Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Recenzja komiksu, który dosłownie zdefiniował na nowo pojęcie pajęczego multiwersum. Mowa o legendarnym evencie „Spiderversum” (Spider-Verse) autorstwa Dana Slotta, Oliviera Coipela i Giuseppe Camuncoliego. Choć nie wiem, kiedy trafię na lepszą i bardziej epicką historię o Pająku, jedno wiem na pewno: ten tom w 100% zasługuje na miano „Must-Have”!
W komiksie dzieje się tak niesamowicie dużo, a autorzy serwują nam tyle ciekawych wątków, że mógłbym napisać o tym ogromny artykuł. Ograniczę się jednak do momentów, które najbardziej mnie zachwyciły.
📚 O co tutaj chodzi? (Bez spoilerów):
Przez alternatywne światy przetacza się krwawe polowanie. Potężna rodzina Dziedziców (z którymi mam do czynienia po raz pierwszy) na czele z Solusem podróżuje między wymiarami, aby wyssać energię życiową ze wszystkich istniejących Spider-Manów. Aby przetrwać, herosi z całego multiwersum muszą zjednoczyć siły pod dowództwem Petera Parkera z uniwersum 616.
Moje odczucia od fana Marvela — plusy: 🧐
✅ Scenariusz i tempo: Do samej fabuły nie mam najmniejszych zastrzeżeń! Jest niesamowicie fajna, dynamiczna i trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Ta opowieść to nie jest sielanka – scenarzysta bez mrugnięcia okiem uśmiercił kilka alternatywnych wersji Spider-Mana, co od razu podbija stawkę całego konfliktu.
✅ Cudowne ilustracje i klimat: Rysownicy w tym tomie po prostu wymiatają! Komiksy są niezwykle żywe i pełne jaskrawych kolorów, jednak w momentach grozy ilustracje znakomicie odzwierciedlają ponury, ciężki klimat. Bardzo ciekawie i mrocznie została przedstawiona Ziemia-001, czyli świat Krosna, a sama „uczta” Solusa i jego dzieci jest niesamowicie krwawa i brutalna.
✅ Alternatywne wersje i Peter Parker: Przeróżne wersje Pająków robią ogromne wrażenie, ale mnie absolutnie zachwycił moment Kaine'a Parkera, kiedy ten pod wpływem emocji i walki przemienił się w potężną pajęczą bestię! Świetnym elementem jest też stanowczość i przywództwo Petera Parkera z głównego uniwersum 616. To nie jest cecha charakteru, którą Peter pokazuje na co dzień, więc fajnie było zobaczyć go jako prawdziwego, twardego dowódcę armii.
❌ Szczerze? Co mi nie zagrało: Nic. Z mojego punktu widzenia po prostu nie ma się tutaj do czego przyczepić. Wszystko zagrało idealnie!
⭐ Moja ocena: 9/10 (Absolutny top przygód z Pająkiem!)