Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w Fatale #1-5.
W czasach współczesnych Nicolas Lash natyka się na sekret, który poprowadzi go najmroczniejszą ze ścieżek, jakie tylko można sobie wyobrazić… ku uwodzicielskiej kobiecie, prawdziwej femme fatale, która od lat 30. XX wieku ucieka przed swoimi prześladowcami.
W latach 50. XX wieku reporter z San Francisco Hank Raines napotyka tę samą kobietę i zostaje wciągnięty do okrutnej rozgrywki pomiędzy skorumpowanym gliną a mężczyzną, który jest bardziej potworem niż człowiekiem.
Kim jednak jest Josephine i jaka jest jej tajemnica? Ilu ludzi jeszcze umrze, by spełnić jej życzenie. Ilu będzie gotowych dla niej zabić?
Fatale to udana mieszanina czarnego kryminału i horroru. Opowieść o prawdziwie epickim rozmachu, z jaką nigdy wcześniej się nie zetknęliście.
„Trudno byłoby znaleźć lepszy duet twórców niż ten, który w świecie komiksu tworzą Brubaker i Phillips”. – Comics Alliance
„Fatale to złowieszcza, błyskotliwa i być może najlepsza historia, jaką stworzyli wspólnie Ed Brubaker i Sean Phillips. To mówi samo za siebie”. – IGN
„Fatale to coś więcej niż unikalna opowieść. Daje ona podwaliny pod coś zupełnie nowego i do tej pory niespotykanego”. – Broken Frontier
10.2014
I
Kolor
Twarda
170x260 mm
136
49,00 zł
9788361319481
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Mrok, strach, niepokój i jeszcze to przeświadczenie, że na happy end nie ma szans. Duet Brubaker – Phillips znany jest z zapewniania czytelnikom tego typu uczuć i jest za to ciągle doceniany. Istnieje cała rzesza czytelników, którzy podobnie jak ja, czerpią ogromną przyjemność z taplania się w nieszczęściu dotykającym bohaterów tej pary twórców. I co najlepsze, nadal nam mało.
Serię „Fatale” rozpoczyna album „Śmierć podąża za mną” i już sam tytuł wyraźnie sygnalizuje, że zabawa dla fanów wspomnianego wcześniej tandemu będzie przednia. Dla mnie zaskoczeniem był natomiast fakt, że opowiedziana historia to nie jest typowy kryminał noir. Brubaker bardzo mocno skręcił w stronę horroru i trzeba przyznać, że w te klocki też jest bardzo dobry.
Główną bohaterką jest tajemnicza Josephine, uosobienie kobiety fatalnej, wokół której mężczyźni nie dość, że kręcą się jak muchy, to jeszcze jak muchy padają. Josephine skrywa wiele sekretów, których podłoże osadzone jest w estetyce horroru. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że autorzy bardzo mocno ukorzeniają swoją opowieść w rzeczywistości wyglądającej na wyjętą wprost z Lovecraftowskiego uniwersum. Taka na przykład postać Bishopa i kultu, któremu przewodzi, jednoznacznie kojarzy się z dziełami samotnika z Providence. I wiecie co? Ja wcale nie mam o to pretensji. Uważam wręcz, że rzadko którzy autorzy tak celnie i z gracją potrafiliby nawiązać do twórczości H.P.Lovecrafta.
Oczywiście nie można zapomnieć o świetnej pracy jaką wykonał przy tym komiksie rysownik. Sean Phillips może swoich wiernych fanów niczym nie zaskakuje, ale w gruncie rzeczy nie musi, bo to co robi idealnie pasuje do scenariusza, który przenosi na karty papieru. Mrok wykreowany przez artystę wylewa się tu wprost z każdej strony i buduje atmosferę zagrożenia równie skutecznie, jak sama historia.
Seria „Fatale” to zdecydowanie jeden z klasyków historii noir i byłaby duża szkoda, gdybyście nie poznali tego materiału. Może i nie niesie on ze sobą zbyt dużo pozytywnego ładunku, ale przecież nie sięgamy po komiksy tylko po to, żeby się pośmiać. Ale bądźcie świadomi, że tutaj mrok zwycięża.