Theresa nigdy nie wierzyła w magię. Kiedy jednak wraca do domu, aby zaopiekować się chorą matką, odkrywa, że wróżby z kart tarota i jasnowidztwo nie są tylko kuglarskimi sztuczkami. Nękana dziwnymi wizjami i skonfrontowana z tajemnicami rodzinnego miasteczka, dziewczyna musi zdecydować, czy przeciwstawić się przeznaczeniu i dalej uciekać przed przeszłością, czy może jednak podążyć ścieżką, która została jej wyznaczona przez los.
Małe Arkana to ciepła opowieść o trudnych relacjach rodzinnych, życiowych wyborach i mocy ukrytej w magii, której autorem jest bestsellerowy autor Jeff Lemire (Ascender, Descender, Twardziel).
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach serii Minor Arcana #1–5.
„W Małych arkanach Jeff Lemire po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem opowiadania historii. Tworzy niezwykle żywy gobelin i powoli odsłania go przed czytelnikiem, ukazując fantastyczny świat oraz grozę kryjącą się pod warstwą codziennego życia. Co za triumf!”
— Scott Snyder (Batman)
„Małe arkana nie są dziełem Jeffa Lemire’a, którego znamy, bo facet nie przestaje ewoluować i zaskakiwać nas każdym nowym tytułem”.
— Patton Oswalt (Minor Threats)
„Małe arkana od pierwszej strony tętnią życiem, emocjami i tajemnicą. Budowanie nowego świata jest dla Jeffa Lemire’a czymś naturalnym i jestem rozpaczliwie ciekaw, jak potoczy się ta opowieść”.
— James Tynion IV (Coś zabija dzieciaki)
31.10.2025
I
Kolor
Twarda
180x275 mm
144
85,00 zł
9788367571630
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Małe Arkana. Tom Pierwszy: Głupiec.
Jeff Lemire od lat należał do grona moich ulubionych twórców, ale niestety od pewnego czasu coraz częściej mam wrażenie, że zaczyna kręcić się w kółko, a spadek formy jest mocno odczuwany. Małe Arkana tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu.
Po raz kolejny dostajemy senne miasteczko, bohatera wracającego w rodzinne strony i demony przeszłości, które nie dają o sobie zapomnieć. Tym razem autor dorzuca jeszcze wróżbitów, tajemnicze wizje i ukryty wymiar, ale to jedynie ozdobniki. Fundament historii jest boleśnie znajomy i niestety nie wnosi praktycznie nic nowego.
Największym problemem komiksu są jednak bohaterowie. To zaledwie cień postaci, które Lemire potrafił stworzyć w swoich najlepszych dziełach. Brakuje im charyzmy, charakteru i tego czegoś, co sprawiałoby, że chciałoby się śledzić ich losy. Szczególnie boli to wtedy, gdy widzimy nawiązania do znakomitego Royal City. W porównaniu z tamtą historią, ale też z Podwodnym Spawaczem czy Łasuchem, Małe Arkana wypadają zwyczajnie płytko i pozbawione są emocjonalnego ciężaru. Klimatu, z którego Lemire słynął, również jest tutaj jak na lekarstwo.
Na szczęście warstwa wizualna trzyma poziom. To klasyczny styl Lemire’a: surowy, szkicowy i momentami chaotyczny. Mnie osobiście od zawsze się podobał i dobrze współgra z jego opowieściami. Rozumiem jednak, że nie każdemu przypadnie do gustu. Tyle że akurat rysunki są najmniejszym problemem tego komiksu.
Szkoda, bo po Lemirze zawsze oczekuję czegoś więcej. Mam nadzieję, że to tylko chwilowa zadyszka…