaną taktyką walki powietrznej.
Poza tymi nadzwyczaj ciekawymi fragmentami autor pokusił się również o ukazanie problemów lotników związanych z codziennym funkcjonowaniem w koszarach. I choć może nie jest to napisane w sposób, który potrafiłby wstrząsnąć czytelnikiem, to jednak chwała mu za podjęcie tego równie interesującego, jak walki powietrzne, tematu.
Oczywiście, tak jak to jest przyjęte w tym specyficznym gatunku komiksowym, najważniejszym elementem staje się oprawa graficzna i jak najwierniejsze zobrazowanie maszyn bojowych panujących w przestworzach. Czym dalej w las, czym historia bardziej się rozwija, tym więcej radości dla oczu czytelnika. Wiele plansz robi tu bardzo dobre wrażenie i ogląda się ten komiks, szczególnie od tomu 2, z wielką satysfakcją. Pewnie, że można by trochę pomarudzić na sposób ukazania ludzkich bohaterów, ale są to doprawdy nieistotne szczegóły. Uwierzcie mi: widok F4 Corsaira w amerykańskim malowaniu morskim na tle nieba jest na stronach tego komiksu niezapomniany i budzi uczucie podziwu oraz zazdrości w umyśle każdego fana lotnictwa.
„Eskadra Narwańców” to opowieść skierowana zdecydowanie do fanów militariów i historii konfliktów zbrojnych, ale myślę, że jest na tyle lekko napisana, że również miłośnik tytułów przygodowych będzie się bardzo dobrze bawił przy lekturze, a przy okazji poszerzy swoją wiedzę historyczną.